-
W nocy z piątku na sobotę Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Kijów z użyciem głównie pocisków balistycznych, w wyniku czego zginęło co najmniej dziewięć osób, a 28 zostało rannych.
-
Ekspert Walerij Romanenko ocenił, że Rosja wykorzystała zapasy pocisków z odległych baz, a obecność bombowców Tu-160 świadczy o dalekim pochodzeniu użytych środków.
-
Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że uszkodzeniu uległo osiemnaście budynków mieszkalnych, szkoła, ambasada Litwy oraz inne obiekty infrastruktury.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Rosjanie wyciągnęli wszystko, co mogli. W trakcie poprzedniego ataku na Kijów, 30 lipca, użyli zaledwie dziewięciu pocisków batalistycznych. Dzisiaj to były praktycznie wyłącznie pociski batalistyczne – stwierdził w rozmowie z Espreso TV ekspert ds. lotnictwa Walerij Romanenko.
W ocenie specjalisty tak szerokie zastosowanie rakiet oznacza, że Rosja sięgnęła do zapasów zgromadzonych w odległych bazach. Świadczyć o tym może także obecność bombowców strategicznych Tu-160, które, jak zauważył ekspert, musiały przybyć z Dalekiego Wschodu.
Wojna w Ukrainie. Ekspert o ataku na Kijów
W obecnej sytuacji pociski batalistyczne okazują się być wyjątkowo skuteczną bronią – jak przytoczył rozmówca Espreso, w ostatnim czasie Rosja wystrzeliła 125 pocisków, z czego zestrzelonych zostało tylko 19.
– To wyraźnie świadczy o jednym – brakuje nam systemów przeciwrakietowych, konkretnie pocisków do systemów Patriot, zdolnych do zestrzeliwania rosyjskich rakiet. To gwałtownie wpływa na skuteczność odpierania ataków Rosji – wskazał.
Jak zauważył Ramanenko, w nocy z piątku na sobotę w stronę Kijowa leciało 27 pocisków balistycznych. Zestrzelony został tylko jeden. – Nie chcę używać tego słowa, ale jeżeli miałbym rozwinąć tę myśl, to powiedziałbym wprost – dzisiaj to była egzekucja – stwierdził.
Romanenko ma jednak nadzieję, że w przyszłości sytuacja się poprawi. – Nie sądzę, żeby ta sytuacja trwała długo. Rosjanie po prostu wykorzystują okazję – powiedział, wskazując, że Ukraina czeka obecnie na dostawę pocisków Patriot, które zmienią sytuację.
Ukraina – Rosja. Potężne uderzenie Moskwy na Kijów, są zabici i ranni
W nocy z piątku na sobotę Rosja przeprowadziła wyjątkowo silny, zmasowany atak na Kijów. W jego wyniku życie straciło co najmniej dziewięć osób, a kolejne 28 zostało rannych.
W wielu rejonach stolicy Ukrainy doszło do pożarów, w ogniu stanęły m.in. sześciopiętrowy budynek mieszkalny, magazyny i samochody. Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że uszkodzono także ambasadę Litwy.
Ukraina zmaga się z brakiem rakiet Patriot. Poważny niedobór
Niedobór pocisków do systemów Patriot, o którym od tygodni mówi strona ukraińska, jest obecnie jednym z głównych tematów podejmowanych przez dyplomację Ukrainy w rozmowach z zachodnimi partnerami.
– To niesamowita broń. Musimy bardzo uważać, komu pozwalamy ją produkować – powiedział Trump w prezydenckiej rezydencji w Camp David, odpowiadając na pytanie o możliwość zezwolenia Ukrainie na wytwarzanie pocisków Patriot. Prezydent USA stwierdził następnie, że Ameryka nie wyraziła zgody na wydanie Kijowowi takiej licencji.
Deklaracja ta stoi w sprzeczności z wcześniejszymi zapewnieniami Wołodymyra Zełenskiego, a także samego Trumpa, który o pozwoleniu na produkcję tej broni dla Ukrainy osobiście mówił podczas szczytu NATO w Ankarze.
Sprawdź, jak przebiega wojna w Ukrainie. Czytaj nasz raport specjalny!
– Zgodził się wydać nam licencję, a następnie odbyłem spotkanie z przedstawicielami sektora produkcyjnego, bardzo ważnymi amerykańskimi firmami zbrojeniowymi – zapewniał jeszcze w środę Wołodymyr Zełenski, komentując spotkanie z Trumpem na krótko po zakończeniu rozmowy.
Źródła: Espreso TV, Unian














