„Handzia, szturcham żonke. Czego? A obróć sie na ten bok.
Przekręciła sie, ja obsuwam trochu gaci i sie nawalam, starawszy sie dzieciow nogami nie przydusić, rozgarniam kolanami na boki, żeb nie pszeszkadzali, słucham jeszcze, czy wszystkie śpio: a jakże chrapio wszystkimi świętymi głosami, tato przez sen poprukujo. Nu to znajduje prętko co trzeba i zaczynam mężowskie robote: tam i nazad, tam i nazad, tam i nazad, i wszystkie strachy odlatujo”.
Tak chwilę namiętności opisywał Kaziuk, główny bohater „Konopielki” wydanej w 1973 r. najbardziej znanej powieść Edwarda Redlińskiego. Mieszkańcy zapadłej wsi Taplary żyją w stałym rytmie pór roku. W swojej małej wspólnocie trwają od pokoleń przy dawnych zwyczajach i zabobonach. Niestety, komunistyczna modernizacja dociera także do nich. Pewnego dnia we wsi zjawiają się przedstawiciele lokalnych władz i oznajmiają, że okoliczne bagna zostaną osuszone, czas na elektryfikację i oświatę. Razem z nimi przyjeżdża młoda „uczycielka”, która ma prowadzić we wsi szkołę. Zakwaterowana w chacie Kaziuka, wzbudza w nim nieufność, ale i fascynację. Do tego stopnia, że podgląda jej randkę z przyjezdnym geodetą.





