-
Ambasada Stanów Zjednoczonych w Kijowie poinformowała, że jej działalność pozostaje bez zmian pomimo rosyjskich ostrzeżeń o atakach.
-
Rosja zagroziła eskalacją ataków na Kijów i wezwała obcokrajowców do opuszczenia miasta, a niektóre kraje UE, w tym Polska, zareagowały wezwaniem rosyjskich ambasadorów.
-
Przedstawiciel Ukrainy mówił, że część amerykańskich dyplomatów opuściła Kijów podczas ostatniego rosyjskiego ataku w niedzielę, jednak ambasada odmówiła komentarza w tej sprawie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Ambasada Stanów Zjednoczonych w Kijowie zaprzeczyła doniesieniom, które były następstwem ostrzeżeń ze strony Rosji, by dyplomaci i obcokrajowcy opuścili stolicę Ukrainy przed eskalacją ataków.
W serwisie X ambasada USA w Kijowie poinformowała, że nie nastąpiły żadne zmiany w jej pracy. „Ambasada USA jest otwarta. Nie ma żadnych zmian w naszej działalności, a doniesienia sugerujące inaczej są nieprawdziwe” – napisano.
Ambasada USA zaprzecza doniesieniom. Personel pozostaje w Kijowie
Zgodnie z informacją opublikowaną przez placówkę w mediach społecznościowych pełniąca obowiązki ambasadora USA w Kijowie Julie Davis przebywała w weekend we Lwowie, gdzie uczestniczyła w zaplanowanych wydarzeniach.
„Dla Departamentu Stanu nie ma ważniejszego priorytetu niż bezpieczeństwo Amerykanów i regularnie weryfikuje on stan zabezpieczeń ambasady w Kijowie” – czytamy w poście w serwisie X.
„Ponawiamy nasze przesłanie, że Amerykanie nie powinni podróżować na Ukrainę z żadnego powodu przez wzgląd na trwający konflikt zbrojny” – dodała placówka.
Doniesienia o wyjeździe amerykańskich dyplomatów z Kijowa zdementował też rzecznik ukraińskiego resortu spraw zagranicznych Heorhij Tychyj. – Te informacje nie są zgodne z prawdą – powiedział dziennikarzom.
Rosja zagroziła serią ataków. Wzywają rosyjskich ambasadorów
Niektóre ukraińskie media przytoczyły w czwartek wypowiedź szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas, która stwierdziła, że amerykański personel dyplomatyczny opuścił miasto.
Kallas mówiła dziennikarzom przy okazji spotkania ministrów spraw zagranicznych na Cyprze, że wszystkie zagraniczne ambasady w Kijowie zlekceważyły groźbę ataków ze strony Moskwy, z wyjątkiem jednej.
– Wczoraj z Ukrainy dotarła do nas informacja, że wszystkie ambasady pozostały na miejscu, z wyjątkiem jednej – powiedziała Kallas w czwartek. – Wszyscy Europejczycy zostali. Amerykanie wyjechali – dodała.
Wcześniej kilka państw UE, w tym Polska, wezwało rosyjskich ambasadorów po tym, jak w poniedziałek Moskwa zapowiedziała serię uderzeń w obiekty wojskowe i przemysłowe w ukraińskiej stolicy i w związku z tym zaleciła cudzoziemcom jak najszybsze opuszczenie Kijowa.
Rosja wysłała USA „rekomendacje”. „Nie ma jeszcze odpowiedzi”
Tymczasem doradca Władimira Putina Jurij Uszakow oświadczył, że Rosja nie otrzymała odpowiedzi z USA na komunikat zapowiadający ataki. – Złożyliśmy oświadczenie w tej sprawie, a nasza rekomendacja została również przekazana Amerykanom odpowiednimi kanałami. O ile wiem, nie ma jeszcze odpowiedzi – cytuje Uszakowa propagandowa agencja TASS.
Odnosząc się do słów szefowej unijnej dyplomacji na temat amerykańskich dyplomatów, Uszakow ironicznie stwierdził: „Jeśli wierzysz Kallas, to ja już nie wiem”.
Amerykanie mieli opuścić Kijów podczas ostatniego dużego ataku Rosji
Z kolei doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Dmytro Lytwyn mówił dziennikarzom, że Ukraina dowiedziała się, iż niektórzy amerykańscy dyplomaci opuścili Kijów w czasie ostatniego potężnego rosyjskiego ataku w niedzielę.
Urzędnik dodał, że Ukraina jest wdzięczna wszystkim ambasadom, które działają w Kijowie i wspierają Ukrainę.
Jak podaje agencja Reutera, przedstawiciel ambasady USA w Kijowie odmówił komentarza w sprawie wypowiedzi Lytwyna.
Mimo zagrożenia atakami powietrznymi w Kijowie pozostał personel ambasady RP.
-
Ławrow ostrzegł Rubio, w tle ataki na Kijów. Jest głos z USA, media donoszą
-
Bezprecedensowa sytuacja w Królewcu. Pierwszy raz od wybuchu wojny














