Interia otrzymała informacje o kolejnym pacjencie onkologicznym, którego Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi poinformował, że jeśli chce być leczony w ramach programu lekowego jeszcze w tym roku, powinien poszukać pomocy w innej placówce.
Sprawę kłopotów z dostępem do leczenie onkologicznego w placówce w Łodzi ujawniła „Rzeczpospolita”.
Łódzki odział NFZ potwierdza Interii, że na tę chwilę do Funduszu zgłosiło się dwóch pacjentów onkologicznych, których skierował tam Centralny Szpital Kliniczny (CSK). Pacjenci prosili o wskazanie miejsca, w którym mogą być zakwalifikowani do onkologicznych programów lekowych.
– Jedna z pacjentek złożyła oficjalną skargę na szpital – mówi Interii Anna Leder, rzeczniczka łódzkiego oddziału NFZ.
Jak słyszmy, Fundusz natychmiast poprosił CSK o wyjaśnienia. Okazało się, że ten sam problem dotyczy co najmniej kilku pacjentów.
– W oficjalnych wyjaśnieniach, które otrzymaliśmy we wtorek, szpital twierdzi, że poinformował kilkoro pacjentów o możliwości zgłoszenia się do NFZ, aby ten wskazał im inną placówkę, w której rozpoczęcie terapii jest możliwe szybciej niż w CSK. Jak twierdzi szpital, trzech pacjentów znalazło pomoc w innych szpitalach: dwóch w Szpitalu im. Kopernika i jeden w Szpitalu Bonifratrów, a pozostałe osoby – zgodnie z pismem szpitala – którym początkowo sugerowano szukanie szybszego terminu rozpoczęcia terapii w programie lekowym u nas, wróciły do CSK i tam rozpoczęły leczenie – przekazuje Anna Leder.
Pacjenci dostają informację, by udać się do NFZ. Szpital potwierdza
Interia zapytała CSK, czy kieruje do pacjentów wiadomości o tym, że „z uwagi na brak możliwości sfinansowania kolejnych świadczeń w ramach programu lekowego rozpoczęcie leczenia nie jest obecnie możliwe”. I jako planowany termin rozpoczęcia leczenia wskazuje I kwartał 2027.
W komunikacie, który otrzymaliśmy, dyrekcja szpitala przyznaje, że „zdarzają się sytuacje, w których okresowo zwiększone zainteresowanie leczeniem w konkretnej placówce (…) powoduje wydłużenie czasu oczekiwania na rozpoczęcie terapii„.
„Z tego względu pacjenci otrzymują informację o możliwości zweryfikowania, za pośrednictwem właściwego oddziału NFZ, dostępności świadczeń w innych placówkach posiadających umowę z NFZ na realizację tego samego programu lekowego” w krótszym terminie” – informuje dyrektor Szpitala Klinicznego w Łodzi.
Placówka podkreśla jednocześnie, że „nie zostały wstrzymane procesy terapeutyczne pacjentów zakwalifikowanych do programów lekowych, w tym onkologicznych”.
Komunikat szpitala publikujemy w całości:
NFZ przekonuje, że płaci za nadwykonania w onkologii
Dlaczego co najmniej kilkoro pacjentów usłyszało już w lipcu, że musi czekać do 2027 roku lub szukać szybszego leczenia gdzie indziej?
Chodzi oczywiście o pieniądze za tzw. nadwykonania – są to świadczenia zdrowotne wykonane przez placówkę medyczną ponad limit określony w umowie z NFZ. Dzielą się na świadczenia, za które NFZ ma obowiązek zapłaty (nielimitowane), oraz limitowane, w przypadku których finansowanie zależy od decyzji NFZ i dostępnych środków.
Rzeczniczka łódzkiego NFZ podkreśla, że programy lekowe w onkologii są świadczeniami limitowanymi, ale w praktyce NFZ stara się traktować je jako nielimitowane.
– W ubiegłym roku w województwie łódzkim zapłaciliśmy 61,2 mln zł za wszystkie nadwykonania w lekach (programy lekowe i chemioterapia ). Szpitale wiedzą, że gdy otrzymujemy dodatkowe fundusze w ciągu roku, staramy się regulować to, co wykonały ponad wartość umów. Działamy w ramach naszego planu finansowego, umów ze szpitalami, ale także w pewnym zaufaniu do siebie – zapewnia.
Łódzki szpital dostał już 45 mln zł, problemem zaległe trzy
– W tym roku za leki w programach lekowych i w chemioterapii wypłaciliśmy już szpitalom w Łódzkiem, w ramach umów, prawie pół miliarda złotych, z czego Centralny Szpital Kliniczny otrzymał 45 mln zł (programy lekowe i chemioterapia). Spodziewamy się dodatkowych pieniędzy z Centrali NFZ, co pozwoli nam na uregulowanie świadczeń wykonanych ponad wartość umów w programach lekowych. Wszyscy mamy świadomość, że ratujemy życie i zdrowie ciężko chorych pacjentów – podkreśla Anna Leder.
W przypadku CSK idzie o dodatkowe 3 mln zł. Jest to aktualna kwota za leki podane pacjentom onkologicznym ponad limit, czyli tzw. nadwykonania.
– Placówka ma potężny kontrakt z NFZ, sięgający niemal miliarda złotych (894 mln zł). Sytuacja, w której kieruje pacjentów do NFZ w poszukiwaniu szybszego terminu rozpoczęcia leczenia, przy przekroczeniu limitu w lekach w programie onkologicznym o 3 miliony złotych, jest dla nas nie do przyjęcia i w takich sytuacjach będziemy reagowali stanowczo – przyznaje.
Odsyłanie pacjentów dotyczy wyłącznie CSK, zapewnia Interię łódzki NFZ, dodając, że nie ma podobnych sygnałów z innych szpitali w województwie.
Za pół roku? W onkologii czas ma ogromne znaczenie
Tymczasem, jak podkreślają pacjenci i osoby działające działające na rzecz chorych onkologicznie – czas jest dla nich kluczowy.
O doniesienia dotyczące odsyłania pacjentów zapytaliśmy w Onkofundacji Alivia.
„Docierają do nas sygnały od pacjentów o trudnościach z dostępem do świadczeń onkologicznych finansowanych przez NFZ, jednak na ten moment nie możemy potwierdzić, że problem z wstrzymywaniem kwalifikacji do programów lekowych ma charakter powszechny lub systemowy” – przekazała nam w imieniu fundacji Marta Sikorska.
Jak zaznaczyła, nawet pojedyncze przypadki odraczania rozpoczęcia skutecznego leczenia z powodów finansowych są z perspektywy osób chorych niezwykle poważne. „W onkologii czas ma ogromne znaczenie – opóźnienie rozpoczęcia terapii może wpływać na rokowanie i ograniczać możliwości leczenia” – przekazała Interii Marta Sikora.
W Fundacji słyszymy, że brak poczucia stabilności i pewności, że w momencie diagnozy otrzyma się szybko odpowiednią pomoc, jest dzisiaj dla pacjentów onkologicznych największym problemem.
Jolanta Kamińska-Samolej (jolanta.kamiń[email protected])
Justyna Kaczmarczyk ([email protected])
-
Lekarz ze Szpitala Południowego stracił pracę. Jest decyzja instytutu, poseł ujawnia
-
Pilna kontrola w łódzkim szpitalu, reaguje rzecznik rządu. „Są wyniki”















