Główny Urząd Statystyczny (GUS) przedstawił w piątek szybki szacunek wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w maju. Ze wstępnych danych wynika, że inflacja konsumencka wyniosła w tym miesiącu 3,1 proc. rok do roku, wobec 3,2 proc. miesiąc wcześniej. W relacji miesiąc do miesiąca nastąpił spadek o 0,3 proc.
– W maju 2026 r. ceny towarów i usług konsumpcyjnych wg szybkiego szacunku były wyższe rok do roku o 3,1% (wskaźnik cen 103,1), a w stosunku do poprzedniego miesiąca spadły o 0,3% (wskaźnik cen 100,3) – czytamy w komunikacie zamieszczonym dziś przez GUS.
Inflacja w maju w dół. Minister finansów nie kryje zadowolenia
Dzisiejsze dane są wyraźnie niższe niż prognozowali ekonomiści. Konsensus rynkowy wynosił bowiem 3,7 proc. Zwraca na to uwagę minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. – Inflacja w maju spadła do poziomu 3,1%. Wyraźnie poniżej oczekiwań analityków, którzy oczekiwali wzrostu do 3,7%. Polska gospodarka kolejny raz pokazuje odporność na zewnętrzne szoki – napisał szef resortu finansów i gospodarki na platformie X.
Z danych zaprezentowanych przez GUS wynika, że największy wpływ na majowy odczyt miała kategoria paliwa i smary do prywatnych środków transportu, które w mijającym miesiącu były o 12,3 proc. droższe niż rok wcześniej. W relacji do kwietnia nastąpił spadek w tej kategorii o 0,1 proc.
W kategorii energia elektryczna, gaz i inne paliwa odnotowano wzrost o 5 proc. rok do roku (w ujęciu miesięcznym tym razem nie nastąpiły zmiany). Z kolei ceny żywności i napojów bezalkoholowych poszły w górę o 0,5 proc. rok do roku (w relacji miesiąc do miesiąca nastąpił spadek o 0,1 proc.).
Ostateczne dane dotyczące inflacji konsumenckiej za maj poznamy w pierwszej połowie przyszłego miesiąca.













