-
Drapieżnik zwany jaguarundi posiada cechy zbliżone zarówno do kota, jak i kuny, wydaje dźwięki przypominające ptasie ćwierkanie, a jego wygląd budzi skojarzenia z mitycznym stworzeniem.
-
Jaguarundi zamieszkuje rozległe tereny od Meksyku po Argentynę, jednak mimo szerokiego zasięgu został przeniesiony na Czerwoną Listę Gatunków Zagrożonych IUCN z powodu niewielkiej liczebności i różnych zagrożeń, takich jak wścieklizna roznoszona przez psy czy wypadki drogowe.
-
Zwierzę to przez długi czas było uznawane za pospolite, lecz obecnie jest coraz rzadsze na wielkich obszarach obu Ameryk, zanim zdążono objąć je skuteczną ochroną.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nazwa jaguarundi pochodzi z języka Guarani, którzy w tym zwierzęciu widzieli czarnego, świętego jaguara. Bo też jaguarundi amerykański rzeczywiście ma często ciemny kolor futra. Jaguarem jednak nie jest. Co więcej, niewiele ma z nim wspólnego.
Badający DNA tego drapieżnika genetycy twierdzą, że jeżeli już z kimś ten gatunek jest spokrewniony, to raczej z pumą. Bezpieczniej jednak stwierdzić, że to kot jedyny w swoim rodzaju, w każdym tego słowa znaczeniu. Nie ma bowiem żadnych krewnych i nie przypomina żadnego innego kota.
W zasadzie – w ogóle nie przypomina kota. Jedynie głowa jest okrągła i kocia, ale uszy jaguarundi są już niewielkie, okrągłe i schowane w czekoladowej albo czarnej sierści. Ciało zaś jest smukłe, jak u kuny albo wielkiej łasicy, a jeszcze bardziej – madagaskarskiej fossy. Tylko że fossa kotem nie jest.
Ewolucja stworzyła zatem w lasach Ameryki niezbyt dużego, zwinnego i smukłego drapieżnika, który poluje wśród gałęzi na małe kręgowce, ptaki, gady, płazy, wreszcie ryby.
Jaguarundi jest mistrzem skradania się w gęstwinie
Lasy zamieszkiwane przez jaguarundi są okresowo zalewane przez wodę. Ryby są wtedy najłatwiej dostępnym pokarmem, o ile potrafi się je łapać. A jaguarundi potrafi.
W tropikalnej Ameryce znajdziemy jednak wśród kotów lepszych specjalistów od polowania na ryby i lepszych specjalistów od chodzenia po drzewach. Za to niewiele jest kotów, które potrafią się skradać tak niepostrzeżenie jak jaguarundi. To mistrz podkradania się, który potrafi zaskoczyć każdego.
Wydłużony kształt ciała i krótkie łapy pozwalają mu zaskoczyć każdą ofiarę, od żaby po gryzonia i ptaka. Pozwalają też mistrzowsko przemykać wśród zarośli i w gęstwinie. Jaguarundi prześlizguje się przez nie jak wąż w ciele kota. Zaczął być kotem podobnym do kuny czy łasicy.
Te gęstwiny są słabo dostępne dla innych łowców, więc potencjalne ofiary są przekonane o swoim bezpieczeństwie w takich warunkach. Nie przed jaguarundi jednak, który na dodatek poluje głównie za dnia. W gęstym lesie i tak nie jest wtedy zbyt jasno, a kot może wykorzystać do łowów i słuch, i wzrok.
Często wykorzystuje też głos. Naukowcy zaobserwowali do tej pory, że jaguarundi potrafią wydawać z siebie repertuar aż 13 różnych odgłosów. Mruczą jak koty, ale też krzyczą, szczekają, gwiżdżą, terkoczą, a nawet ćwierkają niczym ptaki. Nie wiadomo dokładnie, dlaczego i w jaki sposób wydają aż tyle dźwięków. Podejrzewa się jednak, że służą one przede wszystkim do komunikacji, np. matek z młodymi czy podczas godów.
Sytuacja jaguarundi mogła się pogorszyć
Te świetne przystosowania sprawiają, że jaguarundi radzi sobie w każdym typie lasów Ameryki od Meksyku po Argentynę. Rozległy zasięg kota sprawił, że przez lata był uważany za zwierzę pospolite. Owszem, skryte i trudne do zauważenia, a jednak występujące wszędzie.
Tymczasem przyrodnicy przenieśli go nie tak dawno na czerwonej liście gatunków zagrożonych z kategorii najmniejszej troski do „bliskie zagrożenia”. A to znaczy, że z jaguarundi wcale nie jest tak dobrze.
Tadeu de Oliveira, specjalista ds. kotów Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody kierował procesem zmiany oceny i stwierdził, że zasięg zwierzęcia przyczynił się do stworzenia mylnego wrażenia o jego liczebności. Nie jest ona taka duża.
Kot poluje za dnia, jest dobrze widoczny i to potrafi zmylić. Tymczasem jego liczebność jest niesprawdzona, zawyżona, a wiele zwierząt ginie z powodu ataku psów, wypadków drogowych i chorób.
Pokąsania przez psy są szczególnie dużym problemem dla tego kota, bowiem przenoszą one wściekliznę, a ta dziesiątkuje jaguarundi. Koty te zakradają się w pobliża ludzkich osad, by wykraść drób i tam dochodzi do ich utarczek z psami.
Może się zatem okazać, że ten niezwykły kot podobny do kuny stał się na wielkich połaciach Ameryki rzadki, zanim ktokolwiek się zorientował i rozpoczął jego ochronę.













