-
Policjanci zatrzymali 31-latka kierującego BMW, który nie zatrzymał się do kontroli na drodze krajowej nr 94 i miał zakaz prowadzenia pojazdów.
-
Według relacji RMF FM, podczas ucieczki mężczyzna najechał na policjanta, a funkcjonariusze oddali sześć strzałów ostrzegawczych w powietrze oraz dwa w opony auta.
-
Z zatrzymanym 31-latkiem prowadzone są czynności pod nadzorem prokuratora.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 11.
– Policjanci katowickiej grupy „Speed” patrolując drogę krajową nr 94 ujawnili samochód osobowy marki BMW, który przekroczył prędkość. W związku z tym, wydane zostały sygnały świetlne i dźwiękowe do zatrzymania, natomiast kierujący podjął próbę ucieczki. W wyniku działań policjanci zatrzymali 31-latka na terenie Czeladzi – powiedział w rozmowie z Interią mł. asp. Sebastian Chojnacki z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.
Pościg za uciekającym 31-latkiem. Media: Policjanci oddali strzały
RMF FM relacjonuje, że mężczyzna przed zatrzymaniem ruszył samochodem na próbującego go zatrzymać funkcjonariusza i na niego najechał. Pościg miał zakończyć się po użyciu broni przez policjantów, którzy mieli oddać sześć strzałów ostrzegawczych w powietrze oraz dwa w opony auta.
Z zatrzymanym prowadzone są obecnie czynności pod nadzorem prokuratury. Według informacji przekazanych przez mł. asp. Marcina Szopę z KPP w Czeladzi, mężczyzna podczas ucieczki zawrócił na wiadukcie w Sosnowcu i wtedy pojawił się w Czeladzi.
– Doszło jeszcze do zdarzenia z pojazdem ciężarowym. Policjanci próbowali kilkukrotnie zatrzymać mężczyznę, udało się to za pomocą samochodu służbowego na ul. Wiejskiej w Czeladzi – relacjonował mł. asp. Szopa.
Potwierdził też, że zatrzymany mężczyzna miał zakaz prowadzenia pojazdów. RMF FM dodało również, że 31-latek pod nadzorem policjantów został przewieziony do szpitala z urazem ręki, a stan potrąconego policjanta jest stabilny.
-
Znieważał Ukraińców, zatrzymała go policja. „Nie ma zgody”
-
Szef wyzywał pracowników z Ukrainy. Reaguje policja, „ewidentnie”













