-
Siostra Kim Dzong Una oświadczyła, że nie ma wiedzy o jakimkolwiek ostatnim kontakcie jej brata z Donaldem Trumpem, mimo informacji o odpowiedzi przywódcy Korei Północnej na prośbę amerykańskiego prezydenta o rozmowę.
-
Kim Jo Dzong uznała skrócenie wspólnych ćwiczeń wojskowych USA i Korei Południowej za nieistotne, a doniesienia o planowanym wysłaniu 50 tys. północnokoreańskich żołnierzy do Rosji opisała jako bezpodstawne.
-
Donald Trump poinformował, że otrzymał odpowiedź od Kim Dzong Una na prośbę o rozmowę oraz potwierdził plany spotkania, które miałoby się odbyć jeszcze w tym roku.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– To coś, o czym absolutnie nic nie wiem – w ten sposób Kim Jo Dzong skomentowała na łamach północnokoreańskich mediów propagandowych kwestię nawiązania kontaktu pomiędzy Donaldem Trumpem a Kim Dzong Unem, o którym w poniedziałek wspominał amerykański prezydent.
Zaznaczyła jednocześnie, że jej brat ma dobre wspomnienia ze spotkania z przywódcą USA i żywi do niego pozytywne uczucia. – Niezależnie od doskonałych relacji między przywódcami Korei Północnej a USA, suwerenne środki, które podejmujemy, by odstraszać siły zagrażające naszemu bezpieczeństwu narodowemu, są całkowicie rozsądne, odpowiednie i konieczne – zaznaczyła jednocześnie Kim Jo Dzong.
Trump kontaktował się z Kimem? Siostra lidera Korei Północnej: Nic o tym nie wiem
Szefowa północnokoreańskiego Departamentu Propagandy i Agitacji odniosła się również do kwestii skrócenia czasu trwania wspólnych ćwiczeń wojskowych Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej. W założeniu miały one trwać 11 dni; decyzją prezydenta USA zostaną zakończone już w najbliższy piątek.
Kim Jo Dzong stwierdziła, że nie interesuje jej ruch Trumpa, bo manewry i tak są odbierane w Pjongjangu jako „wyraźny wyraz wrogości wobec Korei Północnej”. – Zmniejszenie skali lub czasu trwania ćwiczeń nie zmienia prowokacyjnego i agresywnego charakteru ćwiczeń wojskowych – wskazała.
Siostra Kim Dzong Una odniosła się również do oświadczenia Wołodymyra Zełenskiego, który informował, że Korea Północna planuje wysłanie dodatkowych 50 tys. żołnierzy celem wsparcia Rosji w wojnie z Ukrainą. Doniesienia określiła mianem „całkowicie bezpodstawnych”.
Spotkanie Trump-Kim jeszcze w tym roku? Prezydent USA: Wiem, że wszystko z nim będzie w porządku
O kontakt z Kim Dzong Unem Donald Trump pytany był podczas poniedziałkowej rozmowy z dziennikarzami. Jeden z nich zapytał prezydenta, dlaczego lider Korei Północnej nie odpowiedział na jego prośbę o rozmowę. – Skąd wiesz, że nie odpowiedział? Tak, odpowiedział – odparł Trump.
Nie ujawnił jednak więcej szczegółów w tej sprawie.
W środę natomiast przywódca USA potwierdził doniesienia mediów o planowanym spotkaniu z Kim Dzong Unem. – Ma 57 bardzo potężnych głowic nuklearnych. Nigdy nie powinniśmy do tego dopuścić… Gdybym był prezydentem, nie pozwoliłbym na to. Ale do tego doszło – powiedział.
Trump stwierdził następnie, że „bardzo dobrze dogaduje się” z Kim Dzong Unem. – Znam Kim Dzong Una bardzo dobrze i wiem, że wszystko z nim będzie w porządku – zapewnił.
Spotkanie ma podobno odbyć się jeszcze w tym roku. Według „The Wall Street Journal” ma do niego dojść przy okazji szczytu APEC w Chinach.
Źródło: Yonhap
-
Trump zerka na Koreę Północną. Chce znów rozmawiać z Kimem
-
Trump podjął decyzję, sojusznik zaniepokojony. „Próbuje wywrzeć presję”













