Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Zapomnij o restrykcyjnych dietach. Oto najlepszy sposób na odchudzanie

Zapomnij o restrykcyjnych dietach. Oto najlepszy sposób na odchudzanie

1 sierpnia, 2026
Dzielnica Piaseczno? Podwarszawska miejscowość nadal woli zachować niezależność – Biznes Wprost

Dzielnica Piaseczno? Podwarszawska miejscowość nadal woli zachować niezależność – Biznes Wprost

1 sierpnia, 2026
Rekiny pojawiają się przy plażach. Uciekają tu przed upałem

Rekiny pojawiają się przy plażach. Uciekają tu przed upałem

1 sierpnia, 2026
Wojna na Ukrainie. Szefowa Wildberries i nagranie po atakach. „Siła wyższa”

Wojna na Ukrainie. Szefowa Wildberries i nagranie po atakach. „Siła wyższa”

1 sierpnia, 2026
82. rocznica Powstania Warszawskiego. Obchody i uroczystości w stolicy

82. rocznica Powstania Warszawskiego. Obchody i uroczystości w stolicy

1 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Zapomnij o restrykcyjnych dietach. Oto najlepszy sposób na odchudzanie
  • Dzielnica Piaseczno? Podwarszawska miejscowość nadal woli zachować niezależność – Biznes Wprost
  • Rekiny pojawiają się przy plażach. Uciekają tu przed upałem
  • Wojna na Ukrainie. Szefowa Wildberries i nagranie po atakach. „Siła wyższa”
  • 82. rocznica Powstania Warszawskiego. Obchody i uroczystości w stolicy
  • Tajna operacja Jacka Sasina. Stankiewicz: stał się najważniejszym człowiekiem w PiS
  • TV Republika uruchamia nową zbiórkę. 150 tys. zł. na transmisję online – Wprost
  • Uszkodzone banknoty i monety. Gdzie wymienić je na nowe? – Biznes Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » On polski bohater, ona – nieheteronormatywna tancerka. Wyskoczyła z 11. piętra
On polski bohater, ona – nieheteronormatywna tancerka. Wyskoczyła z 11. piętra
Aktualności

On polski bohater, ona – nieheteronormatywna tancerka. Wyskoczyła z 11. piętra

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości1 sierpnia, 2026

On to bohater, wzór patrioty i katolika, republikanin. Ona głosowała na demokratów, była nieheteronormatywną awangardową tancerką, Żydówką, popełniła samobójstwo. O trudnym związku Jana Karskiego z Polą Nireńską opowiada Weronika Kostyrko.

„Newsweek”: Masz jeszcze tę jedwabną suknię?

Weronika Kostyrko, dziennikarka, pisarka, autorka biografii Róży Luksemburg oraz książki „Tancerka i Zagłada. Historia Poli Nireńskiej”: Mam. To rozkloszowana suknia z delikatnego jedwabiu w kolorze bzu. Nazywam ją suknią przedśmiertną, ponieważ Pola Nireńska na kilka dni przed samobójstwem zostawiła ją u przyjaciół. Pokłóciła się z mężem i nocowała u nich.

O co się pokłócili?

— Nireńska była już starą kobietą, która traciła władzę nad ciałem, i zaczęła czuć, że traci władzę nad umysłem. Podała oszustowi przez telefon dane swojej karty kredytowej i wtedy Karski powiedział, że nie może już mieć karty. Bardzo to przeżyła. I pojechała w tej sukni do przyjaciół.

To był dla mnie łącznik z Nireńską. Bo ona zacierała ślady, wiele ukrywała, a wszyscy, którzy ją znali z młodości, już umarli. Właściwie to miałam poczucie, że się do niej zbliżam, że potrafię wyczuć jej obecność tylko wtedy, kiedy rozmawiam z jej przyjaciółmi z ostatnich lat, które spędziła w Waszyngtonie. Zwłaszcza z jej uczennicami, bo jak zaczynały opowiadać, to też pokazywały, robiły choćby gest ręką. I wtedy miałam poczucie, że jakiś okruch jej ruchu został zachowany.

A jak trafiłaś na Nireńską?

— Przez Jana Karskiego. Większość ludzi może ją kojarzyć tylko z nim, bo Karski to wiadomo, wybitny Polak, bohaterski dyplomata, wzór patrioty i katolika. A miał żonę, która była awangardową tancerką, Żydówką i popełniła samobójstwo. Chciałam się dowiedzieć więcej. Wtedy jeszcze o jego tragedii, bo Karski, gdy o niej mówił, to podobno płakał.

Zaczęłam szukać. W Bibliotece Kongresu w Waszyngtonie jest 30 pudeł papierów Poli Nireńskiej, tyle że to dokumentacja jej kariery tanecznej, nic o życiu prywatnym ani rodzinie. Ale przeglądając te kartki, na marginesie maszynopisu zobaczyłam zapisane ołówkiem imię i nazwisko: Priaulx Rainier. A potem nuty. A w tych nutach wyznanie miłosne do Poli.

Priaulx Rainier była kompozytorką i jedną z nielicznych lesbijek ze swojego pokolenia, które się nie ukrywały.

I kochanką Poli.

— Nireńska ukrywała, że była nieheteronormatywna. Karski wiedział i selekcjonował jej papiery, zanim je oddał do Biblioteki Kongresu. Ale Pola nie chciała też pamiętać o Zagładzie i o losach swojej rodziny. Jej ukochana siostra zginęła w getcie warszawskim i to było dla niej potwornie bolesne. Nie chciała mówić po polsku, bo obwiniała o śmierć Franki jej polskich przyjaciół, którzy odmówili pomocy.

Biografię Nireńskiej rekonstruowałaś z takich właśnie strzępków informacji. Z Różą Luksemburg miałaś odwrotny problem: ona zostawiła po sobie tonę papierów. Co jest dla biografki większym wyzwaniem?

— Praca detektywistyczna jest bardziej emocjonująca i nawet jeżeli czasem spędzam godziny w archiwum, to jak coś znajdę, jest adrenalina i wielka satysfakcja. Dzięki tym poszukiwaniom odkryłam, że Pola się zakochiwała w wybitnych artystkach. W Austrii znalazłam jej listy do tancerki Rozalii Chladek, w Londynie do Priaulx Rainier.

Urodziła się w 1910 r. w Warszawie. W ortodoksyjnym domu?

— Nie. To było spolonizowane, średnio zamożne żydowskie mieszczaństwo. Niezbyt religijne. Ojciec robił krawaty. Pola została wysłana do katolickiej szkoły, co się zdarzało, ale rzadko.

W międzywojniu, piszesz, młode polskie Żydówki miały cztery drogi emancypacji: przez syjonizm, komunizm, socjalizm albo sztukę.

— Rodzice byli wściekli. Syna wysłali na studia rolnicze, ale córki miały wyjść za mąż. A Pola stwierdziła, że za mąż nie wyjdzie, będzie tańczyć, bo taniec był jej najgłębszą potrzebą. Niemal wszystkie ważne decyzje życiowe były u niej podyktowane pragnieniem tańca i rozwoju w tańcu. Potrafiła wiele zaryzykować, żeby tę potrzebę zrealizować.

Kiedy była nastolatką, matka znalazła jej kostium i wybuchła straszna awantura. Pola powiedziała, że wyskoczy przez okno, jeśli jej nie pozwolą dalej chodzić na lekcje tańca. I matka ustąpiła. Równie dramatycznie musiała zawalczyć o wyjazd do Drezna, do szkoły Mary Wigman. Trzy dni nic nie jadła i w końcu ojciec wsunął jej w szparę pod drzwiami paszport.

Kim była Mary Wigman?

— Najsłynniejszą wtedy tancerką awangardową w Europie. Musiała być charyzmatyczna, hipnotyzowała publiczność. Oklaskiwały ją wielotysięczne widownie. Miała aurę niemal guru. A jej szkoła była niesłychanie otwarta, liberalna i twórcza. I uczyły się tam prawie same dziewczyny. Oglądałam jej album z ulubionymi uczennicami. Jest ich kilkanaście i podejrzewam, że wszystkie w różnym czasie mogły być jej kochankami. Pola też. To widać w listach, które Pola zachowała.

Jak taka szkoła przetrwała dojście Hitlera do władzy?

— Wigman podporządkowała się dyrektywom nazistów. To ona przygotowała choreografię do otwarcia igrzysk w Berlinie w 1936 r. Tańczyła solo przed Hitlerem, kłaniając mu się nisko na koniec. Do Żydów miała stosunek — można powiedzieć— ambiwalentny: przed 1933 r. uczyła sporo Żydówek, potem wytargowała, że kilka zostanie, bo bez nich jej szkoła by upadła. A w swoich prywatnych notatkach potrafiła o Poli napisać per „żydowica” i komentować z odrazą. Potem się upierała, że wcale nie była nazistką.

Pola ją kochała. W latach 80. na konferencji o spuściźnie Wigman mówiono o jej zaangażowaniu w narodowy socjalizm. Wtedy wstała krucha kobieta w futrze i powiedziała: „Nazywam się Nireńska i chcę wam powiedzieć, że Mary Wigman nie była nazistką”. Pola bardzo chciała w to wierzyć.

Hannah Arendt też chciała wybaczyć Heideggerowi, bo był dla niej ważnym nauczycielem i kochała go pierwszą miłością. Mary nauczyła Polę kochać i tańczyć. I to w niej zostało.

Pola Nireńska podczas ćwiczeń na scenie w Garrick Theatre w Londynie, rok 1940

Foto: Harry Todd/Fox Photos/Hulton Archive/Getty Images

A gdzie Polę zastaje wojna?

— W Londynie. Tańczy mazurki, chałturzy, żeby się utrzymać. Państwo zorganizowało wtedy drużyny objazdowe artystów, które zabawiały załogi fabryk. Pola jeździła po całej Anglii, tańczyła przed robotnicami i polskimi żołnierzami.

Podczas jednego z występów poznaje Johna Justiniana de Ledesmę.

— Był aktorem. Bardzo pięknym. Jako młody chłopak zagrał w kasowym hicie „Złodziej z Bagdadu”, film nawet zdobył Oscara, a on przez chwilę był bardzo sławny. Potem już nie miał takich sukcesów, grał głównie w teatrze. Wyglądał jak arystokrata, choć nim nie był.

Znalazłam przez Facebook jego drugą żonę, szukając osób o nazwisku de Ledesma. Bardzo go kochała i pięknie o nim opowiadała. Potwierdziła, że John był biseksualny; ona to akceptowała.

Pola była imigrantką, Żydówką z Polski, kilka lat od Johna starszą, dorabiającą na chałturach. On był gwiazdą. Ich małżeństwo pewnie niektórych dziwiło?

— Myślę, że był to związek, który przykrywał homoseksualne relacje obojga. Poznali się na planie filmu, wzięli ślub, on kupił dom w Londynie, a potem został pilotem RAF. A Pola w tym dużym domu mieszkała z kompozytorką Priaulx Rainier. To był jej jedyny otwarty związek z kobietą, bo przed przyjaciółmi nie ukrywały, że są parą. I wydaje mi się, że to Priaulx była miłością życia Poli. A przynajmniej jedyną spełnioną.

To dlaczego po wojnie zostawia tę spełnioną miłość i przenosi się do Ameryki? Mając prawie 40 lat — dla tancerki wtedy wiek emerytalny — i 90 dol. w kieszeni.

— Bo tam przeniosła się awangarda taneczna. A Pola przede wszystkim chciała tańczyć. Stawia więc wszystko na jedną kartę. Zachowały się jej listy do Priaulx, pisane jeszcze ze statku. Jest rozdarta, wie, co traci, ale chce spróbować. W Nowym Jorku zaczyna pracować na zmywaku i idzie do szkoły tańca. Ale podczas ćwiczeń skręca kostkę. I jej kariera już się nie rozpędza. Ma parę ważnych występów na dobrych scenach, przed dobrą publicznością. Kilku krytyków ją chwali, ale inni piszą, że jej taniec jest anachroniczny, że to bardziej aktorstwo, a w USA ceni się ruch, dynamikę. Więc Pola otwiera własną szkołę i ta szkoła jest wielkim sukcesem. Ma bardzo dużo uczennic, jest w stanie się z tego utrzymać. Jest wolna. Self-made woman.

I wtedy, cały na biało, wchodzi Jan Karski.

— Myślę, że dla obojga jest to fatalne spotkanie.

Aż tak?

— To był trudny związek. Nireńska pisała potem do przyjaciółki: „Nie wiem, dlaczego on ze mną wytrzymuje. Przecież ja niszczę całe jego życie”. Byli bardzo różni. Ona była spontaniczna, emocjonalna, bezpośrednia, wybuchowa. On powściągliwy, elegancki, dyskretny, zamknięty w sobie.

Republikański dżentelmen.

— Głosował na republikanów, ona na demokratów. Ale to nie był czarno-biały związek. Pola nie trafiła na człowieka złego, wręcz przeciwnie: na szlachetnego, ale takiego, który jej nie rozumiał. Chciał się nią zaopiekować, co zdaniem ich przyjaciół miało związek z tym, że była Żydówką. Miał swoje wyobrażenie o tym, co będzie dla niej dobre, a ona też nie była dla niego łatwa.

To musiało być dla niej duszące.

— Zapewne. Karski miał w czasie wojny misję ratowania Żydów, która się nie powiodła, i to z nim zostało. Miał też przedwojenny rozdział, którego się później wstydził. Pracował jako młody dyplomata w małym zespole w MSZ, który przygotowywał przymusową emigrację Żydów na Madagaskar.

Arkady Fiedler napisał reportaż o tym, jak tam pięknie, a kobiety jakie łatwe i nagle Madagaskar miał być jednak polską kolonią.

— Tak, wtedy prawica sformułowała hasła „Madagaskar dla Polaków”. Ale Francuzi wycofali się z rozmów i projekt upadł. A młody Karski, który nazywał się wtedy Jan Kozielewski, napisał dokument, w którym zaproponował zamiast Madagaskaru Mozambik.

„Byłem przekonany o wielkości i znaczeniu Polski. Raz czy dwa wziąłem nawet udział w demonstracji »My chcemy kolonii«. Byłem dumny, zadowolony i bardzo, bardzo głupi” — powie później.

— Szczerze to mówił. Myślę, że miał jakąś zadrę. I kiedy po wojnie spotkał Nireńską na występie w Waszyngtonie, uznał, że się nią zaopiekuje. Wyszła za niego, przeszła na katolicyzm, co też wcale nie jest oczywistą decyzją. W końcu Karski ją poprosił, żeby zamknęła szkołę, co pokazuje, jak bardzo jej nie rozumiał. Bo gdy przestała uczyć tańca i robić choreografię, zaczęła chorować na depresję. Trwało to 10 lat. Cały czas trafiała do szpitala, miała próby samobójcze, po prostu nie była w stanie żyć.

Ale też mówiła, i to jest jedyne jej zdanie nagrane po polsku, że działalności artystycznej nie kończy się nigdy.

— I jak w końcu wróciła do tańca, to jej stan psychiczny się poprawił. Miała już wtedy choroby reumatyczne, z trudem się ruszała, więc układała choreografię, siedząc na krześle z pieskiem na kolanach i z papierosem w ręku. Drugą ręką pokazywała uczennicom, jak mają tańczyć.

Ale potem Karski skłonił Polę, żeby z domu z ogrodem przeprowadzili się do wieżowca w centrum Waszyngtonu. Nireńska kochała ten ogród. Sama go uprawiała, miała psa i kota i była bardzo z tym miejscem związana. Ale on ją przekonał, że tak będzie praktyczniej, bo już są starzy, z trudem się poruszają, nie trzeba będzie jeździć po zakupy. Chciał dla niej dobrze, na swój republikański sposób.

W nowym miejscu Pola nawet nie rozpakowała książek. I w końcu wyskoczyła z 11. piętra.

Weronika Kostyrko

Weronika Kostyrko

Foto: Marek Szczepański

Nie wnikasz dlaczego. Zostawiasz czytelnika ze zdaniem: „Kupiła taboret”.

— Właściwie ostatnie zdanie to Karski mówiący, że chciała podlać kwiaty. Był jedyną osobą, która nie chciała przyjąć do wiadomości, że to było samobójstwo. A ona dzień wcześniej kupiła taboret, żeby przedostać się przez barierkę.

Wiele było powodów, które mogły ją do tego skłonić. Pewnie jednym z najważniejszych była trauma Zagłady. Ona przecież w ogóle nie chciała mówić o przeszłości. Karski podobno nawet nie wiedział, że Pola dobrze mówi po polsku. Rozmawiali wyłącznie po angielsku. Zresztą ona też nie wiedziała, co Karski robił w czasie wojny, bo on dopiero w latach 80. wrócił do tamtych przeżyć, zmuszony właściwie przez Claude’a Lanzmanna, który kręcił swój dokument „Shoah”. Miał go postawić przed lustrem i powiedzieć: „Proszę spojrzeć. Musi pan to opowiedzieć, bo nikt tego nie opowie”.

Na początku, jak przychodził Lanzmann z ekipą, to Pola wychodziła z domu albo ich ochrzaniała. I w końcu reżyser ją ustawił. Ale po premierze filmu Karski zaczął być fetowany, zapraszany na zjazdy, kongresy, gdzie powtarzał swoją relację, i Pola jeździła razem z nim. W końcu wróciła do tematu Zagłady i pod koniec życia zrobiła swoją najważniejszą choreografię, tetralogię o Holokauście. Przy czwartej części przeżyła straszne załamanie nerwowe, nie była w stanie skończyć, zrobiła to za nią jej ukochana uczennica. I potem Nireńska nic już nie stworzyła.

Więc różne okoliczności złożyły się na to, że kupiła ten taboret. Ale też jestem przekonana, że gdyby w latach 50. nie spotkała się z Karskim, jej życie mogłoby się potoczyć inaczej.

Amerykanie mają takie powiedzenie: żaden dobry uczynek nie pozostaje bez kary.

— Moja książka nie jest oskarżeniem Karskiego. Mam wrażenie, że odkryłam o nim coś ważnego, co mi zbudowało tę postać, bo wcześniej był dla mnie spiżowym bohaterem bez skazy, bardzo dalekim. I kiedy odkryłam przedwojenny rozdział jego życia, skomplikowane relacje z bratem antysemitą, to ożył dla mnie jako człowiek, który przeżył wielkie załamanie, wielkie rozczarowanie i się zbudował na nowo. Nie był jednowymiarowy.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Zapomnij o restrykcyjnych dietach. Oto najlepszy sposób na odchudzanie

Zapomnij o restrykcyjnych dietach. Oto najlepszy sposób na odchudzanie

Tajna operacja Jacka Sasina. Stankiewicz: stał się najważniejszym człowiekiem w PiS

Tajna operacja Jacka Sasina. Stankiewicz: stał się najważniejszym człowiekiem w PiS

Tysiące migrantów wtargnęło do Hiszpanii. W tle spór Madrytu z Waszyngtonem

Tysiące migrantów wtargnęło do Hiszpanii. W tle spór Madrytu z Waszyngtonem

Oburzeni. Chcieli po prostu podglądać kobiety pod pretekstem śledzenia sportowej transmisji [OPINIA]

Oburzeni. Chcieli po prostu podglądać kobiety pod pretekstem śledzenia sportowej transmisji [OPINIA]

Grochal: co teraz zrobi Morawiecki? Ten scenariusz jest bardzo prawdopodobny

Grochal: co teraz zrobi Morawiecki? Ten scenariusz jest bardzo prawdopodobny

Suwerenność firm w Europie. Jak przedsiębiorstwa mogą bezpiecznie korzystać z chmury i sztucznej inteligencji?

Suwerenność firm w Europie. Jak przedsiębiorstwa mogą bezpiecznie korzystać z chmury i sztucznej inteligencji?

Pierwsze spotkanie PiS po rozpadzie. „Ludzie się wygadali” [KULISY]

Pierwsze spotkanie PiS po rozpadzie. „Ludzie się wygadali” [KULISY]

Amerykanom kończą się zapasy amunicji. Bo przez dekady Pentagon nie zakładał takiego scenariusza

Amerykanom kończą się zapasy amunicji. Bo przez dekady Pentagon nie zakładał takiego scenariusza

Ile pieniędzy powinien odłożyć 40-latek? „To minimum, żeby zapewnić sobie komfort”

Ile pieniędzy powinien odłożyć 40-latek? „To minimum, żeby zapewnić sobie komfort”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Dzielnica Piaseczno? Podwarszawska miejscowość nadal woli zachować niezależność – Biznes Wprost

Dzielnica Piaseczno? Podwarszawska miejscowość nadal woli zachować niezależność – Biznes Wprost

1 sierpnia, 2026
Rekiny pojawiają się przy plażach. Uciekają tu przed upałem

Rekiny pojawiają się przy plażach. Uciekają tu przed upałem

1 sierpnia, 2026
Wojna na Ukrainie. Szefowa Wildberries i nagranie po atakach. „Siła wyższa”

Wojna na Ukrainie. Szefowa Wildberries i nagranie po atakach. „Siła wyższa”

1 sierpnia, 2026
82. rocznica Powstania Warszawskiego. Obchody i uroczystości w stolicy

82. rocznica Powstania Warszawskiego. Obchody i uroczystości w stolicy

1 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Tajna operacja Jacka Sasina. Stankiewicz: stał się najważniejszym człowiekiem w PiS

Tajna operacja Jacka Sasina. Stankiewicz: stał się najważniejszym człowiekiem w PiS

1 sierpnia, 2026
TV Republika uruchamia nową zbiórkę. 150 tys. zł. na transmisję online – Wprost

TV Republika uruchamia nową zbiórkę. 150 tys. zł. na transmisję online – Wprost

1 sierpnia, 2026
Uszkodzone banknoty i monety. Gdzie wymienić je na nowe? – Biznes Wprost

Uszkodzone banknoty i monety. Gdzie wymienić je na nowe? – Biznes Wprost

1 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.