-
Obywatel Ukrainy Yurii K. został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące po zaatakowaniu uczestników imprezy w Zdyni.
-
Mężczyzna usłyszał cztery zarzuty.
-
Śledczy wykluczyli, aby działania Yurii K. miały związek z kwestiami dotyczącymi przynależności narodowej lub etnicznej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Prokuratura Rejonowa w Gorlicach prowadzi śledztwo przeciwko 46-letniemu Ukraińcowi. Jak wynika z informacji przekazanych przez rzeczniczkę prasową Prokuratury Okręgowej w Gorlicach prok. Justynę Rataj-Mykietyn, do zdarzenia doszło w czwartek podczas imprezy kulturalno-rozrywkowej „Łemkowska Watra” w Zdyni.
Według dotychczasowych ustaleń śledczych Yurii K. miał zachowywać się agresywnie wobec innych uczestników wydarzenia. Mężczyzna miał kierować wobec nich groźby, posługując się nożem.
Pracownicy ochrony podjęli próbę uspokojenia agresywnego uczestnika. W trakcie interwencji podejrzany miał trzykrotnie ugodzić nożem jednego z ochroniarzy, powodując u niego obrażenia ciała, które – jak wskazano – nie zagrażały jego życiu.
Następnie mężczyzna miał wymachiwać nożem w kierunku funkcjonariuszy policji, którzy podjęli interwencję. Prokuratura zarzuca mu czynną napaść na policjantów podczas i w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych.
Ukrainiec zaatakował policję. Usłyszał kilka zarzutów
Śledczy przekazali, że w chwili zdarzenia Yurii K. znajdował się pod wpływem alkoholu. Po zatrzymaniu został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Gorlicach, gdzie przedstawiono mu zarzuty.
Obejmują one czynną napaść z użyciem noża na pracowników ochrony oraz funkcjonariuszy policji, spowodowanie obrażeń ciała u pracownika ochrony i innego uczestnika wydarzenia, a także kierowanie gróźb karalnych wobec innych osób obecnych na imprezie.
Podczas przesłuchania w charakterze podejrzanego Yurii K. przyznał się ostatecznie do wszystkich zarzucanych mu czynów. W swoich wyjaśnieniach potwierdził, że w dniu zdarzenia spożywał alkohol.
Mężczyzna zaprzeczył jednocześnie, aby zażywał inne środki psychoaktywne. Jak przekazała prokuratura, podejrzany wskazał również, że nie pamięta dokładnie przebiegu zdarzenia i nie potrafi wyjaśnić swojego zachowania.
Yurii K. usłyszał zarzuty. Sąd zdecydował o dwumiesięcznym areszcie
Po zakończeniu przesłuchania prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania. Sąd Rejonowy w Gorlicach przychylił się do tego wniosku i zastosował areszt na okres dwóch miesięcy.
Śledczy zaznaczyli, że w toku prowadzonego śledztwa wykluczono, aby działania podejrzanego były w jakikolwiek sposób związane z jego przynależnością narodową lub etniczną.
-
Zalew fałszywych informacji o ataku w autobusie. MZK stawia sprawę jasno
-
Incydent przed Pałacem Prezydenckim. 47-latek miał przy sobie broń













