-
Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej wydatkował niemal 40 mln zł w sposób zakwestionowany przez audyt Krajowej Administracji Skarbowej.
-
Znaczne środki przeznaczono na nieruchomość i adaptację budynku pod muzeum, które mimo inwestycji nie powstało.
-
Aktualne kierownictwo instytutu poinformowało, że muzeum nie zostanie utworzone, a sprawy nieprawidłowości zgłoszono do prokuratury.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
257 stron liczy sprawozdanie z audytu przeprowadzonego przez KAS w Instytucie Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego. Placówka powstała w 2020 roku pod kierownictwem ministerstwa kultury i jego ówczesnego szefa – Piotra Glińskiego. Dyrektorem został Jan Żaryn. Według Wirtualnej Polski, audyt wykazał, że instytut wydał niezgodnie z umowami (lub bezcelowo) 39,7 mln zł z kwoty 42,2 mln zł przyznanej instytucji w latach 2020-2023.
Na szczególną uwagę w wyliczeniach zasługuje muzeum – nieruchomość zakupiona pod siedzibę muzeum kosztowała ponad 17 mln zł, a adaptacja budynku pod muzeum – kolejne 11 mln zł. Mimo to, muzeum wciąż nie powstało. „Statut Instytutu uwzględniający muzeum minister Gliński zatwierdził dopiero 24 listopada 2023 r. Trzy dni przed końcem swojego urzędowania” – podkreśla WP.
Pamiątki po Paderewskim za miliony. „Nie miały związku z kompozytorem”
Instytutowi wytknięto także nieprawidłowości w wydatkach na pamiątki po Ignacym Paderewskim. Wśród 90 przedmiotów zakupionych za 289 tys. zł był m.in. fortepian pianisty. Okazało się – jak informuje WP – że przedmioty nie mają związku z kompozytorem.
Na tym jednak nie koniec zarzutów: KAS podała w wątpliwość funkcjonowanie Funduszu Patriotycznego – programu, z którego Instytut rozdzielał pieniądze organizacjom „realizującym politykę pamięci” (zakwestionowane wydatki rzędu ponad 685 tys. zł) i darowiznę Fundacji ORLEN – 300 tys. zł, które instytut dostał na wydanie słowników i encyklopedii ruchu narodowego. W audycie zwrócono uwagę, że „część publikacji nie ukazała się w okresie realizacji projektu przewidzianym umową”.
Nieprawidłowości w Instytucie Dziedzictwa Myśli Narodowej. Nowy dyrektor odcina się od ruchów poprzednika
Do sprawozdania odniósł się instytut, którego kierownictwo zmieniło się w kwietniu 2024 roku. Aktualny szef, prof. Adam Leszczyński, przekazał, że wykazane nieprawidłowości wpisują się szerszy obraz tego, co wykazały wcześniejsze kontrole: MKiDN, CBA, NIK oraz kontrole wewnętrzne.
Jak przekazała Wirtualna Polska, Instytut Narutowicza złożył już do prokuratury siedem zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa.
Aktualny dyrektor instytutu przekazał również, że muzeum nie powstanie, a nieruchomość w tym celu zakupiona nigdy nie nadawała się na jego siedzibę. Ostateczną decyzję o stwierdzonych nieprawidłowościach podejmie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Sam dyrektor placówki podkreśla, że IDMN, przekształcony w Instytut Narutowicza, „to już inna instytucja”.
Jan Żaryn, pytany przez Wirtualną Polskę o nieprawidłowości wskazane przez KAS, przekazał dziennikarzom, że nie ma ochoty z nimi rozmawiać.













