-
Ponad 390 ukraińskich dronów zaatakowało Moskwę i obwód moskiewski, powodując pożary w kilku budynkach, w tym przemysłowych i logistycznych niedaleko obiektów Wildberries – podały rosyjskie władze.
-
Według nich większość dronów została unieszkodliwiona przez obronę powietrzną, a w wyniku ataków doszło do uszkodzeń domów. Nie ma informacji o ofiarach.
-
Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski ma spotkać się we wtorek z liderem USA Donaldem Trumpem, aby zabiegać o wsparcie przeciwlotnicze i współpracę dronową.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Według mera Moskwy do ataków doszło między godz. 18:30 czasu polskiego w poniedziałek a 4:30 we wtorek.
„Ponad 390 dronów leciało w kierunku obwodu moskiewskiego. Większość została zneutralizowana przez siły obrony powietrznej na długo przed dotarciem do miasta. 81 wrogich bezzałogowych statków powietrznych zostało zniszczonych w momencie zbliżania się do Moskwy” – wyliczył Siergiej Sobianin w mediach społecznościowych.
Atak ukraińskich dronów na Moskwę. Uderzenie w pobliżu Wildberries
Jak natomiast podał gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobjow, ataki dronów spowodowały uszkodzenia domów w podmoskiewskim Czechowie i dwóch innych wsiach. Zgodnie ze wstępnymi ustaleniami nie ma informacji o ofiarach.
W obwodzie czechowskim ukraińskie drony wywołały pożary w dwóch zakładach przemysłowych – informują niezależne źródła, m.in. Astra i Exilenova+. Jeden z nich zajmuje się produkcją urządzeń hydromechanicznych, konstrukcji metalowych oraz wyrobów dla obiektów energetyki i gospodarki wodnej.
Druga z firm, w którą uderzyły bezzałogowce, to jedno z największych rosyjskich przedsiębiorstw zajmujących się przetwarzaniem zużytych opon samochodowych.
Po ukraińskich atakach płonie także magazyn firmy logistycznej 3PL w podmoskiewskim mieście Koledino. Nieopodal znajdują się obiekty należące do Wildberries – największego rosyjskiego sklepu internetowego.
Ukraina atakuje w głębi Rosji. Zełenski: To „sankcje dalekiego zasięgu”
To kolejny dzień ukraińskich ataków w głębi Rosji przy użyciu dronów. Bezzałogowce ukraińskiej armii przeprowadziły w nocy z niedzieli na poniedziałek atak na port w Rostowie nad Donem w Rosji.
„Tej nocy nasze ’sankcje dalekiego zasięgu’ zadziałały w regionie rostowskim. Zaatakowano terminal eksportowy położony 250 km od linii frontu” – napisał ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski.
Dodał, że celami nalotów były także obiekty naftowe w obwodzie jarosławskim oraz w republice Udmurcji w europejskiej części Rosji, około 1300 km od granic Ukrainy. We wtorek Zełenski spotka się w Białym Domu z Donaldem Trumpem.
„Jesteśmy już w Stanach Zjednoczonych. W planie są spotkania z prezydentem Trumpem, jego zespołem oraz z osobami, które mogą wesprzeć naszą obronę. Priorytetem numer jeden jest obrona przeciwrakietowa przed pociskami balistycznymi oraz strategiczna współpraca ze Stanami Zjednoczonymi. Pokój musi być bliżej” – ukraiński polityk.
Następnie Zełenski spotka się z amerykańskimi senatorami i weźmie udział w pogrzebie republikańskiego senatora Lindseya Grahama.
-
„Prymitywna próba”. Polskie MSZ odpowiedziało Putinowi
-
Skandal korupcyjny w Ukrainie. Zniknęły miliony, służby ujawniają














