Jeśli Karol Nawrocki ma komuś dziękować za tę imprezę, to właśnie jemu — mówił o Pawle Szefernakerze w „Stanie Wyjątkowym” Jacek Gądek. Huczne obchody rocznicy prezydentury wywołały falę komentarzy i stały się okazją do wymiany ciosów na prawicy. O tym w najnowszym „Stanie Wyjątkowym” rozmawiają Jacek Gądek i Kamil Dziubka.
6 sierpnia na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego odbyła uroczystość z okazji rocznicy zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta. Była taka huczna, że wiceminister Cezary Tomczyk wysłał do Kancelarii Prezydenta wniosek o udostępnienie informacji publicznej, w którym pyta, ile kosztowała ta impreza i kto za nią zapłacił.
Czytaj również: Ukraińcy są na polskim garnuszku? Te wyliczenia rozwiewają wątpliwości
„Proszę o przedstawienie pełnego i szczegółowego kosztorysu uwzględniającego wszystkie pozycje wydatków złożone na budżet wydarzenia, z podziałem na poszczególne kategorie” — prosi Tomczyk i wylicza te kategorie: m.in. środki przeznaczone na promocję, druk zaproszeń, infrastrukturę techniczną, gastronomię, logistykę zewnętrzną, produkcję wideo i transmisję.
— Zapłacili podatnicy — mówi w „Stanie Wyjątkowym” Kamil Dziubka z Onetu. — A ile to kosztowało? Tego się jeszcze dowiemy. Wszystko było z pompą. Powiedziałbym nawet, że w amerykańskim stylu. Tam była chyba nawet inspiracja urodzinami Donalda Trumpa. Trybuny postawiono nie przed Białym Domem, ale przed Pałacem Prezydenckim.
Na scenie wystąpił m.in. raper Eldo. W trakcie okazałej ceremonii z okazji rocznicy zaprzysiężenia Nawrocki tłumaczył się z ponad 40 wet w minionym roku. Odniósł się także do relacji z USA i Ukrainą, a także skrytykował działania marszałka Sejmu.
— Było godnie? To zbyt oszczędne określenie. Ta msza pochwalna ku czci Karola Nawrockiego była naprawdę na bogato — komentuje Jacek Gądek z „Newsweeka”.
Za programem imprezy stoi prawdopodobnie Paweł Szefernaker, szef gabinetu prezydenta. — Takie zagrywki — wręcz kampanijne — to jego działanie. Jeśli Nawrocki ma komuś dziękować za tę imprezę, to właśnie jemu — mówi Gądek.
Dziennikarze przypominają, że za kadencji Andrzeja Dudy takich imprez w Pałacu nie organizowano. — Imprezy były bardziej kameralne, tak dużych wydarzeń na terenie Pałacu nie było. A tutaj wykorzystano cały dziedziniec przed Pałacem Prezydenckim. Przywieziono trybuny, scenę i ogromną flagę, żeby powiewała w tle. Widzę tutaj nawiązanie, inspirację z najbardziej efektownej konwencji Prawa i Sprawiedliwości z kampanii Andrzeja Dudy. Wówczas ściągnięto gigantyczne telebimy, jedne z największych w Europie. Żeby przykuwały uwagę — wspomina Gądek.
Kto się bawił telefonem
Na uroczystości w Pałacu Prezydenckim pojawili się przedstawiciele wszystkich frakcji na prawicy i wszystkich frakcji w PiS. Niedaleko siebie siedzieli Mateusz Morawiecki i Przemysław Czarnek, a przemówienie Karola Nawrockiego trwało ponad godzinę.
— Nie wszyscy byli skupieni do końca na tym przemówieniu. Mateusz Morawiecki wyróżniał się granatową koszulą i był łatwy do dostrzeżenia w tłumie. Zauważyła go posłanka Agnieszka Wojciechowska van Heukelom. To jest teraz taka łódzka prawa ręka Jarosława Kaczyńskiego, która robi czystki w strukturach — mówi Dziubka.
— To jest siekiera, która wycina a to Janinę Goss, a to jej współpracowników — dodaje Gądek.
Posłanka Wojciechowska van Heukelom na swoim profilu w serwisie X opublikowała filmik, na którym widać Morawieckiego „grzebiącego w telefonie”. — „Skandal. Podczas wystąpienia prezydenta Karola Nawrockiego siedzący w tłumie Mateusz Morawiecki cały czas grzebał w telefonie. Skoro nie był zainteresowany, to po co przyszedł?” — czyta wiadomość posłanki Dziubka.
Gądek zauważa, że niedaleko Morawieckiego usiadła wiceprezes PiS Anna Krupka. — I też patrzy w telefon. Czy ona też lekceważyła Karola Nawrockiego? — pyta Gądek.
Dziubka wypatrzył z kolei Pawła Swinarskiego, członka Rady Nowych Mediów powołanej przez Nawrockiego. — To jest człowiek, który propaguje rosyjski punkt widzenia na wojnę w Ukrainie. I on też cały czas siedział w telefonie — dodaje Dziubka.
Dziubka mówi, że zachowanie posłanki Wojciechowskiej van Heukelom pokazuje, jaka jest atmosfera w dawnym PiS-ie.
Walka o poparcie Nawrockiego
W partii Jarosława Kaczyńskiego nie ma pełnej zgody na wszystko, co robi Nawrocki. Jednak członkowie PiS wiedzą, że od prezydenta może zależeć przyszłość ugrupowania. Jak pisaliśmy w „Newsweeku”, Jarosław Kaczyński chciałby, żeby Nawrocki został patronem szerokiej, wspólnej listy prawicy w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.
Co na to Morawiecki? To się jeszcze okaże, ale w Pałacu ma życzliwych ludzi — Marcina Przydacz (szef biura polityki międzynarodowej — zaprzyjaźniony z ludźmi Morawieckiego), Zbigniewa Boguckiego (szef Kancelarii Prezydenta — liczy na poparcie Morawieckiego w walce o tekę premiera), Pawła Szefernakera (szef gabinetu — ma dobre kontakty z otoczeniem Morawieckiego), Adama Andruszkiewicza (wiceszef kancelarii — za rządów PiS kilka lat pracował w kancelarii Morawieckiego). W powołanej przez prezydenta Radzie Parlamentarzystów są z kolei członkowie Rozwoju Plus: Marcin Horała i Szymon Szynkowski vel Sęk.
Czym jest „Stan Wyjątkowy”?
„Stan Wyjątkowy” to program, w którym Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek dyskutują o najważniejszych politycznych wydarzeniach tygodnia. Czołowi dziennikarze Onetu i „Newsweeka” zapewniają słuchaczom i widzom nieszablonową, często żartobliwą, ale zawsze merytoryczną rozmowę, a ich ogromne doświadczenie dziennikarskie i znajomość kulis polskiej sceny politycznej gwarantują potężną dawkę informacji.





