Do protestu doszło w środę w Warszawie. Trzy osoby w fioletowych kamizelkach identyfikujące się jako Ruch Klimatyczny Jazda oblały brązową substancją dom i sklep influencerki Andziaks.
Ruch Klimatyczny Jazda oblał dom influencerki Andziaks
„Bezwstydnie obnosi się z torebką za 30 tys. zł, figurką królika za 5 tys. zł i kremem za 11 tys. zł” – mówiła podczas protestu jedna z aktywistek o influencerce.
Inny przedstawiciel ruchu Jazda tłumaczył, że forma protestu wynika z krytyki, jaką kierowano w stronę polskich aktywistów klimatycznych z Ostatniego Pokolenia, którzy swoje akcje wymierzali w zwykłych obywateli.
„Dlatego my jako Jazda teraz atakujemy elity, celebrytów, najbogatszych, którzy najwięcej emitują” – powiedział aktywista podczas protestu.
Andziaks sama przyznała, że jest „królową konsumpcjonizmu”. Rozbijają się samochodem za 700 tys. zł i latają na wielotygodniowe wakacje w Dubaju. Taka wysokoemisyjna konsumpcja prowadzi do cierpienia, problemów zdrowotnych i śmierci niewinnych osób poprzez napędzanie katastrofy klimatycznej
Na razie niewiele wiadomo na temat Ruchu Klimatycznego Jazda. Wiele wskazuje jednak na to, że aktywiści mogą mieć coś wspólnego z Ostatnim Pokoleniem, które w kwietniu zadeklarowało koniec działalności.
Jazda ma podobne postulaty, co Ostatnie Pokolenie. Aktywiści apelują o:
-
inwestycje w transport publiczny,
-
bilet miesięczny za 50 zł na cały transport publiczny w Polsce,
-
priorytet dla przewozu towarów koleją zamiast ciężarówkami.














