Prowadzenie własnej firmy będzie kosztować jeszcze więcej. Z najnowszych prognoz wynika, że już w 2027 roku przedsiębiorcy zapłacą ponad 2 tys. zł miesięcznie samych składek społecznych ZUS. To efekt rosnącego przeciętnego wynagrodzenia, od którego uzależniona jest podstawa wymiaru składek dla osób prowadzących działalność gospodarczą.
Zgodnie z przyjętym przez Radę Ministrów projektem „Wieloletnich założeń makroekonomicznych na lata 2026–2030”, przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej ma w 2027 roku wynieść 9971 zł.
– To kluczowy parametr dla polskich przedsiębiorców, bo to właśnie od prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia liczona jest podstawa składek ZUS dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Założenia stanowią podstawę do przygotowania projektu ustawy budżetowej na 2027 r. – wyjaśnia Piotr Juszczyk, doradca podatkowy inFakt.
Duży ZUS przekroczy psychologiczną granicę
Podstawę składek dla przedsiębiorców opłacających tzw. duży ZUS stanowi 60 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia. Według wyliczeń ekspertów oznacza to kolejny wzrost obciążeń dla firm.
– Podstawę składek ZUS dla przedsiębiorców na tzw. dużym ZUS-ie stanowi 60 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia. Przy prognozowanym wynagrodzeniu na poziomie 9971 zł, składki ZUS (z chorobowym) w 2027 r. wyniosą według naszych szacunków 2039,46 zł miesięcznie, bez składki zdrowotnej, naliczanej osobno w zależności od formy opodatkowania – tłumaczy ekspert.
Dla porównania w 2026 roku składki społeczne wynoszą 1926,76 zł miesięcznie. Oznacza to wzrost o 112,70 zł miesięcznie, czyli ponad 1350 zł w skali roku.
Składki wzrosły o ponad 100 proc. w sześć lat
Jeszcze bardziej wymowne są dane pokazujące, jak zmieniały się koszty prowadzenia działalności gospodarczej w ostatnich latach. Okazuje się, że w ciągu zaledwie sześciu lat składki społeczne przedsiębiorców wzrosły ponad dwukrotnie.
– Jeszcze w 2021 r. pełne składki społeczne z chorobowym wynosiły 998,37 zł. W 2027 r. będzie to już 2039,46 zł, co oznacza wzrost na przestrzeni zaledwie sześciu lat o ponad 104 proc., czyli więcej niż dwukrotny. W ujęciu kwotowym to 1041,09 zł więcej miesięcznie, a w skali roku różnica sięga blisko 12,5 tys. zł. Można powiedzieć, że dzisiejszy przedsiębiorca w ciągu pół roku oddaje do ZUS tyle, ile sześć lat temu płacił przez cały rok – zauważa Piotr Juszczyk.
Ekspert przypomina, że nadal będzie można korzystać z tzw. wakacji składkowych. Rozwiązanie obowiązujące od listopada 2024 roku pozwala przedsiębiorcom przez jeden wybrany miesiąc w roku nie opłacać składek społecznych oraz składki na Fundusz Pracy. Warto jednak pamiętać, że ta ulga nie obejmuje jednak składki zdrowotnej.
Składka zdrowotna jeszcze podniesie rachunek
Na składkach społecznych wydatki przedsiębiorców się nie kończą. Do obowiązkowych danin należy doliczyć również składkę zdrowotną, której wysokość także prawdopodobnie wzrośnie w 2027 roku.
– Warto przypomnieć, że od lutego 2026 r. minimalna podstawa wymiaru składki zdrowotnej wynosi 100 proc. minimalnego wynagrodzenia (a nie jak w 2025 r. – 75 proc.). Oznacza to, że minimalna składka zdrowotna dla przedsiębiorców rozliczających się skalą lub liniowo wynosi obecnie 432,54 zł miesięcznie. W 2027 r., wraz z kolejną podwyżką płacy minimalnej, ta kwota ponownie wzrośnie – stwierdza Juszczyk.
Według szacunków łączne miesięczne obciążenie przedsiębiorcy z tytułu składek społecznych i zdrowotnych może w 2027 roku przekroczyć 2,5 tys. zł miesięcznie.
– To oznacza, że tylko za samo „bycie przedsiębiorcą”, niezależnie od osiąganych dochodów, trzeba będzie odłożyć rocznie ponad 30 tys. zł na obowiązkowe daniny – wylicza Juszczyk.














