W skrócie
-
Wieczorem na lotnisku w Bielsku-Białej szybowiec rozbił się podczas lotu kontrolnego z udziałem około 30-letniej kursantki i jej instruktora.
-
Kursantka zginęła na miejscu, a instruktor został wydobyty z wraku przez strażaków i przewieziony do szpitala z obrażeniami wielonarządowymi.
-
Na miejscu prowadzone są działania wyjaśniające z udziałem prokuratora, policji i Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, a teren lotniska zabezpieczono.
Z doniesień służb wynika, że szybowcem leciały dwie osoby: około 30-letnia kursantka i o 20 lat starszy od niej instruktor.
Odbywały one lot kontrolny, który ma przygotować przyszłego pilota do samodzielnych startów.
Wypadek w Bielsku-Białej. Szybowiec runął na lotnisko, nie żyje kursantka
Z niewyjaśnionych jednak przyczyn szybowiec w pewnym momencie spadł z 50 metrów na płytę lotniska. Kursantka zginęła, a jej instruktor zakleszczył się w szybowcu i został z niego wyniesiony przez strażaków.
„Mimo podjętej akcji ratunkowej, życia kobiety nie udało się uratować. Instruktor z obrażeniami wielonarządowymi został przetransportowany do szpitala” – przekazali za pośrednictwem mediów społecznościowych strażacy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej.
Na miejscu wypadku natychmiast pojawiły się służby ratunkowe. Teren wypadku został zabezpieczony, a lotnisko chwilowo zamknięte.
„Obecnie na miejscu zdarzenia prowadzone są czynności wyjaśniające z udziałem prokuratora oraz policji. Okoliczności oraz przyczyny wypadku bada Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Teren lotniska został zabezpieczony” – czytamy we wpisie PSP w Bielsku-Białej.














