-
Obfite opady deszczu w Chinach spowodowały podtopienia, ewakuacje i podwyższenie poziomu alarmów przeciwpowodziowych, a węże przedostały się z hodowli na zalane ulice.
-
W regionie Guangxi Zhuang zalano farmę węży, w wyniku czego pojawiły się na ulicach setki gadów, w tym jadowite kobry; odnotowano przypadki ukąszeń, w tym śmiertelny.
-
Powodzie w południowych i środkowych Chinach, w tym w prowincjach Guangxi, Guangdong i Hubei, spowodowały zgony, ewakuacje tysięcy mieszkańców oraz podjęcie działań przez lokalne władze w celu zapobiegania ukąszeniom węży.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Obecnie powodzie w Chinach występują głównie w południowych i środkowych częściach kraju. Najbardziej dotknięte są regiony Guangxi i Guangdong. Zagrożone są również tereny w prowincji Hubei, w tym okolice miasta Wuhan, gdzie wzrósł poziom wody w rzece Jangcy.
Problemy dotyczą także innych obszarów położonych w dorzeczach dużych rzek, takich jak Jangcy i Rzeka Perłowa, gdzie silne deszcze powodują dalsze ryzyko powodzi. Na zalanych ulicach w rejonie Guangxi pojawiły się węże. Odnotowano niemal tysiąc uciekinierów, w tym grzechotników i żmij.
Powodzie w Chinach. Setki węży na ulicach, w tym kobry
Państwowe media poinformowały, że farma węży w Hengzhou, w autonomicznym regionie Guangxi Zhuang, została zalana. Po kilku dniach ulewnych opadów deszczu spowodowanych przez tajfun Maysak wydano ostrzeżenia dla mieszkańców regionu.
Na filmach udostępnionych przez chińskie media widać, jak miejscowi łapią węże za pomocą podbieraków, wydając przy tym okrzyki. Na jednym z nagrań można dostrzec wynurzającą się z wody kobrę. Wszystkie kobry są jadowite, więc istnieje ryzyko groźnych ukąszeń.
Mieszkańcy relacjonują, że widzieli jednorazowo kilka węży w jednym miejscu. Jeden z mężczyzn, który próbował oczyścić gruz z zalanego mieszkania, został ukąszony i trafił do szpitala. „The Guardian” podał, że lokalne szpitale przyjmują kolejnych pacjentów, którzy również zostali ukąszeni. Pojawiają się doniesienia o śmiertelnym przypadku, ale szpital nie potwierdził na razie zgonu z tego powodu.
W południowej części Chin na początku tygodnia doszło do przelania i pęknięcia dwóch zbiorników wodnych, w wyniku czego wsie zostały zalane wodą. Zginęło co najmniej sześć osób, a co najmniej 50 tys. ewakuowano. Kilka osób nadal uznaje się za zaginione.
Liczba ofiar śmiertelnych niszczycielskich burz w niektórych częściach Chin wzrosła już do 38. Państwowa agencja informacyjna Xinhua poinformowała w środę, że osuwisko w centralnej prowincji Gansu zabiło 21 osób. Według państwowych mediów burze i tornada zabiły co najmniej 11 osób w centralnej prowincji Hubei. Prezydent Chin, Xi Jinping, zaapelował o pilne działania ratunkowe.
Centrum medialne w Hengzhou wydało wytyczne dotyczące sytuacji nadzwyczajnych, w zapobiegania ukąszeniom węży i ich leczenia. Ostrzeżono że w wyniku podnoszącego się poziomu wody uciekły m.in. jadowite węże. Władze lokalne zwiększyły zapasy surowicy w odpowiedzi na niedawne incydenty.
W wytycznych stwierdzono, że węże mogą szukać schronienia w domach, na klatkach schodowych, przy narożnikach budynków i wzdłuż brzegów rzek.














