-
W Krakowie rozpoczęto przekazywanie bezpłatnych ogrodzeń elektrycznych właścicielom pasiek, by odstraszyć niedźwiedzie zainteresowane ulami.
-
Niedźwiedzie najczęściej atakują ule w poszukiwaniu czerwiu pszczelego, a nie dla miodu, a ogrodzenia elektryczne mają skutecznie ograniczać szkody.
-
Nie jest znana dokładna liczba niedźwiedzi brunatnych w Małopolsce, ponieważ zwierzęta te przemieszczają się między regionami Polski i Słowacją.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
RDOŚ w Krakowie przekazuje ogrodzenia elektryczne właścicielom pasiek. Celem jest ograniczenie szkód powodowanych przez niedźwiedzie. Sprzęt jest przekazywany nieodpłatnie.
Czy niedźwiedzie naprawdę lubią miód? To nieco utrwalony mit, częściowo zgodny z naturą. Niedźwiedzie są wszystkożerne, choć w ich diecie dominują rośliny. Ok. 70-90 proc. ich menu to owoce leśne, trawy, zioła, korzenie i orzechy (zależnie od pory roku).
Chętnie jedzą także owady, zwłaszcza larwy i mrówki, padlinę oraz okazjonalnie drobne ssaki. Ule atakują dla czerwiu pszczelego (larw i poczwarek), który jest bardzo bogaty w białko i tłuszcz, a miód jest dodatkiem, bardzo kalorycznym źródłem cukrów.
RDOŚ rozdaje darmowe pastuchy elektryczne na niedźwiedzie
Ogrodzenia elektryczne są według RDOŚ skuteczne – niedźwiedź szybko uczy się, że próba wejścia do pasieki kończy się impulsem elektrycznym i zwykle przestaje wracać. To znacznie lepsze rozwiązanie niż późniejsze wypłacanie odszkodowań lub konieczność interwencji wobec zwierzęcia – uważają inspektorzy ds. środowiska.
Program zainicjowany przez RDOŚ ma na celu ograniczenie szkód powodowanych przez niedźwiedzie brunatne oraz zmniejszenie liczby konfliktów między ludźmi a tym nielicznym i chronionym gatunkiem.
O wsparcie mogą ubiegać się właściciele pasiek z woj. małopolskiego. Wniosek można złożyć zarówno profilaktycznie, przed wystąpieniem szkód, jak i niezwłocznie po odnotowanej szkodzie. Do zgłoszenia należy dołączyć dane kontaktowe, opis pasieki, dokument potwierdzający jej własność oraz mapę z lokalizacją uli.
RDOŚ przypomina również o obowiązujących zasadach dotyczących odszkodowań za szkody wyrządzane przez zwierzęta chronione. W przypadku zwierząt gospodarskich przepisy przewidują sytuacje, w których odszkodowanie może nie przysługiwać, m.in. gdy zwierzęta pozostawiono bez wymaganej opieki lub odpowiednich zabezpieczeń.
W przypadku pasiek stosowanie skutecznych zabezpieczeń, takich jak ogrodzenia elektryczne, znacząco ogranicza ryzyko strat i może mieć znaczenie podczas oceny okoliczności powstania szkody.
Ile niedźwiedzi jest w Małopolsce? Nie wiadomo
Nie można podać dokładnej liczby niedźwiedzi brunatnych, które żyją na terenie Małopolski, jak i na terenie całego kraju, choć są szacunkowe liczby. Niedźwiedzie bowiem przemieszczają się między granicami województw polskich a Słowacją. Mówi się raczej ogólnie o populacji karpackiej.

Według oficjalnych danych przywoływanych przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz NFOŚiGW w Polsce żyje ponad 100 niedźwiedzi brunatnych, a ich główne ostoje znajdują się w Karpatach, w tym w Małopolsce (Tatry, Gorce, Beskid Sądecki, Beskid Niski) oraz na Podkarpaciu.
W całych Tatrach (po stronie polskiej i słowackiej) żyje natomiast ok. 50-60 niedźwiedzi, ale po polskiej stronie stale przebywa prawdopodobnie maksymalnie jedynie kilkanaście osobników, ponieważ zwierzęta swobodnie przekraczają granicę.
Niedźwiedzie kiedyś występowały w Polsce na terenie całego kraju. Przełom nastąpił w XIX i XX w., kiedy drapieżniki zostały masowo wytępione – były traktowane jako konkurencja lub zabijane dla innych celów. Po tym okresie niedźwiedzie zostały niemal wyłącznie na południu kraju, w górach, głównie w Tatrach, ale i Bieszczadach, gdzie występują obecnie.
Do I wojny światowej w Karpatach na zwierzęta te polowano, co stopniowo doprowadziło do zmniejszenia ich liczebności. Od lat 40. do 80. XX w. niedźwiedzi zaczęło przybywać.














