-
Włochate gąsienice, zabezpieczone parzącymi włoskami, mogą wywoływać reakcje uczuleniowe u ludzi i stanowią zagrożenie dla upraw oraz lasów.
-
Kukułka, choć jest pasożytem lęgowym niebudującym gniazd, specjalizuje się w zjadaniu włochatych gąsienic omijanych przez inne ptaki.
-
Dorosła kukułka dzięki unikalnej technice usuwa włoski z gąsienic, pozwalając sobie na spożywanie pokarmu niedostępnego dla większości innych ptaków.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Kukułki nawet inne ptaki boją się panicznie, gdyż to pasożyt lęgowy. Nasze kukułki zwyczajne nie bawią się w budowanie gniazd. Podrzucają jaja innym ptakom, aby te wychowały ich pisklę. Cena za to jest wysoka, bo pisklę kukułki jest duże i zaborcze. Gdy się wykluje (a wykluwa się szybko), wyrzuca z gniazda inne jaja i pisklęta. Obcy rodzice cały wysiłek wkładają w wykarmienie nie swojego młodego. To klęska lęgowa, która ma poważne konsekwencje. Ptaki tracą bowiem własny lęg i muszą wyprowadzić nowy.
To dlatego kukułka nie ma lekko. Często jest atakowana przez inne ptaki, nawet gdy odpoczywa. Jej ofiary toczą z nią wyścig zbrojeń na to, kto kogo przechytrzy. Kukułka składa jaja coraz bardziej podobne do jaj żywicieli, a ci wciąż i wciąż zmieniają układ plam czy kształt jaj, by się połapać.
Ktoś zatem powie – po co przyrodzie taki ptak? Jest ważny dla ludzi jako element wielu ludowych podań i przysłów, ale w naturze to niepotrzebny pasożyt – można pomyśleć. Odpowiedź na tę wątpliwość przynoszą ostatnie plagi, które spadły na Polskę i Europę.
Włochate gąsienice potrafią być przyrodniczą plagą
Te plagi mają postać włochatych gąsienic, które wytworzyła część motyli właśnie po to, by ochronić swe larwy przed atakami drapieżników. Gąsienice to podstawa wyżywienia wielu ptaków, które karmią nimi swe pisklęta. To dlatego wysyp larw bywa masowy – tak, aby wystarczyło dla ptaków, ale i podtrzymało istnienie populacji motyli.
Gąsienice są więc zjadane, ale nie wszystkie. Te pokryte włoskami odstręczają ptasich amatorów i większość gatunków ptaków omija je z daleka. Same włoski są trudne do przełknięcia i strawienia, poza tym często bywają one pokryte drażniącymi substancjami. Fatalnie działają one na ptaki, wywołują też reakcje alergiczne u ludzi. Te substancje to choćby histamina czy acetylocholina, które mogą wywołać wysypkę, zatrucia i inne komplikacje.
To także powoduje, że gdy włochate gąsienice pojawią się masowo, tak trudno się ich pozbyć. A tak się składa, że takimi gąsienicami dysponują motyle stanowiące gatunki poważnie zagrażające uprawom i lasom.
Wielkich zniszczeń dokonały wysypy gąsienic brudnicy nieparki czy brudnicy nieparki, które zdziesiątkowały przyrodę Polski w latach 1979-1984. Ogryzały lasy szpilkowe do tego stopnia, że organizowano w PRL nawet czyny społeczne w celu ich zbierania. A było to trudne z uwagi na parzące włoski larw.
Polskę atakowały też włochate gąsienice innych gatunków, np. barczatki sosnówki, borecznika sosnowca czy strzygoni choinówki, która plądrowała lasy sosnowe w latach siedemdziesiątych. Gospodarka leśna tamtych czasów i masowe hodowle sosen w lasach sprzyjały wysypom.
Teraz problem włochatych gąsienic wraca. Informowaliśmy w Zielonej Interii o alarmie podniesionym wiosną w Wielkopolsce, gdy larwy pojawiły się masowo. Inwazja dotknęła też Niemcy, Austrię i Danię. To larwy kuprówki rudnicy, korowódki dębówki, korowódki sosnówki i innych.

Kukułka przestawiła się na włochate gąsienice
Wszystkie te gąsienice są przysmakiem kukułki. Tak się bowiem składa, że kilka gatunków ptaków jest w stanie jeść włochate gąsienice (np. sójki czy szpaki to potrafią), ale kukułka to wręcz specjalistka od tego rodzaju nietypowego pokarmu. Owszem, ten ptak zjada czasem chrząszcze, pająki, pluskwiaki, ale jego głównym celem są pokryte włoskami gąsienice. Co ciekawe, innych stara się unikać.
Dziwne? Osobliwe? Nie, jeżeli wrócimy do punktu wyjścia i tego, w jaki sposób kukułka zorganizowała wychowanie swych piskląt. Przypomnijmy: nie buduje sama gniazd, podrzuca je innym ptakom. I to one są odpowiedzialne za wykarmienie piskląt. Wykarmienie zwykłymi gąsienicami bez włosków, bo te włochate nie przeszłyby przez delikatny układ pokarmowy pisklęcia i groziłyby jego śmiercią. Dlatego pisklęta nie są nimi karmione.

Jedynie ptaki dorosłe mogą sobie z nimi poradzić, a kukułka ma patent na takie gąsienice. Potrafi kilkoma sprawnymi ruchami głowy oczyścić larwę z irytujących włosków. Strząsa je, ociera gąsienicę o gałęzie, a włoski, które i tak zostają, sprawnie usuwa w wypluwce. Dzięki temu zjada pokarm, który inne ptaki omijają. Co ważne, nie zjada pożywienia, którego inne ptaki potrzebują do wychowu piskląt – także dzieci kukułki.
Ptak w pewien sposób dba więc o swoje potomstwo, choć go nie wychowuje. Nie podbiera chleba dzieciom i następnym pokoleniom. A że przy okazji pomaga zwalczać plagę włochatych gąsienic, to inna sprawa.















