Czy zdarzyło ci się korzystać z filtrów, by ukryć niedoskonałości na zdjęciach? Nie jesteś w tym sama. Według badania z 2021 r., regularnie robi to ponad 90 proc. młodych kobiet. Jednak, jak sugerują eksperci, żeby poprawić kondycję naszej skóry powinniśmy zastanowić się nad używaniem filtrów innego typu — tych, które oczyszczają płynącą z kranu wodę.
W większości domów, woda, którą myjemy twarz, to ta sama woda, która płynie z kuchennego kranu — ta, którą wielu z nas pije każdego dnia. Jak wyjaśnia Centers for Disease Control and Prevention, Stany Zjednoczone „mają jeden z najbezpieczniejszych i najbardziej niezawodnych systemów zaopatrzenia w wodę pitną na świecie”. Oczywiście zdarzały się przypadki zanieczyszczeń, np. w Flint w stanie Michigan, ale należą one do rzadkości.
W jaki sposób zwykła woda z kranu wpływa więc na naszą skórę? Temat ten ostatnio zrobił furorę na TikToku, gdzie filmy sugerujące, że twarda woda ma związek z egzemą, trądzikiem i łuszczycą, zbierają po setki tysięcy wyświetleń. Popularność zyskują także firmy produkujące filtry do kranów i pryszniców, które internauci wyszukują coraz częściej.
„Newsweek” porozmawiał z dr Glorią Lin, dermatolożką ze Schweiger Dermatology Group w Nowym Jorku, i zapytał ją o to, jak woda, której używamy do mycia twarzy, może wpływać na naszą skórę.
Co znajduje się w wodzie?
Zwykła woda z kranu zawiera metale, takie jak cynk, miedź, żelazo, wapń i magnez — wszystkie te pierwiastki w odpowiednich ilościach są nam potrzebne, by organizm mógł funkcjonować prawidłowo. Twarda woda zawiera jednak większe stężenie tych minerałów, a zwłaszcza wapnia i magnezu.
Południowy zachód USA należy do regionów z najtwardszą wodą w kraju. Bardzo wysokie poziomy wapnia i magnezu występują m.in. w Nowym Meksyku, Utah i zachodniej części Teksasu, a także w Wisconsin, Indianie i na Florydzie. Do stanów z miękką wodą należą Waszyngton, Oregon, Arkansas, Nowy Jork i Alabama.
Jak powiedziała Lin, twarda woda „może naruszać barierę ochronną skóry i powodować jej przesuszenie, pozbawiając ją naturalnych olejów”. Minerały natomiast „mogą wiązać się z substancjami powierzchniowo czynnymi, obecnymi w mydłach i żelach do mycia, przez co trudniej jest je usunąć ze skóry. To powoduje, że pozostaje na niej osad, a pory mogą się zatykać”. Jony minerałów zawartych w twardej wodzie mogą także powodować uszkodzenia przez wolne rodniki, co prowadzi do rozpadu kolagenu i przyspiesza starzenie się skóry.
— Twarda woda ma również wyższe pH w porównaniu do skóry, która jest lekko kwaśna. To powoduje przesunięcie poziomu pH, co może zaburzać naturalne funkcje organizmu — dodała Lin.
Czy woda z kranu wpływa na naszą skórę?
Dermatolożka zauważyła, że w ostatnich latach modne w branży kosmetycznej stało się pojęcie mikrobiomu skóry, czyli warstwy mikroorganizmów zamieszkujących naszą twarz i ciało, którą należy utrzymywać w równowadze.
— Utrzymywanie zdrowego mikrobiomu skóry to bardzo ważny i nowy kierunek badań — podkreśliła. — Niefiltrowana woda może zaburzać naturalną równowagę flory bakteryjnej, nasilać trądzik, egzemę czy atopowe zapalenie skóry.
Niefiltrowana woda może także zawierać chlor, zanieczyszczenia chemiczne, hormony, bakterie i grzyby. Zdaniem Lin, to może budzić niepokój.
— Ze względu na dużą powierzchnię ciała, z którą styka się niefiltrowana woda, naukowcy zastanawiają się, czy w ten sposób nie dochodzi do ogólnoustrojowego wchłaniania tych zanieczyszczeń przez skórę — podkreśliła.
Niefiltrowana woda może negatywnie wpływać także na włosy, powodując, że tracą swój naturalny blask, stają się suche i łamliwe.
Czy filtr do wody może pomóc?
Jak twierdzi Lin, w zależności od miejsca zamieszkania, jakości wody i typu skóry, zakup filtra może korzystnie wpłynąć na nasze zdrowie.
— Ponieważ wysokie stężenie minerałów może potęgować suchość skóry i osłabiać jej barierę ochronną, będzie to szczególnie odczuwalne u osób o delikatnej skórze, np. chorych na egzemę — zaznaczyła. — Minerały wiążące się z substancjami czynnymi w mydłach i żelach mogą zatykać pory, co szczególnie szkodzi osobom ze skłonnością do trądziku. Rozważyć filtrację powinny również osoby obawiające się przedwczesnego starzenia skóry przez działanie wolnych rodników, ponieważ efekty tego procesu są raczej długofalowe i nie zawsze widoczne od razu.
Lin wspomniała także o badaniach nad zależnością między twardą wodą a egzemą, prowadzonych przez dermatologa z Londynu, dr Zarifa Jabbar-Lopeza. Jabbar-Lopez i jego zespół badają, czy zmiękczacze wody mogą pomagać w zapobieganiu egzemie u noworodków. Według Amerykańskiej Akademii Dermatologicznej, to schorzenie może dotykać nawet 25 proc. niemowląt w USA.
— Jeżeli nie doświadczasz żadnych zauważalnych skutków ubocznych po kontakcie z niefiltrowaną wodą, niekoniecznie musisz ją filtrować — radzi Lin. — Jednak jeśli po kąpieli zauważasz niekorzystne zmiany lub podczas podróży stan twojej skóry wyraźnie się poprawia, rozważ zamontowanie filtra.
Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.



