-
W Warszawie poziom Wisły w ostatnich dniach mieścił się w granicach 102–103 cm, co stanowi poważne zagrożenie związane z suszą hydrologiczną.
-
Z komunikatu hydrologicznego IMGW-PIB wynika, że niskie stany wód dotyczą całego dorzecza Wisły i obowiązują 78 ostrzeżeń przed suszą hydrologiczną, w tym również środkowego odcinka Wisły na Mazowszu.
-
Główną przyczyną obecnej sytuacji jest deficyt opadów, a eksperci IMGW wskazują, że susza hydrologiczna może się utrzymywać przez kolejne tygodnie lub nawet do jesieni.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Wisła w Warszawie utrzymuje się na bardzo niskim poziomie, prawdopodobnie najniższym w kraju. Z najnowszego komunikatu hydrologicznego IMGW-PIB, wynika, że w dorzeczu Wisły stany wód układają się w strefie wody niskiej. Sytuacja ta jest elementem utrzymującej się suszy hydrologicznej w Polsce.
Na stacji Warszawa-Bulwary w 2025 r. zmieniono rzędną zera wodowskazu, dlatego historyczne wartości wymagają odpowiedniego przeliczenia przed ich porównywaniem, zaznaczają eksperci. IMGW zmieniło w 2025 r. bowiem punkt wyjściowy do pomiarów, obniżając „punkt zero” o 100 cm. Przyjmując poprzednie wytyczne, poziom Wisły w Warszawie wynosi więc obecnie zaledwie 2-3 cm.
Susza hydrologiczna pozostanie głównym zagrożeniem hydrologicznym. Wysokie wartości temperatury powietrza i zwiększone parowanie oraz brak opadów będą nadal sprzyjały rozwojowi niżówki hydrologicznej
Wisła w Warszawie z bardzo niskim stanem wody
Już w niedzielę 10 sierpnia IMGW informował o alarmująco niskim stanie Wisły na stacji Warszawa-Bulwary. W niedzielnym pomiarze odnotowano 103 cm. Wcześniej, w piątek 7 sierpnia, poziom spadł tam do 102 cm, ustanawiając rekordowe minimum i przebijając ubiegłoroczne pomiary.
Według IMGW problem niedoboru wody w rzekach nie dotyczy wyłącznie Warszawy. Eksperci wskazują na zły stan hydrologiczny w całym kraju. Obowiązuje obecnie 78 ostrzeżeń przed suszą hydrologiczną, w tym dotyczących środkowego odcinka Wisły na Mazowszu. Ostrzeżenie dla mazowieckiego odcinka Wisły obowiązuje od 3 lipca do odwołania.
Od początku tygodnia na 30 stacjach hydrologicznych poziom wody znajduje się poniżej minimum okresowego, a na 344 stacjach hydrologicznych przepływ jest niższy od wartości SNQ – to najwyższa wartość w tym roku.. IMGW podaje, że wzrasta także zagrożenie pożarowe w lasach.
Deficyt opadów główną przyczyną suszy?
Jedną z głównych przyczyn obecnej sytuacji jest niedobór opadów, szczególnie w górnych częściach dorzecza Wisły. Jak wskazuje IMGW, sama perspektywa wystąpienia opadów i burz nie oznacza automatycznej poprawy sytuacji hydrologicznej. Dla odbudowy zasobów wodnych znacznie korzystniejsze są długotrwałe, zrównoważone i niezbyt intensywne opady, które pozwalają wodzie wsiąkać w glebę i stopniowo zasilać rzeki.

Krótkotrwałe i intensywne opady burzowe mogą natomiast przynosić gwałtowny spływ powierzchniowy i lokalne podtopienia, bez trwałego rozwiązania problemu deficytu wody w całym dorzeczu. Z punktu widzenia hydrologii kluczowe jest więc nie tylko to, czy pada, ale również gdzie, jak długo i z jaką intensywnością występują opady.
Eksperci IMGW zwracają uwagę, że obecna susza hydrologiczna może utrzymywać się przez kolejne tygodnie, a w skrajnym scenariuszu nawet do jesieni.














