Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha zostanie pozbawiony immunitetu? W piątek 10 lipca do Sejmu ma wpłynąć wniosek w jego sprawie. Prokuratura planuje przedstawić posłowi zarzut złamania ciszy wyborczej w maju 2025 roku.
Myrcha straci immunitet? Jest wniosek
Przed nieco ponad rokiem na profilu społecznościowym Myrchy w trakcie ciszy wyborczej pojawił się wpis, zachęcający do głosowania. Grafika promowała jednego z kandydatów, walczących w wyborach prezydenckich. Kolejnego dnia rano Myrcha wyjaśniał, w jaki sposób doszło do takiej sytuacji.
„Przepraszam, w wyniku błędu ładowania grafik pojawiły się one po północy. Już usunąłem. Za błąd przepraszam” – powtarzał polityk na platformie X. Wpis pojawił się około godziny 6 rano w sobotę. Usunięty został przed godziną 9 przez samego polityka.
Naruszenie ciszy wyborczej. Komentarz szefa PKW
Od razu w poniedziałek po wyborach na konferencji prasowej do zdarzenia odniósł się szef Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak. – Niezależnie od wszystkiego, należy stwierdzić, że każdy obywatel Polski, niezależnie od tego, jaką sprawuje funkcję, w przypadku naruszenia przepisów prawa o wykroczeniach czy też kodeksu karnego, powinien ponosić odpowiedzialność wynikającą z przepisów prawa – mówił wówczas. – Tym się zajmują organy ścigania, policja, prokuratura, a w ostatecznym efekcie sąd – przypominał.
Do naruszenia ciszy wyborczej dochodzi przy każdym elemencie agitacji wyborczej, publicznego nakłaniania lub zachęcania do głosowania. W tym okresie nie wolno też zwoływać zgromadzeń, organizować pochodów, manifestacji czy wygłaszać przemówień. Nie wolno też rozpowszechniać materiałów wyborczych. Samo zachęcanie do udziału w wyborach nie narusz ciszy wyborczej, jeśli nie jest agitacją na rzecz konkretnego kandydata.














