W skrócie
-
Rosja planuje przeznaczyć 50 milionów dolarów na operację mającą wpłynąć na wyniki wyborów parlamentarnych w Armenii – ustaliła agencja Reutera.
-
Agencja informuje o planach transportu około 100 tysięcy Ormian z Rosji na wybory oraz o możliwych kampaniach dezinformacyjnych związanych z wyborami.
-
Według źródeł preferowanym kandydatem Kremla na stanowisko premiera jest Samwel Karapetian, ale partia Kontrakt Obywatelski Nikola Paszyniana uzyskała najwyższe poparcie w majowych sondażach.
Wybory parlamentarne w Armenii odbędą się 7 czerwca. Rosja – jak podaje agencja Reutera – zamierza wykorzystać ten czas i przerzucić około 100 tysięcy Ormian mieszkających na rosyjskim terytorium, aby wpłynęli na wyniki głosowania.
Koszt takiej operacji to według źródeł 50 milionów dolarów (ok. 182 mln zł). Do połowy maja Kreml miał wyznaczyć limity Ormian, które każdy region ma wysłać, i zwrócić się do władz lokalnych o składanie sprawozdań z przygotowań.
Wybory parlamentarne w Armenii. Media o planach Rosji
Informacje przekazały agencji Reutera trzy źródła, w tym co najmniej jeden amerykański urzędnik wysokiego szczebla. Dziennikarze nie byli w stanie ustalić, czy plan jest realizowany.
Agencja – powołując się na dane zachodnich służb wywiadowczych – podaje również, że rosyjskie plany obejmują także kampanie dezinformacyjne, które mają być prowadzone przed wyborami w Armenii.
Powodem rzekomej ingerencji w wybory ma być sprzeciw Moskwy wobec utrzymania Nikola Paszyniana na stanowisku armeńskiego premiera.
Armeński rząd w ostatnich latach zbliżał się do Unii Europejskiej, a na początku ubiegłego roku rozpoczął proces akcesji. Natomiast w maju tego roku w Erywaniu odbył się historyczny szczyt Europejskiej Wspólnoty Politycznej. Jednocześnie Armenia pozostaje członkiem Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej, której przewodzi Rosja.
Rosyjska presja na Armenię. „To, co Paszynian próbuje zrobić, zagraża Rosji”
Prezydent Rosji Władimir Putin nie krył rozczarowania zwrotem Armenii w kierunku współpracy z Unią Europejską.
– To, co Paszynian próbuje zrobić, stanowi zagrożenie dla Rosji – skomentował Thomas de Waal, starszy współpracownik Carnegie Europe, organizacji zajmującej się analizą europejskiej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa.
Źródła Reutersa twierdzą, że preferowanym kandydatem Kremla na nowego premiera Armenii jest Samwel Karapetian, miliarder, któremu zarzuca się wzywanie do obalenia armeńskiego rządu.
Według majowych sondaży partia Kontrakt Obywatelski Nikola Paszyniana może liczyć na pierwsze miejsce z wynikiem 30 proc. poparcia. Z kolei Silna Armenia Samwela Karapetiana miałaby uzyskać sześć proc.














