Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki to coroczny koncert, który odbywa się od 20 lat. Tysiące osób spotyka się na placu Piłsudskiego, żeby wspólnie śpiewać powstańcze, niezakazane piosenki. Po raz pierwszy zostanie odśpiewany Marsz Batalionu „Odwet”. Koncert poprowadzili: Justyna Dżbik-Kluge i Robert Stockinger.
Wczorajszy koncert poświęcony został muzyce podczas Powstania Warszawskiego. Repertuar liczył 20 utworów. Teksty wszystkich piosenek wyświetlały się na olbrzymich ekranach, tak aby każdy mógł włączyć się do śpiewania. Z tej okazji skorzystał m.in. Prezydent Karol Nawrocki z żoną Martą Nawrocką.
Nieodpowiedni strój
Nawet w takich chwilach, jak upamiętnienie rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, Polacy spierali się o wygląd pary prezydenckiej, braku Donalda Tuska wśród uczestników, czytającego przemówienie z kartki Rafała Trzaskowskiego.
Karol Nawrocki założył koszulkę z nadrukiem bombowca Liberator B-24 z logiem Muzeum Powstania Warszawskiego. Internautom jednak nie spodobał się zbyt luźny strój prezydenta.
„Ubrał się jak kibol, nie prezydent” – podsumował na X jeden z internautów.
Oberwało się również prowadzącym.
„Ta pani – Justyna Dżbik-Klife współprowadząca koncert „Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki” to jakaś porażka” – podsumowała na X Dorota Kania.
Nawrocki zabrał głos
Podczas koncertu Karol Nawrocki zabrał głos i podsumował 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego:
„Widzieliśmy na przestrzeni tych 3 dni jak ważnym wydarzeniem dla Polaków jest Powstanie Warszawskie. To największa bitwa miejska w czasie II wojny światowej. Te obchody to pokazały. To najlepszy wyraz honoru dla powstańców warszawskich, którzy są dziś z nami i ze spokojem patrzą na to co dzieje się wokół nas. Kolejne pokolenia Polaków, kultywuje tę pamięć”.
Szkoda, że nawet w tak doniosłych chwilach nie odłożono sporów politycznych na bok.














