Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Michał Probierz z mocnymi wpisami na X. Nocne komentarze byłego selekcjonera – Piłka nożna – Sport Wprost

Michał Probierz z mocnymi wpisami na X. Nocne komentarze byłego selekcjonera – Piłka nożna – Sport Wprost

3 lipca, 2026
Pracujący emeryci rosną w siłę. Są najnowsze dane – Biznes Wprost

Pracujący emeryci rosną w siłę. Są najnowsze dane – Biznes Wprost

3 lipca, 2026
USA. Donald Trump krytykuje NATO. „Relacja nie jest wzajemna”

USA. Donald Trump krytykuje NATO. „Relacja nie jest wzajemna”

3 lipca, 2026
Szpital Południowy. Renata Kaznowska i Aldona Machnowska-Góra zdymisjonowane

Szpital Południowy. Renata Kaznowska i Aldona Machnowska-Góra zdymisjonowane

3 lipca, 2026
Burza w Sejmie po głosowaniach. Kowalski tłumaczy się z pomyłki – Wprost

Burza w Sejmie po głosowaniach. Kowalski tłumaczy się z pomyłki – Wprost

3 lipca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Michał Probierz z mocnymi wpisami na X. Nocne komentarze byłego selekcjonera – Piłka nożna – Sport Wprost
  • Pracujący emeryci rosną w siłę. Są najnowsze dane – Biznes Wprost
  • USA. Donald Trump krytykuje NATO. „Relacja nie jest wzajemna”
  • Szpital Południowy. Renata Kaznowska i Aldona Machnowska-Góra zdymisjonowane
  • Burza w Sejmie po głosowaniach. Kowalski tłumaczy się z pomyłki – Wprost
  • Spółdzielnia mieszkaniowa oferuje rabat. Trzeba zrobić jedną rzecz – Biznes Wprost
  • Odkryto pięć nowych gatunków ryb. Niektóre już są bliskie wymarcia
  • Francja. Chaos w sklepach sieci Lidl. Powodem trwająca fala upałów
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Sekrety dawnej polskiej wsi. „Dochodziło do zbliżeń między parobkami a dziewkami”
Sekrety dawnej polskiej wsi. „Dochodziło do zbliżeń między parobkami a dziewkami”
Aktualności

Sekrety dawnej polskiej wsi. „Dochodziło do zbliżeń między parobkami a dziewkami”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości3 lipca, 2026

Proboszcz uważał, że jeśli kobiety za często się myją, szatan ma lepszy do nich przystęp, bo kąpiel skłania do rozwiązłości — opowiada Katarzyna Frankowska, autorka książki „Życie seksualne chłopów”.

Newsweek: Pisze pani: „Wiejski seks był czymś, co należało ucywilizować, utemperować, uszlachetnić. Zwłaszcza gdy patrzyło się na niego z perspektywy miasta, dworu lub zakrystii”. Co miastowych, panów i księży najbardziej gorszyło w wiejskiej seksualności?

Katarzyna Frankowska: Nie wiem, czy chcieli się w nią na tyle zagłębiać, żeby móc się zgorszyć. Na przykład młodopolscy chłopomani wiejską rzeczywistość mocno sobie wygładzali na potrzeby poezji i malarstwa. W dobrym tonie było wręcz mieć żonę chłopkę, a wieś przedstawiali romantycznie — wsi spokojna, wsi wesoła. No, ale panowie z Krakowa w tym brudzie żyć nie musieli, a dużo przyjemniej było opisać i namalować coś pięknego niż rozpadającą się chałupę, piętnaście osób, świnie i krowy w jednej izbie, a gnojowisko wszędzie wokół. Raczej mało atrakcyjny obraz, prawda?

A jak to było z wiejską swobodą seksualną?

— To zależy, gdzie i dla kogo. Kiedy rodzice wysyłali synów i córki na robotę do bogatszego gospodarza, ten gospodarz raczej nie pilnował cudzych dzieci tak jak własnych. Dochodziło więc do zbliżeń między parobkami a dziewkami służebnymi i nikt z tego nie robił problemu, dopóki ten seks nie miał konsekwencji w postaci ciąży.

Oczywiście mężczyznom wybaczano więcej. Chłopak to wiadomo — młody byczek, gorąca krew. Zupełnie inaczej wieś traktowała dziewczyny. Tu nie było żadnego poklepywania po ramieniu i gratulowania. Jeżeli panna zaszła w ciążę, a chłopak nie chciał się żenić, czekał ją ostracyzm całej wsi. Taka dziewczyna była już splamiona, wybrakowana, traciła szansę na dobre zamążpójście. Bo „puszczalskiej” nikt nie chciał, a już na pewno niezamożny gospodarz. Było nawet takie powiedzenie, że na wydeptanej drodze nic nie chce wyrosnąć: karą za seks przed ślubem miała być bezpłodność. A co to za małżeństwo bez dzieci? A bezpłodność była przecież winą kobiety. Zawsze. Nawet jak ją wydali za starego dziada albo impotenta. A często żenili taką dziewczynę z kimkolwiek — z miejscowym alkoholikiem, któremu było wszystko jedno — albo dopłacali do ślubu, byle tylko pozbyć się jej i dziecka z domu. Bo to kolejna gęba do wykarmienia i ciężar dla gospodarstwa. W ogóle córki były ciężarem.

Jednocześnie przedślubna „czystość” na wsi nie była tak idealizowana jak w mieście i dziewczynom zdarzało się zachodzić w ciążę specjalnie, bo to przyspieszało ślub.

— Tak, ale tylko jeśli uprawiały seks z tym, kto mógł i chciał się ożenić. Bo jeśli był to chłopak z bogatszej rodziny, a dziewczyna nie miała posagu, to jego rodzice mogli się na ślub nie zgodzić, a jej rodzina nie miała możliwości, żeby go do tego zmusić. Więc łapanie na ciążę nie zawsze było dobrym pomysłem.

Z drugiej strony, jeśli małżeństwo było dla obu stron opłacalne, to nikogo nie interesowało, czy panna młoda jest dziewicą. Nie było sprawdzania, czy po nocy poślubnej prześcieradło jest zakrwawione.

Prace przy żniwach

Foto: Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny/NAC / Narodowe Archiwum Cyfrowe

A jak katolicyzm regulował na wsi seksualność?

— Najczęściej wyklinał ją z ambony, podobnie jak pijaństwo. Z podobnym skutkiem. Przed księdzem i przed wsią trzeba było jakoś wyglądać, ale życie życiem. Kościół nie był w stanie nad seksualnością zapanować, ale wymuszał zachowanie pozorów.

Jak chłopi patrzyli na seksualność kobiet? Bo w XIX w. autorytety medyczne przekonywały, że kobiety potrzeb seksualnych nie mają, ale do wsi to przekonanie nie dotarło?

— Kobieca seksualność była niebezpieczna, podobnie jak sama kobieta. Menstruacja czyniła z niej istotę graniczną, jednocześnie nieczystą i groźną. Bo jak to możliwe, że co miesiąc krwawi i żyje? Krew to bardzo silna substancja magiczna, więc nie wiadomo, co kobieta do siebie przyciągała podczas miesiączki, ale najpewniej demony i inne siły nieczyste. Dlatego kobiety należało kontrolować.

Z drugiej strony nikogo nie obchodziła kobieca przyjemność: seks służył do zaspokajania potrzeb mężczyzny i rodzenia dzieci. Trzeba też pamiętać, że w wiejskim domu w jednej izbie mieszkały ze sobą trzy pokolenia oraz zwierzęta i naprawdę nie było miejsca na intymność. Jeśli jakaś szmata oddzielała małżonków od ich rodziców i dzieci, to już był luksus.

Ale pisze pani, że seksualność chłopów wykraczała poza pozycję misjonarską.

— Źródła to sugerują, ale wydaje mi się, że w tym kontekście opisują raczej sytuacje niezwykłe niż normę. Bo na wsi przecież warunki bytowe były straszne — wszy, brud, smród, ubóstwo i gnojówka wszędzie — a higiena leżała i kwiczała. Ludzie się nie myli. Nie mieli warunków, żyjąc w skrajnej biedzie. Jak w takich warunkach miałaby wyglądać gra wstępna? Zdarzało się też, że ksiądz proboszcz zabronił się myć.

Jak to?

— Proboszcz skrytykował kobiety, że za często się myją — czyli częściej niż raz w miesiącu — i przez to szatan ma lepszy do nich przystęp. Kąpiel skłania bowiem do grzechu, bo czysta kobieta mogła bardziej podobać się mężowi, a to miało prowadzić do rozwiązłości.

Tytuł pani książki nawiązuje do „Życia seksualnego dzikich” Bronisława Malinowskiego, ale w sumie mógłby też brzmieć „Magia (chłopskiego) seksu”, bo wiele pani pisze o praktykach magicznych na wsi. I nie są one dla osób o słabych żołądkach.

— W ludowej magii często wykorzystywano substancje cielesne — krew, ślinę, włosy — bo uważano je za najmocniej związane z człowiekiem. Dodawanie mężczyźnie krwi menstruacyjnej do napoju nie było postrzegane jako coś szczególnie obrzydliwego. Zresztą magia ludowa bywała dużo bardziej brutalna. Oderwany palec trupa miał uczynić złodzieja niewidzialnym, a sproszkowane kocie łajno wykorzystywano jako lekarstwo.

Ale jeśli dziewczyna myła się raz na miesiąc, a potem dawała chłopakowi wodę do mycia do picia…

— To była raczej symboliczna ilość, kilka kropel dolanych do kufla. Ważne było, żeby mężczyzna nie wiedział, że padł ofiarą uroku, bo wtedy czar miał stracić moc. Magia towarzyszyła też obrzędom weselnym. Pannę młodą eskortował orszak mężczyzn z bronią, którzy mieli robić dużo hałasu, bo hałas odstraszał demony. Silnym środkiem ochronnym przed czarną magią było też żelazo, dlatego często wbijano siekiery w próg, żeby złe go nie przestąpiło. Albo welon. Dziś ludzie się oburzają, jak kobieta w ciąży go zakłada do ślubu, ale to bzdura — funkcją welonu było zasłanianie panny młodej przed złymi spojrzeniami.

A wianek?

— On również nie oznaczał dziewictwa. Był raczej odpowiednikiem obrączki: zakładali go i kobieta, i mężczyzna, i się nimi wymieniali, biorąc ślub. Dzisiejsze przekonanie, że „utrata wianka” oznacza utratę dziewictwa, jest późniejszym uproszczeniem.

Magia towarzyszyła też antykoncepcji i aborcji, ale chłopki znały skuteczniejsze sposoby kontroli urodzeń niż czary.

— Niektóre metody rzeczywiście działały, ale często były bardzo niebezpieczne. Wiejskie znachorki znały skuteczne zioła poronne, jednak takie mieszanki mogły poważnie uszkodzić organizm kobiety.

Jeszcze groźniejsze były mechaniczne próby przerwania ciąży. Wykorzystywano do tego druty, pogrzebacze czy nożyce. Ani narzędzia, ani ręce wykonującej zabieg kobiety nie były sterylne, więc ryzyko zakażenia było ogromne. To, że kobiety mimo wszystko decydowały się na takie zabiegi, pokazuje skalę desperacji. Ryzyko śmierci bywało dla nich mniej przerażające niż społeczny ostracyzm związany z urodzeniem nieślubnego dziecka.

Z drugiej strony antykoncepcja i aborcja to formy odzyskania kontroli nad ciałem. I to też przebija przez pani książkę: że chłopki nie były tylko ofiarami.

— Dlatego pierwotny tytuł książki brzmiał „Kobieta, ziarno, zaklęcie. Ciało jako pole walki”. Chciałam pokazać, że kobiety wiejskie nie były wyłącznie biernymi ofiarami systemu. Próbowały zdobyć, choć minimalną sprawczość i decyzyjność, nawet jeśli funkcjonowały w bardzo opresyjnej rzeczywistości.

Swoją drogą, mamy dziś modę na kręgi kobiet, siostrzeństwo, reklamowane jako powrót do elementów pogańskich. Tyle że jest to pogaństwo nie tylko selektywne — wybieramy to, co ładne — ale wręcz wyobrażone. Naprawdę, nie było żadnych sabatów kobiecych. Bo gdyby kobiety przez setki lat latały nago po lesie albo spotykały się na górach, to ktoś by to udokumentował. A takiego zapisu nie ma.

A „siostrzeństwo” to już czyste romantyzowanie, bo kobiety potrafiły być dla siebie okrutniejsze niż mężczyźni.

Kwestia przetrwania w patriarchalnej społeczności?

— Kobieta kobiecie kobietą, powiedziałabym. I nie mówię tu nawet o rywalizacji o mężczyznę, ale też o relacjach rodzinnych. Wiele matek i babek uważało, że skoro wytrzymały przemoc, ciężką pracę i cierpienie, to córki i wnuczki też wytrzymają. W końcu zawsze tak było, wszyscy to akceptowali, a nagle tobie się coś nie podoba? Życie przecież po prostu takie jest.

Matki, które wspierały córki, próbowały je jakoś przygotować, były w mniejszości. Wie pani, że dziewczyna, która dostała pierwszą miesiączkę, była policzkowana?

Dlaczego?

— Żeby wiedziała, że od teraz jej życie będzie naznaczone cierpieniem: i ze strony ciała, i męża, bo skoro już jest kobietą, to trzeba ją wydać za mąż. „Będziesz cierpieć tak, jak ja cierpiałam i cierpiały wszystkie przede mną”.

A czy można jakoś ocenić skalę zjawiska przemocy seksualnej na wsi, konkretnie gwałtów i kazirodztwa?

— Nie, bo mało kto miał odwagę o tym opowiadać. Próbowałam na przykład dotrzeć do źródeł, które by opisywały nadużycia w Kościele — bo przecież skoro to się dzieje teraz, to i działo się w XIX w. Przejrzałam tysiące stron sądowych ksiąg i nie znalazłam prawie nic o duchownych. I to nie dlatego, że byli tacy święci. W wiejskiej społeczności proboszcz był praktycznie nietykalny. Nikt by się nie odważył go oskarżyć.

Podobnie wyglądała sytuacja z gospodarzami. Nieliczne relacje pochodzą głównie od osób trzecich, na przykład akuszerki, która odbierała poród u 15-letniej dziewczyny. Cała wieś wiedziała, że jej ojciec po śmierci żony żyje z córką jak z kobietą i że to jest jego dziecko, ale póki nie wychodziło to poza obejście, to była ich sprawa.

Tak samo zresztą było z przemocą wobec kobiet. Mąż mógł pić na umór i tłuc żonę kijem na podwórku, a sąsiedzi i tak mówili, że to sprawy małżeńskie i nikt nie ma prawa się wtrącać. Podobnie orzekły sądy — jeśli oczywiście kobieta była na tyle zdesperowana, żeby sprawa trafiła do sądu, co było rzadkością. W jednej sprawie mąż uderzył żonę siekierą w głowę, a sąd stwierdził, że większym grzechem od próby zabicia żony jest rozbijanie małżeństwa, które Bóg złączył, więc mają się pogodzić.

Pisze pani, że społeczność wiejska broniła swojej spójności kosztem prawdy i godności jednostki. Co by się stało, gdyby ojciec odpowiedział za zgwałcenie córki albo mąż za pobicie żony?

— Zdarzało się, że sprawca został skazany, ale najczęściej dopiero wtedy, gdy dochodziło do zabójstwa. Zazwyczaj nie na bardzo wysoką karę, nie taką, która by mu zrujnowała życie. Problemem było też często to, że nikt na wsi nie chciał zeznawać, bo w zamkniętej społeczności ludzie zależą od siebie nawzajem i nikt nie chciał się wychylać. Zwłaszcza jeśli sprawcą był miejscowy zabijaka, któremu niebezpiecznie było podpaść.

A co nam dzisiaj zostało z chłopskiej seksualności?

— Przede wszystkim podwójne standardy. Mężczyźnie wciąż wolno więcej i społeczeństwo więcej mu wybacza. I to kobieta jest winna, gdy doświadcza przemocy seksualnej. Wystarczy poczytać komentarze pod newsem o zaginięciu bardzo nawet młodej dziewczyny czy o gwałcie: „a jak była ubrana”, „a mogła tam nie iść”, „a gdzie byli rodzice?”.

To właśnie spuścizna dawnej mentalności: chłopak „musi się wyszumieć”, a kobieta ma się pilnować. W wielu aspektach odziedziczyliśmy po kulturze chłopskiej więcej, niż chcielibyśmy przyznać.

Katarzyna Frankowska jest autorką książki „Życie seksualne chłopów” i bloga „Babskie gusła”.

 Życie seksualne chłopów

„Życie seksualne chłopów”

Foto: Wydawnictwo RM

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Rodzaje kryptowalut – czym się charakteryzują?

Rodzaje kryptowalut – czym się charakteryzują?

Ukraina zaatakuje Krym? Były szef wywiadu: Rosja szykuje się do utraty półwyspu

Ukraina zaatakuje Krym? Były szef wywiadu: Rosja szykuje się do utraty półwyspu

Północ budowała wielki przemysł, Południe stanowiło rezerwat feudalizmu. Dlaczego wybuchła wojna secesyjna?

Północ budowała wielki przemysł, Południe stanowiło rezerwat feudalizmu. Dlaczego wybuchła wojna secesyjna?

Niespłacone długi coraz częściej niszczą relacje. Szczególnie narażeni są młodzi

Niespłacone długi coraz częściej niszczą relacje. Szczególnie narażeni są młodzi

Poparcie dla Putina spada. Osiągnęło najniższy poziom od początku wojny

Poparcie dla Putina spada. Osiągnęło najniższy poziom od początku wojny

Polskie prosciutto to produkt owiany legendą. Nie można jej swobodnie produkować i sprzedawać

Polskie prosciutto to produkt owiany legendą. Nie można jej swobodnie produkować i sprzedawać

Karol Nawrocki złamał schemat. Będzie weto do ważnej ustawy rządu

Karol Nawrocki złamał schemat. Będzie weto do ważnej ustawy rządu

Majmurek: Kolejny polityczny pożar. Partia Donalda Tuska nie może się wybudzić z koszmaru

Majmurek: Kolejny polityczny pożar. Partia Donalda Tuska nie może się wybudzić z koszmaru

Porażka Trumpa przed sądem. Jego narracja o dzieciach imigrantów legła w gruzach

Porażka Trumpa przed sądem. Jego narracja o dzieciach imigrantów legła w gruzach

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Pracujący emeryci rosną w siłę. Są najnowsze dane – Biznes Wprost

Pracujący emeryci rosną w siłę. Są najnowsze dane – Biznes Wprost

3 lipca, 2026
USA. Donald Trump krytykuje NATO. „Relacja nie jest wzajemna”

USA. Donald Trump krytykuje NATO. „Relacja nie jest wzajemna”

3 lipca, 2026
Szpital Południowy. Renata Kaznowska i Aldona Machnowska-Góra zdymisjonowane

Szpital Południowy. Renata Kaznowska i Aldona Machnowska-Góra zdymisjonowane

3 lipca, 2026
Burza w Sejmie po głosowaniach. Kowalski tłumaczy się z pomyłki – Wprost

Burza w Sejmie po głosowaniach. Kowalski tłumaczy się z pomyłki – Wprost

3 lipca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Spółdzielnia mieszkaniowa oferuje rabat. Trzeba zrobić jedną rzecz – Biznes Wprost

Spółdzielnia mieszkaniowa oferuje rabat. Trzeba zrobić jedną rzecz – Biznes Wprost

3 lipca, 2026
Odkryto pięć nowych gatunków ryb. Niektóre już są bliskie wymarcia

Odkryto pięć nowych gatunków ryb. Niektóre już są bliskie wymarcia

3 lipca, 2026
Francja. Chaos w sklepach sieci Lidl. Powodem trwająca fala upałów

Francja. Chaos w sklepach sieci Lidl. Powodem trwająca fala upałów

3 lipca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.