-
Krokodyle są cierpliwymi drapieżnikami, które potrafią długo czekać na zdobycz i wykorzystują umiejętność kamuflażu.
-
Badania sugerują, że krokodyle mogły wywodzić się od zwierząt stałocieplnych, a ich obecna zmiennocieplność wiąże się z trybem życia drapieżnika z zasadzki.
-
Obecnie krokodyle polują przede wszystkim w wodzie, opierając się na niskim metabolizmie i zdolności do długiego pozostawania w ukryciu.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Zmiennocieplność może wydawać się nam archaiczna, głównie z tego powodu, że jest charakterystyczna dla gromad kręgowców takich jak ryby, płazy czy gady. Warto jednak pamiętać, że zmiennocieplność ma też wiele atutów, a – jak wskazują badania paleontologiczne – stałocieplność nie jest wyższym osiągnięciem ewolucyjnym. Była już prawdopodobnie stosowana w przeszłości przez grupy zwierząt takich jak gady ssakokształtne, może dinozaury, a przynajmniej niektóre dinozaury. Wygląda na to, że takie rozwiązanie stosowały również archozaury, które były bezpośrednimi przodkami współczesnych, zmiennocieplnych krokodyli.
Zyskami stałocieplności jest uniezależnienie się od warunków zewnętrznych w tym sensie, że temperatura ciała i funkcjonowanie organizmu przestają być zależne od energii słonecznej i nagrzania nią ciała. To pozwala być aktywnym na dużo większą skalę, także nocą, także zimą, także w miejscach niedostępnych zmiennocieplnym gatunkom. Są jednak koszty – stałocieplność oznacza zmianę metabolizmu i konieczność dostarczania organizmowi większych dawek pokarmu, by go utrzymać. Zwierzęta stałocieplne nie mogą sobie pozwolić na zbyt długą głodówkę, jedzą częściej niż zmiennocieplne.
Krokodyle to zmiennocieplne zwierzęta głównie tropików
Krokodyle są zmiennocieplne, co nie pozwala im żyć w zbyt chłodnym klimacie. Większość obecnych krokodyli to gatunki tropikalne i jedynie aligatory trzymają się klimatu umiarkowanego – występują w Stanach Zjednoczonych (aligator missisipski) oraz Chinach (aligator chiński). To także drapieżniki, które mogą polować i jeść raz na wiele dni – wystarczy.
Jak jednak dowodzą naukowcy z Uniwersytetu w Cambridge, współczesne krokodyle mają cechy anatomiczne i fizjologiczne wskazujące na inny metabolizm w przeszłości. Cechy te obejmują złożone płuca z wentylacją przepływową i niezwykła budowa serca. Krokodyle są jedynymi gadami z całkowicie podzielonym, czterokomorowym sercem, potencjalnie zdolnym do wywoływania wysokiego ciśnienia tętniczego i przepływów niezbędnych do metabolizmu typowego dla ptaków i ssaków.
Krokodyle jednak takiego metabolizmu nie mają i nie są stałocieplne. Wynikało to z fizjologii drapieżników polujących z zasadzki w wodzie, które zazwyczaj siedzą i czekają na okazje, bywa że przez wiele godzin. „Ten styl życia charakteryzuje się niskim zakresem metabolizmu tlenowego i tolerancją na wysokie poziomy kwasu mlekowego wytwarzanego beztlenowo podczas intensywnej aktywności” – piszą badacze. Taki metabolizm pozwala krokodylom pozostać dłużej w ukryciu, a niemal całkowite poleganie na metabolizmie beztlenowym podczas krótkich, ale intensywnych ataków drapieżnictwa pozwala im pozostawać zanurzonymi, gdy topią ofiarę.
Polowanie z wodnej zasadzki to życie krokodyli
A to czyni je bardzo skutecznymi drapieżnikami wodnymi, które na dodatek polują z zasadzki i zaskoczenia, opierając się na wciąganiu ofiar do wody i topieniu ich. To dzisiaj podstawowy sposób polowania krokodyli, ale w przeszłości bywało inaczej. Przodkowie krokodyli byli zwierzętami o szerszym zakresie funkcjonowania w ekosystemie, także lądowymi, szybko biegającymi i ścigającymi zdobycz poza wodą.
„Nauka często zakłada, że zwierzęta stałocieplne wyewoluowały ze zwierząt zmiennocieplnych, a nie odwrotnie” – mówi prof. Roger Seymour z Uniwersytetu w Adelajdzie w Australii na łamach „The Conversation”. Tymczasem w wypadku krokodyli mogło być odwrotnie. Archozaury, z których się one wywodzą, mogły należeć do zwierząt stałocieplnych, o zupełnie innej aktywności i innym metabolizmie niż obecne gady. A jednak krokodyle porzuciły to rozwiązanie. Postanowiły polować „z zimną krwią”, co stawia w zupełnie innym świetle rzekomą wyższość stałocieplności nad zmiennocieplnością.















