-
Siły zbrojne Ukrainy przeprowadziły ataki dronami na rosyjskie obiekty, uderzając m.in. w rafinerie oraz stacje radiolokacyjne.
-
Według Służby Bezpieczeństwa Ukrainy działania te mają ograniczyć potencjał militarny przeciwnika.
-
Wołodymyr Zełenski oraz rosyjski Rosatom potwierdzili uderzenie w rosyjski kontenerowiec „Janina”.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Szczegóły na temat przeprowadzonych działań przekazała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy. „Te operacje specjalne są prowadzone w ramach realizacji zadań wyznaczonych przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, mających na celu ograniczenie potencjału militarnego wroga” – zaznaczono w komunikacie.
Celne uderzenia Ukraińców. Trafione rafinerie i stacje radiolokacyjne
Ukraińskie drony zaatakowały trzy rafinerie ropy naftowej w mieście Ufa, położone ok. 1600 km od granicy z Ukrainą. Celem były przedsiębiorstwa „Basznieft-UNPZ”, „Basznieft-Nowojł” i „Basznieft-Ufanieftiechim”, które są częścią struktury „Basznieftu”. Jak wyjaśnia SBU, tworzą one jeden z największych klastrów rafineryjnych w Rosji.
Skuteczne uderzenia bezzałogowców trafił też w cztery stacje radiolokacyjne położone w rosyjskim Kraju Krasnodarskim, wykorzystywane do wykrywania celów powietrznych.
„SBU będzie kontynuować systematyczne ataki, osłabiając możliwości wroga do prowadzenia wojny” – zapewniają ukraińskie służby.
Wołodymyr Zełenski oprócz potwierdzenia ataków na rafinerie i stacje radiolokacyjne napisał też o zniszczeniu rosyjskiego kontenerowca „Janina” po uderzeniach Morzu Czarnym i Morzu Azowskim.
Kontenerowiec „Janina” zatopiony. Zełenski: Został wysłany na dno
„Rosyjski statek kontenerowy 'Janina’, pływający pod rosyjską banderą i o ładowności ponad 100 tys. ton, również został trafiony. Dzięki precyzji naszych Sił Obronnych został wysłany na dno” – przekazał ukraiński prezydent.
Uderzenie w rosyjski statek potwierdził też dyrektor generalny Rosatomu Aleksiej Lichaczow. „Ten atak można określić wyłącznie mianem piractwa i rabunku morskiego” – przekazał.
Dodał również, że wszyscy członkowie załogi (17 osób) przeżyli, a statek miał być „spokojnym kontenerowcem, pływającym po wodach międzynarodowych”, przewożącym rzekomo m.in. mrożonki i materiały budowlane.
„Kontynuujemy wywieranie sprawiedliwego nacisku. Nasz plan sankcji dalekiego zasięgu jest realizowany krok po kroku” – podsumował Zełenski.
-
Apelowała do Kremla po atakach, teraz publikuje specjalne nagranie. „Siła wyższa”
-
Potężny atak Rosji, Kijów stanął w płomieniach. Rośnie bilans ofiar














