Trzeba przyznać, że to dosyć nietypowy sezon. Po raz pierwszy od 15 lat doszło bowiem do sytuacji, w której na boiskach Ligi Mistrzów zabraknie… Roberta Lewandowskiego. Polak latem zdecydował się na wyjazd z Europy, po nieudanych negocjacjach z FC Barceloną. Nowym klubem RL9 zostało Chicago Fire.
A w najbardziej elitarnych rozgrywkach klubowych UEFA teraz polscy kibice będą kibicować innym reprezentantom. Nie ma ich wielu, ale wśród tej garstki, znajdzie się jeden z najjaśniejszych punktów – Piotr Zieliński.
Hit dla Realu Madryt. Piotr Zieliński zagrał w Lidze Mistrzów
Polak jest piłkarzem mistrza Włoch – Interu. Klub z Mediolanu miał trudne zdanie na otwarcie sezonu 2026/27, bo musiał mierzyć się z Realem Madryt i to jeszcze na wyjeździe. Królewscy pod batutą Jose Mourinho wygrali ostatecznie 2:1, ale wynik spotkania mógł być dużo bardziej okazały – i to z dwóch stron. A kto zasługuje po ostatnim gwizdku na największe brawa? Golkiper Królewskich.
Thibaut Courtois bronił właściwie wszystko, co oferowali rywale. Właściwie, bo ostatecznie goście z Mediolanu zdołali zdobyć honorowe trafienie w drugich 45 minutach. Belg ponownie pokazał jednak, dlaczego jest uważany za jednego z najlepszych, o ile nie najlepszego bramkarza świata.
Tego samego nie można było powiedzieć o jego vis a vis. Josep Martinez nie będzie dobrze wspominał wyprawy do swojej ojczyzny. Hiszpan przyczynił się bowiem do porażki swojej drużyny, popełniając katastrofalny błąd przy golu na 0:2.
Występ Zielińskiego? Polak pojawił się na murawie dopiero w drugiej połowie. Trener Christin Chivu wprowadził swojego polskiego asa na murawę w 60 minucie meczu. Zieliński imponował spokojem w swoich zagraniach. Polak tak właściwie nie popełnił błędu, a kilkukrotnie mądrze uruchamiał swoich kolegów w akcjach ofensywnych. Dodatkowo zaliczył ważny przechwyt w defensywie, zatrzymując Brazylijczyka Viniciusa Jr.
Całościowo jednak Inter wyjedzie z Madrytu ze sporym niedosytem. Choć Królewscy również mogli zdobyć co najmniej dwa-trzy gole więcej, to goście z Mediolanu również powinni popracować nad swoimi celownikami. Na razie górą Real, ale z pewnością oba zespoły będą liczyć się w grze o duże rzeczy w Lidze Mistrzów w tym sezonie.














