Na prestiżowych zawodach Grand Slam reprezentacja Polski zaliczyła bardzo udany występ. Po srebro sięgnęła mająca zaledwie 18 lat Barbara Twarowska (kategoria -52 kg). To jej pierwszy w karierze medal w prestiżowym turnieju rangi Grand Slam.
W drodze do finału pokonała m.in. brązową medalistkę olimpijską z Paryża, Larissę Pimentę. W walce o złoto Polka uległa Hiszpance Ayumi Leivie Sanchez.
– To znakomity sygnał, że w Polsce rośnie kolejne pokolenie zawodników gotowych rywalizować z najlepszymi – przyznał Krzysztof Wiłkomirski, czyli prezes Polskiego Związku Judo.
Sukcesy polskiego judo w Budapeszcie! Będą medale olimpijskie?
Sukces Twarowskiej to jednak nie koniec dobrych informacji w kontekście występu Polek i Polaków zawodach Grand Slam na Węgrzech. Piątą lokatę zajęła Eliza Wróblewska (-78 kg), a siódme miejsce przypadło Natalii Kropskiej (-63 kg). Dodatkowo warto docenić występ Jakuba Sordyla (+100 kg), który zajął piątą lokatę.
– Szczególnie cieszy wynik Elizy Wróblewskiej, która bardzo dobrze wykorzystała ostatnie miesiące przygotowań na zgrupowaniach kadry. Jej występ w stolicy Węgier potwierdził, że konsekwentna praca i rywalizacja na najwyższym poziomie przynoszą efekty […] Budapeszt jest jednak kolejnym elementem większej układanki. Angelika Szymańska wróciła do kadry w lipcu 2025 roku i od tego momentu konsekwentnie potwierdza swoją klasę. Reprezentantka Polski regularnie walczy o najwyższe lokaty, zdobywając między innymi medal mistrzostw Europy seniorek oraz zwyciężając w turnieju Grand Slam. Jej powrót i szybkie odzyskanie miejsca w światowej czołówce to jeden z najlepszych przykładów tego, jak dobrze funkcjonujący system szkolenia może przełożyć się na wynik – mówi trener kadry olimpijskiej judo kobiet Artur Kłys.
W tegorocznym Hungary Grand Slam wystartowało łącznie aż 504 zawodników z 67 krajów i 6 kontynentów.
– Za tymi wynikami stoi konsekwentna praca całego zespołu. Reprezentacja wróciła na zgrupowanie do Sierra Nevada, pierwsze takie od około 20 lat, a zawodnicy regularnie korzystają również z campów w Papendal i Walencji, gdzie mają możliwość trenowania z najlepszymi zawodnikami z całego świata […] Wyniki z Budapesztu pokazują coś bardzo ważnego: polskie judo ma dziś zarówno zawodników gotowych walczyć o medale największych imprez, jak i młode pokolenie, które już teraz puka do światowej czołówki – dodaje prezes Wiłkomirski.
To efekt pracy trenerów kadry Artura Kłysa i Tomasza Kowalskiego oraz całego sztabu PZJudo. Zespół jest również systematycznie wzmacniany, do sztabu dołączył ostatnio dr Amit Batra, który odpowiada za przygotowanie fizyczne.
Kadra kobiet i mężczyzn przebywa na zgrupowaniu w Bratysławie. Już w nadchodzący weekend wystąpi na turnieju Pucharu Europy w Skopje, a od poniedziałku (tj. 21 września) w Zakopanem będzie przygotowywać się do mistrzostw świata. Walka o miano najlepszych rozegra się w stolicy Azerbejdżanu – Baku, w dniach 4-11 października.
Warto dodać, że w historii polskiego ruchu olimpijskiego, judo przyniosło osiem medali, w tym trzy złote. Ostatni raz na podium polskiej judo było odnotowane podczas igrzysk w 1996 roku w Atlancie. Pierwszym medalistą był Antoni Zajkowski, wicemistrz olimpijski z IO w Monachium (1972). Dwukrotnie na olimpijskim podium stanął Janusz Pawłowski (srebro 1988 i brąz 1980), a raz Marian Tałaj (brąz 1976). Waldemar Legień to mistrz olimpijski z Seulu (1988) i Barcelony (1992). Paweł Nastula – złoty z Atlanty (1996) i jedyna kobieta w tym gronie – srebrna Aneta Szczepańska, również ze wspomnianych IO w Stanach Zjednoczonych.
Jak zatem widać, od ostatniego medalu igrzysk dla polskiego judo minęło w tym roku 30 lat. Czy w Los Angeles (2028) przyjdzie czas na olimpijskie przełamanie? Z pewnością jest ku temu spory potencjał na pozytywną przyszłość.















