Interia współpracuje z czołowymi redakcjami na świecie. W naszym cotygodniowym, piątkowym cyklu „Interia bliżej świata” publikujemy najciekawsze teksty najważniejszych zagranicznych mediów. Deutsche Welle to niemiecki nadawca publiczny funkcjonujący od 1953 r. Ze stacji radiowej DW z czasem przeobraziło się w medialny konglomerat obejmujący telewizję i portal internetowy.
Prezydent USA Donald Trump, prezydent Francji Emmanuel Macron, premier Włoch Giorgia Meloni i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer: wszyscy oni są ważnymi partnerami kanclerza Friedricha Merza w polityce zagranicznej. Jednak poszczególne relacje rozwijały się bardzo różnie: jedne znacznie lepiej, inne gorzej niż oczekiwano.
Friedrich Merz i Emmanuel Macron. Po prostu nie potrafią się dogadać
Na początku czerwca upadł prestiżowy niemiecko-francuski projekt FCAS. Po dziewięciu latach negocjacji Francja i Niemcy zakończyły próby zbudowania wspólnego samolotu bojowego, który miał być następcą Eurofightera.
– Ta porażka symbolicznie podkreśla, że współpraca niemiecko-francuska oraz wola polityczna na rzecz silniejszej integracji w zakresie polityki obronnej dwóch największych potęg wojskowych Europy zakończyły się niepowodzeniem – stwierdza w rozmowie z DW Linn Selle z Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej.
– To bardzo zły znak dla współpracy europejskiej – dodaje.
Friedrich Merz jeszcze jako lider opozycji zapowiadał, że ożywi stosunki z Francją, zaniedbane wg niego przez jego poprzednika, kanclerza Olafa Scholza. Jednak, jak twierdzi Linn Selle, z tych obietnic niewiele wyszło.
W zakresie polityki handlowej i finansowej oraz planów dotyczących budżetu UE poglądy Merza i Macrona znacznie się rozchodzą. Nawet zakończenia projektu FCAS nie ogłosili wspólnie, lecz Berlin zaskoczył tym Paryż.
Friedrich Merz i Giorgia Meloni. Łączy ich prawicowy pragmatyzm
To również może być symbolem, choć o przeciwnym znaczeniu: po fiasku projektu FCAS Lorenzo Mariani, szef włoskiego koncernu zbrojeniowego Leonardo, zabiegał o poparcie Niemców. Mogliby bowiem być „szczególnie cennym partnerem” w alternatywnym brytyjsko-włosko-japońskim projekcie samolotu bojowego GCAP.
Stosunki z Włochami pozostają zdaniem niemieckich polityków w cieniu relacji z Francją. W ostatnich latach miało to również przyczyny polityczne: kiedy w 2022 roku Giorgia Meloni stanęła na czele prawicowej koalicji w Rzymie, ówczesny rząd Niemiec pod przewodnictwem SPD zdystansował się od niej.
Partia Meloni Fratelli d’Italia (Bracia Włosi) jest w Niemczech określana raz jako „skrajnie prawicowa”. Partia ta była – i w wielu miejscach nadal jest – postrzegana jako odpowiednik niemieckiej AfD: siła, z którą większość partii centrowych nie chciała mieć nic wspólnego.
Sytuacja ta uległa jednak zmianie wraz z objęciem urzędu kanclerza przez Friedricha Merza w maju 2025 roku. Nie tyle dlatego, że Merz podziela poglądy polityczne Giorgii Meloni, ile dlatego, że okazała się ona pragmatyczną pośredniczką. Dało się to zauważyć w sporze celnym między UE a USA, a także w konflikcie dotyczącym ambicji Trumpa związanych z Grenlandią.
Oprócz propozycji rozwiązań kryzysu relacji z Trumpem wydaje się jednak, że rządy w Berlinie i Rzymie łączy coś więcej. Chcą one wspólnie zadbać o większą konkurencję i mniej biurokracji w UE.
To, że Merz i Meloni znajdują tu wspólny język, nie jest dla Linn Selle przypadkiem.
– Włochy i Niemcy są do siebie bardzo podobne pod względem gospodarczym i politycznym: stosunkowo duży udział przemysłu, struktura gospodarcza charakteryzująca się przewagą małych i średnich przedsiębiorstw oraz federalny system rządów. To kształtuje spojrzenie na świat i tworzy bliskość – mówi ekspertka.
Uważa jednak za mało prawdopodobne, by Włochy kiedykolwiek zajęły wobec Niemiec taką pozycję, jaką zajmuje Francja: – Partnerstwo niemiecko-francuskie charakteryzuje się zinstytucjonalizowaną bliskością i intensywnością wymiany, jakiej Niemcy nie mają z żadnym innym partnerem.

Friedrich Merz i Donald Trump. Są pochlebstwa, przyjaźni nie ma
Friedrich Merz włożył wiele wysiłku w relacje z Donaldem Trumpem. Niezależnie od tego, czy chodziło o amerykańską akcję wojskową w Wenezueli, żądania Trumpa dotyczące Grenlandii czy też wojnę z Iranem rozpoczętą przez USA i Izrael – za każdym razem Merz wyrażał ewentualne obawy co najwyżej bardzo powściągliwie.
Trzy wizyty w Białym Domu mogły jedynie podkreślić, jak wielką wagę niemiecki kanclerz przywiązuje do stosunków z amerykańskim prezydentem.
Decydującą motywacją była obawa Merza przed zagrożeniem ze strony Rosji – powiedział niedawno w rozmowie z DW politolog Johannes Varwick z Uniwersytetu w Halle:
– Merz jest najwyraźniej przekonany, że aby zapobiec rosyjskiej agresji, trzeba utrzymać Amerykanów po swojej stronie – stwiedził.
Jednak potem pojawiła się krytyka Merza dotycząca braku – jego zdaniem – strategii w wojnie z Iranem oraz uwaga, że Iran upokorzył Stany Zjednoczone. Trump był wściekły i dał upust swojej złości na platformie Truth Social, kierując ją osobiście do Merza: „Nic dziwnego, że Niemcy mają się tak źle pod względem gospodarczym i w innych aspektach”.
Johannes Varwick wyciąga z tego wniosek dotyczący Merza: – Dalsze wiązanie się z takim prezydentem w tych ważnych kwestiach jest, moim zdaniem, lekkomyślne.
Merz już przed ostatnim porozumieniem między Iranem a USA obiecał, że po zawarciu pokoju Niemcy będą gotowe do udziału w misji marynarki wojennej mającej na celu zabezpieczenie cieśniny Ormuz. Nie ma jednak żadnej pewności, że uda się w ten sposób obłaskawić Trumpa.
Friedrich Merz i Keir Starmer. Różne obozy, ale podobne spojrzenie
Brytyjczycy od lat nie są członkami Unii Europejskiej, ku ubolewaniu Friedricha Merza. Jednak premier z ramienia Partii Pracy, Keir Starmer, próbuje zbliżyć się do UE i tym samym trafia w dziesiątkę u niemieckiego kanclerza.
Starmer i Merz wywodzą się z różnych rodzin partyjnych: Starmer z Partii Pracy, porównywalnej do SPD, natomiast CDU Merza jest raczej podobna do brytyjskich konserwatystów. Niemniej obaj szefowie rządów nawiązali oparte na zaufaniu i bliskie relacje robocze, zwłaszcza w kwestii wsparcia dla Ukrainy.
Co łączy tych dwóch polityków? Linn Selle uważa: – Starmer, podobnie jak Merz, jest pragmatykiem; obu łączy silne poparcie dla Ukrainy. Ponadto Merz z pewnością dąży do zacieśnienia politycznych więzi między Wielką Brytanią a Unią Europejską (również mając na uwadze historycznie bliskiego sojusznika, jakim dla Niemiec była Wielka Brytania jako członek UE).
Obaj znajdują się jednak pod ogromną presją polityczną ze strony prawicy: Merz ze strony AfD, a Starmer ze strony Reform UK (skrajnie prawicowa i eurosceptyczna partia założona przez Nigela Farage’a). W Wielkiej Brytanii mnożą się spekulacje, że Starmer może zostać zastąpiony przez rywala z Partii Pracy – podobnie jak miało to miejsce w pewnym momencie w przypadku Fredricha Merza.

Jest jeszcze coś, co łączy nie tylko konserwatystę Merza i laburzystę Starmera, ale także centrystę Macrona – szefów rządów trzech najważniejszych państw europejskich: w wszystkich trzech krajach ich partie w sondażach plasują się, niekiedy znacznie, za prawicową konkurencją.
W Stanach Zjednoczonych i we Włoszech tacy politycy są już u władzy. W kontaktach z Trumpem i Meloni Merz dostrzega, jak różnorodnie ten trend przejawia się pod względem politycznym i stylistycznym. Oraz z czym może się spotkać w przyszłości we Francji i Wielkiej Brytanii.
Christoph Hasselbach, Deutsche Welle














