-
48-letni kierowca kombajnu ma we wtorek usłyszeć zarzut śmiertelnego wypadku po zderzeniu z 11-latkiem na hulajnodze elektrycznej.
-
Według biegłego kombajn nie powinien poruszać się wąską drogą, gdzie miało miejsce zdarzenie, a urządzenia pojazdu były nieprawidłowo rozłożone.
-
Służby apelują, by rodzice i opiekunowie dbali o bezpieczeństwo dzieci korzystających z hulajnóg elektrycznych i przypominają o aktualnych przepisach dotyczących najmłodszych użytkowników.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Paweł Jasiak poinformował, że przeprowadzone w poniedziałek oględziny z udziałem biegłego z zakresu ruchu drogowego wykazały, że kombajn, który brał udział w zdarzeniu, w ogóle nie powinien poruszać się wąską drogą, na której doszło do wypadku.
Jasiak dodał ponadto, że pojazd miał nieprawidłowo rozłożone urządzenia, co również mogło przyczynić się do tragedii. 48-letni kierowca został zatrzymany. We wtorek ma zostać doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszy zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu za to do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Łódzkie. Zderzenie hulajnogi elektrycznej z kombajnem, nie żyje 11-latek
Do wypadku doszło w poniedziałek około godz. 12.20 na łuku drogi w miejscowości Sypień w powiecie łowickim (woj. łódzkie). Jako pierwsi na miejsce dotarli strażacy z OSP Nieborów, którzy rozpoczęli reanimację dziecka.
Akcję ratunkową kontynuował zespół pogotowia, a do Sypnia zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Życia 11-latka nie udało się jednak uratować.
W rozmowie z Interią rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi nadkom. Edyta Machnik informowała, że ze wstępnych ustaleń wynikało, iż jadący hulajnogą elektryczną 11-latek z nieustalonych dotąd przyczyn wjechał pod kombajn rolniczy, którym kierował 48-letni mężczyzna.
Na miejscu tragedii pracowali policjanci, którzy pod nadzorem prokuratora zabezpieczyli ślady. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że kierowca kombajnu w chwili zdarzenia był trzeźwy. Sprawą zajmuje się prokuratura.
Służby apelują do rodziców i opiekunów. Chodzi o hulajnogi elektryczne
Służby regularnie przypominają, że hulajnoga elektryczna nie jest zabawką, a wypadki z jej udziałem mogą zakończyć się śmiercią. Z tego powodu funkcjonariusze apelują do rodziców i opiekunów, aby rozmawiali z najmłodszymi o zasadach bezpieczeństwa, nadzorowali ich jazdę oraz dbali o odpowiednie wyposażenie.
Od marca 2026 roku obowiązują również zaostrzone przepisy, według których dziecko, które nie ukończyło 13 lat, nie może kierować hulajnogą elektryczną na drodze. Wyjątek stanowi strefa zamieszkania, gdzie jazda jest dozwolona tylko pod opieką osoby dorosłej.
Ponadto od czerwca osoby do 16 roku życia, poruszające się hulajnogami elektrycznymi, mają obowiązek korzystania z kasków ochronnych.
Jednocześnie policja przypomina, że każdy użytkownik hulajnogi elektrycznej powinien znać przepisy, dostosowywać prędkość do warunków panujących na drodze i zachowywać szczególną ostrożność.















