Przed nami decydująca część tegorocznej Ligi Narodów. W chińskim Ningbo rozpoczyna się turniej finałowy, a reprezentacja Polski przystępuje do walki o obronę tytułu. Pierwszym rywalem Biało-Czerwonych będzie Ukraina prowadzona przez dobrze znanego polskim kibicom Raula Lozano.
Czwartkowy ćwierćfinał będzie dla drużyny Nikoli Grbicia nie tylko walką o awans do najlepszej czwórki rozgrywek. Liga Narodów to również ostatni poważny sprawdzian przed wrześniowymi mistrzostwami Europy, gdzie Polacy będą bronić złotego medalu.
Liga Narodów. Ukraina sprawi sensację w meczu z Polską?
Zespół Raula Lozano był jednym z największych zaskoczeń Ligi Narodów 2026. Sam awans do najlepszej ósemki był dla Ukraińców historycznym sukcesem. W fazie interkontynentalnej pokonali między innymi Brazylię i Francję, a miejsce w turnieju finałowym wywalczyli kosztem bardziej utytułowanych reprezentacji. Teraz spróbują sprawić kolejną niespodziankę w starciu z Polską.
Jednym z zawodników, na którego Biało-Czerwoni będą musieli szczególnie uważać, jest Dmytro Janczuk. Przyjmujący Panathinaikosu Ateny został najlepiej serwującym siatkarzem fazy interkontynentalnej. Zdobył zagrywką aż 21 punktów i właśnie ten element może być jednym z największych atutów Ukraińców.
– Jak mówią trenerzy, serwis jest pierwszym atakiem. Trzeba być do niego doskonale przygotowanym i wykonywać go z maksymalnym skupieniem, ponieważ to od niego wszystko się zaczyna. Serwuje się tak, by odrzucić przeciwnika od siatki, ułatwiając sobie jednocześnie grę w bloku. Zawsze chcę, by mój serwis był jak najmocniejszy. Celuję oczywiście w asy, ale nie mniej ważne jest dla mnie wspomniane odrzucenie rywala od siatki – powiedział Janczuk w rozmowie z „Suspilne Sport”.
Finał Ligi Narodów. Tomasz Fornal o reprezentacji Polski
Polacy od kilku dni przebywają już w Ningbo, gdzie przygotowują się do pierwszego spotkania. – Wyczekujemy trochę tego meczu. Siedzimy tutaj od soboty, te dni nam się trochę dłużą, gramy ćwierćfinał jako ostatni. Przez osiem godzin próbujemy zabić czas. Każdy nie może się doczekać gry i turnieju – przyznaje Tomasz Fornal.
Choć to Biało-Czerwoni są zdecydowanym faworytem spotkania, przyjmujący przestrzega przed lekceważeniem rywala. – Najważniejsze jest to, jak my będziemy grać. To my musimy się skupić na grze. Jest dużo nowych drużyn w Final Eight. Czy to Turcja, czy to Ukraina, na pewno chłopaki wyjdą, będą chcieli utrzeć nosa Polakom. Oni nie mają nic do stracenia. Dużo łatwiej gra się jako underdog niż faworyt – zaznaczył.
Reprezentant Polski przekonuje, że kluczem do sukcesu będzie utrzymanie własnego poziomu. – My musimy się skupić na swojej grze. Jeśli zagramy na tym poziomie, na którym byliśmy w Chicago, to na pewno zakwalifikujemy się do najlepszej czwórki – podkreśla Tomasz Fornal.
Mecz Polska – Ukraina odbędzie się w czwartek 30 lipca. Początek spotkania o godzinie 13.30 polskiego czasu.









![Liga Narodów siatkarzy. Kiedy i gdzie oglądać mecze Polaków? [TERMINARZ] – Siatkówka – Sport Wprost Liga Narodów siatkarzy. Kiedy i gdzie oglądać mecze Polaków? [TERMINARZ] – Siatkówka – Sport Wprost](https://img.wprost.pl/img/bitwa-z-ukraina-na-otwarcie-oto-terminarz-turnieju-finalowego-vnl/3f/ec/8984f99a22b5802bf70011c40086.jpeg)




