W skrócie
-
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej podczas kontroli w Medyce znaleźli w bagażu obywatelki Ukrainy dwa kły morsa.
-
66-letnia kobieta nie posiadała wymaganych zezwoleń i nie zgłosiła okazów do kontroli, dlatego zabezpieczono je do dalszego postępowania.
-
Przewóz przez granicę UE i handel chronionymi gatunkami, jak kły morsa, grozi karą więzienia od trzech miesięcy do pięciu lat.
O okolicznościach znalezienia dwóch kłów morsa w bagażu 66-letniej Ukrainki poinformowała w piątek Izba Administracji Skarbowej w Rzeszowie.
Obywatelka Ukrainy wpadła podczas kontroli autokaru, który wjeżdżał do Polski przez przejście graniczne w Medyce.
„W ich wykryciu pomogło funkcjonariuszom urządzenie RTG, którym prześwietlili bagaże osób podróżujących autokarem” – czytamy w komunikacie.
Medyka. Kontrola autokaru na przejściu granicznym. Kły morsa w bagażu Ukrainki
Przeprowadzona analiza przedmiotów wykazała, że 52 i 45-centymetrowe kły należą do morsa arktycznego (łac. Odobenus rosmarus – red.), gatunku, który jest zagrożony wyginięciem i objęty ochroną na podstawie Konwencji Waszyngtońskiej CITES.
66-latka nie zgłosiła okazów do kontroli, nie posiadała też wymaganych w takim przypadku zezwoleń.
„W związku z naruszeniem przepisów ustawy o ochronie przyrody, funkcjonariusze zatrzymali okazy do dalszego postępowania, które prowadzi Podkarpacki Urząd Celno- Skarbowy w Przemyślu” – podano w komunikacie.
Granica polsko-ukraińska. Próby przemytu nietypowych przedmiotów
Nielegalny przewóz przez granicę UE objętych ochroną roślin i zwierząt, a także handel nimi wewnątrz Wspólnoty jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat.
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej od początku roku na przejściach granicznych w woj. podkarpackim udaremnili przemyt 30 gatunków będących pod ochroną.
Wśród nich były m.in. muszle skrzydelnika olbrzymiego, fragmenty rafy koralowej czy odzież i galanteria wykonana ze skór.















