We wtorek Katarzyna Pełczyńską-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej, przewodnicząca Polski 2050 była gościnią „Porannej rozmowy w RMF FM”. W trakcie wywiadu Tomasz Terlikowski zapytał polityczkę m.in. o proponowane zmiany dotyczące wieku emerytalnego.
Pełczyńska-Nałęcz chce zmian dotyczących emerytur
Prowadzący zapytał Pełczyńską-Nałęcz, czy chce podnieść wiek emerytalny niektórym kobietom. Wcześniej w rozmowie z Wirtualną Polską twierdziła bowiem, że „jeżeli kobieta ma dzieci, to wtedy jest inny wiek emerytalny. A jeżeli nie ma dzieci (…) to powinna mieć tak samo ustawiony system emerytalny, jak mężczyźni”. Co wywołało falę komentarzy w sieci.
– Mówię o równości, a wszystkie media i politycy, którzy nie chcą rozwiązań, mówią o podnoszeniu. Dzisiaj mamy taką sytuację w Polsce, gdzie co czwarty mężczyzna nie dożywa do emerytury, a co druga kobieta podejmuje decyzję, ja to szanuję, że nie chce mieć dzieci. A jednocześnie młodzi z każdym rokiem niosą większy garb płacenia za cudze emerytury. I nikt nie ma odwagi tym młodym ludziom powiedzieć, że 160 mld się dopłaca do cudzych emerytur, a za moment to będzie 200 i 250 mld – wyjaśniła polityczka.
Pełczyńska-Nałęcz stwierdziła także, że „należy nagradzać rodzicielstwo”. Wówczas pod rozwagę należy wziąć mężczyzn, którzy zostają na urlopach rodzicielskich przez jakiś czas.
– Takie systemy są wprowadzane w innych krajach. Chodzi o ekstra punkty i środki na emeryturę. Za ten wysiłek rodzicielski jest potem stosowna emerytura. A kobiety, które nie mają dzieci, są traktowane tak samo, jak mężczyźni – nie gorzej, tak samo. W ten sposób wspólnie dbamy o przyszłość i o młodych ludzi – dodała.
Podkreśliła również, że „nie mówi o podwyżce, a o sprawiedliwości i równości”.
Będzie projekt ws. zmian wieku emerytalnego?
Pełczyńska-Nałęcz została też zapytana przez prowadzącego, czy jej partia przewiduje projekt ustawy w sprawie emerytur.
– Nie będzie projektu Polski 2050 w tej sprawie. Musiałby być całościowo koalicyjny. Na początku musi się też odbyć rozmowa. Wszystkie projekty dużych zmian społecznych wprowadzane nagle, bez rozmowy z ludźmi są złe i nie przynoszą dobrych efektów – wyjaśniła.















