Kucharski cofnął się m.in. do czasu, gdy Lewandowski przechodził ze Znicza Pruszków do Lecha Poznań. Według byłego agenta późniejszy kapitan reprezentacji Polski nie był wówczas zawodnikiem przekonanym o własnej wartości.
Cała rozmowa:
– Jak większość polskich piłkarzy miał kompleksy. Nie wierzył w swoje umiejętności, nie wierzył, że może być wielkim piłkarzem – powiedział Kucharski.
Jak tłumaczył, Lewandowski obawiał się także konkurencji, która czekała na niego w Poznaniu. Kucharski miał wtedy przekonywać młodego napastnika, posługując się własnym doświadczeniem z kariery piłkarskiej.
– On do końca nie wierzył, że może sobie w tym Lechu poradzić. Przekonywałem go, pokazywałem swoją historię. Powiedziałem mu, że po trzech tygodniach treningów zadzwonię i wtedy powie mi, że sobie poradzi – wspomina.
Według Kucharskiego dokładnie tak się stało. Po kilku tygodniach Lewandowski miał już znacznie większą pewność siebie, a w Lechu, jak ujął to jego były agent: „odpalił od razu”.
Dziś Kucharski przekonuje, że sposób poprowadzenia kariery Lewandowskiego może być wzorem dla młodych zawodników.
– Wiele osób, które nawet mnie nie lubią albo nie są moimi przyjaciółmi, podkreśla, że nie ma lepiej poprowadzonej kariery piłkarskiej w Polsce niż kariera Lewandowskiego – stwierdził.
Jednocześnie zastrzegł, że nie uważa się za człowieka, który „stworzył Lewandowskiego”.
– Każdy, kto pracował z Lewandowskim, miał jakiś wpływ na jego karierę. Każdy dał mu coś, co przybliżyło go do tej wielkości. To nie jest tak, że on sam osiągnął ten sukces – ocenił Kucharski.
Kucharski wskazuje na rolę Anny Lewandowskiej
Co ciekawe, mimo bardzo ostrego obecnie konfliktu z rodziną Lewandowskich, Kucharski pozytywnie ocenił wpływ Anny Lewandowskiej na sportową karierę męża.
Jego zdaniem miała ona duże znaczenie przede wszystkim w codziennym utrzymywaniu profesjonalnego trybu życia przez piłkarza.
– Uważam, że ona ma istotny wpływ na tę karierę, ponieważ piłkarzom jest ciężko utrzymać pewien reżim żywieniowy i treningowy. Ona Robertowi pomagała w codziennym życiu. Była zafascynowana zdrowym jedzeniem i takim podejściem – mówi.
Kucharski zwrócił uwagę, że Lewandowski stopniowo zmieniał swoje ciało i sposób funkcjonowania. W jego ocenie sukces napastnika był rezultatem nie tylko talentu, ale również poszukiwania kolejnych szczegółów, które można poprawić: przygotowania fizycznego, stabilizacji, siły czy diety.
Były agent przyznał też, że jego ambicje wobec Lewandowskiego sięgały daleko poza polskie realia.
– Miałem taki plan i mówiłem o tym publicznie, że z polskiego piłkarza stworzę takiego polskiego Davida Beckhama, znanego na całym świecie – powiedział.
„Lewandowski jest egoistą”. Ostra ocena roli w reprezentacji
Znacznie ostrzej Kucharski wypowiada się o pozycji Lewandowskiego w reprezentacji Polski.
Były agent uznał, że błędem było odebranie opaski kapitańskiej Jakubowi Błaszczykowskiemu i przekazanie jej napastnikowi. Według niego Błaszczykowski miał lepsze predyspozycje do pełnienia roli kapitana.
– Lewandowski jest egoistą, myśli o sobie. On sobie tę reprezentację podporządkował, można powiedzieć – stwierdził Kucharski.
Jednocześnie podkreśla, że nie kwestionuje klasy sportowej Lewandowskiego. Jego zdaniem trzeba jednak oddzielić bycie najlepszym zawodnikiem od bycia najlepszym liderem.
– Lewy był oczywiście najlepszym piłkarzem, ale to są dwie różne historie – mówi.
Kucharski przekonywał, że reprezentacja nie powinna być podporządkowana interesowi żadnego konkretnego zawodnika, niezależnie od jego osiągnięć.
– Jeśli priorytetem jest reprezentacja, to żaden piłkarz, nawet Lewandowski, nie powinien funkcjonować na specjalnych zasadach. Reprezentacja Polski powinna być najważniejsza, ważniejsza niż interes Lewandowskiego czy jakiegokolwiek innego piłkarza – ocenił.
Według byłego agenta takie podejście powinno obowiązywać również wtedy, gdy mowa o największej gwieździe drużyny.
– W sporcie nauczyłem się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Lewandowski też nie będzie niezastąpiony. Ktoś go zastąpi, ktoś dostanie szansę – stwierdził.
Od wielkiej kariery do wielkiego konfliktu
Były agent przedstawił własną wersję wydarzeń dotyczących rozliczeń biznesowych i sprawy, w której pojawił się zarzut szantażu. Kucharski zdecydowanie odrzuca takie oskarżenia i przekonuje, że źródłem całego konfliktu był spór gospodarczy dotyczący rozliczenia wspólnego biznesu.
Były agent twierdził również, że Lewandowski potajemnie nagrywał ich rozmowy. Jego zdaniem należy przez ten pryzmat analizować sposób, w jaki były one prowadzone.
– Dzisiaj nasze rozmowy należy postrzegać z perspektywy tego, że Lewandowski mnie nagrywał. Jak kogoś nagrywasz skrycie, to masz jakąś intencję i interes. Lewandowski prowadził rozmowę w taki sposób, że w pewnym momencie to ja mówię do niego: „Czy ty mnie szantażujesz, Robercie?” – relacjonuje Kucharski.
Były agent utrzymuje, że rozmowy dotyczyły przede wszystkim porozumienia mającego zakończyć ich biznesowe rozliczenia. Podkreśla również, że stanowczo zaprzecza, jakoby miał szantażować Lewandowskiego.














