-
Po długiej nieobecności rysie zaczynają ponownie zasiedlać opuszczone górskie lasy Azji Środkowej, w tym Park Narodowy Tarbagatay w Kazachstanie, gdzie uchwycono rysia turkiestańskiego na fotopułapce.
-
Park prowadzi monitoring oraz działania ochronne, aby zapewnić przetrwanie rysia turkiestańskiego i jego naturalnego siedliska, a rysie mają istotne znaczenie dla równowagi ekosystemu stepowego.
-
Kazachstan realizuje również program odbudowy populacji tygrysów, sadząc drzewa i sprowadzając tygrysy syberyjskie, planując do 2035 roku przywrócenie 50 tygrysów na wolności.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nie tak dawno przecież fotopułapka po drugiej części kraju, w rezerwacie Ustiurt złapała lamparta perskiego – bardzo rzadki podgatunek lamparta, który przypomina nam jak szeroki jest zasięg występowania tego kota (obejmuje Afrykę i ogromne połacie Azji, w tym środkowej). Lampart perski zachował się na Kaukazie, w Azerbejdżanie i Armenii, żyje też w Afganistanie, Iranie i kilku miejscach Półwyspu Arabskiego. Rezerwat Ustiurt leży w południowo-zachodnim Kazachstanie, nad Morzem Kaspijskim i wydawało się, że lamparty tu wymarły.
Teraz zaś po przeciwnej stronie tego ogromnego państwa jakim jest Kazachstan fotopułapka uwieczniła rysia turkiestańskiego. To podgatunek rysia, który występował niegdyś we wszystkich wysokich górach Azji, zatem w Himalajach, Karakorum, Hindukuszu, Ałtaju, Tienszanie i innych. Na większości obszarów jednak wymarł, wyparty przez ludzi. Stał się rzadki i dzisiaj rysie kojarzą się nam z lasach Europy, a nie górami Azji.
Ryś wraca w wysokie góry środkowej Azji
Ryś turkiestański, zwany też rysiem himalajskim jednak także przetrwał. Wskazuje na to nagranie z Parku Narodowego Tarbagatay na wschodzie kraju, na granicy z Chinami. Rysie były tam kiedyś liczne, ale zniknęły. Teraz wracają. „Zalesione góry i skaliste wąwozy parku stanowią dogodne siedlisko dla nieuchwytnego drapieżnika, którego ludzie rzadko widują” – piszą Kazachowie o zwierzęciu, które jest niemal nieuchwytne i widywane jeszcze rzadziej niż nasze, polskie rysie.
Ryś ten kojarzy się z wysokimi górami Azji, ale niegdyś zamieszkiwał także pofałdowane tereny górskich stepów Kazachstanu. Stanowił tam istotny element przyrody i polował z wykorzystaniem kryjówek, jakie stanowi wysoka trawa górskiego stepu. Dla rysi polowanie z zasadzki jest niezwykle ważne, dlatego tak często spotyka się je w górach, gdzie teren jest pagórkowaty i nie brakuje powalonych drzew, kamieni i innych miejsc dogodnych do przygotowania zasadzki. Step dla rysia to specyficzne środowisko, z którym kojarzy się raczej karakal, zwany nawet rysiem stepowym. Ten azjatycki podgatunek jednak potrafił polować także w takim środowisku i teraz Kazachowie liczą na to, że co niego powróci, by przywrócić równowagę stepowego ekosystemu. Warunek: musi mieć gdzie się skryć.
Kazachstan prowadzi monitoring rysia turkiestańskiego
Ministerstwo Ekologii i Zasobów Naturalnych Kazachstanu poinformowało, że park prowadzi stały monitoring w celu ochrony rysia turkiestańskiego i zachowania jego naturalnego siedliska. Regularne nagrania tego gatunku z fotopułapek nie tylko potwierdzają skuteczność działań ochronnych w tym rejonie.
Ryś turkiestański jest nie tylko objęty w Kazachstanie ścisłą ochroną, podobnie zresztą jak w Chinach, Mongolii, gdzie trafił na Czerwoną Listę, a także w Afganistanie, Turkmenistanie i Tadżykistanie, gdzie ma status gatunku zagrożonego. Tu jest on także symbolem odbudowy przyrody Kazachstanu, co jest narodowym celem państwa.

A drapieżniki odgrywają w tym planie szczególną rolę. Przypomnijmy, że Kazachstan zdecydował się nawet na odtworzenie swej dawnej populacji tygrysów. Ostatni tygrys w Kazachstanie został zabity w 1948 r. Należał do wymarłego podgatunku zwanego tygrysem kaspijskim, który zamieszkiwał kiedyś Azję Środkową od Kaukazu i Iranu po Ałtaj. Teraz Kazachowie przywracają te koty. Plan zakłada, że do 2035 r. w Kazachstanie będzie żyło na wolności 50 tygrysów, co ma być ostatecznym dowodem na sukces programu i przywrócenie zwierzęcia przyrodzie Azji Środkowej. Aby się jednak udał, trzeba zmienić całą okolicę tak, by była przydatna kotom do życia i polowań. Jak informowaliśmy w Zielonej Interii, Kazachowie sadzą 50 tys. drzew, aby tygrysy miały gdzie i na co polować. Bez tego nie przetrwają. Kontrowersją jest to, że do kraju sprowadzono tygrysy syberyjskie, a nie kaspijskie – gdyż te już wymarły. To inny podgatunek, który żyje w innych środowiskach Syberii.













