Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ. USA nie wydały wizy Abbasowi

Sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ. USA nie wydały wizy Abbasowi

17 września, 2026
Pogoda na czwartek bardziej jesienna niż letnia. Wraca deszcz

Pogoda na czwartek bardziej jesienna niż letnia. Wraca deszcz

17 września, 2026
Założyciel Izraela wychował się w Płońsku. „Mój ojciec utrzymywał przyjazne stosunki z wieloma Polakami”

Założyciel Izraela wychował się w Płońsku. „Mój ojciec utrzymywał przyjazne stosunki z wieloma Polakami”

17 września, 2026
Nowe zasady 800 plus. ZUS ma automatycznie odnawiać wnioski – Biznes Wprost

Nowe zasady 800 plus. ZUS ma automatycznie odnawiać wnioski – Biznes Wprost

17 września, 2026
Kanada złożyła wniosek o przystąpienie do Połączonych Sił Ekspedycyjnych

Kanada złożyła wniosek o przystąpienie do Połączonych Sił Ekspedycyjnych

17 września, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ. USA nie wydały wizy Abbasowi
  • Pogoda na czwartek bardziej jesienna niż letnia. Wraca deszcz
  • Założyciel Izraela wychował się w Płońsku. „Mój ojciec utrzymywał przyjazne stosunki z wieloma Polakami”
  • Nowe zasady 800 plus. ZUS ma automatycznie odnawiać wnioski – Biznes Wprost
  • Kanada złożyła wniosek o przystąpienie do Połączonych Sił Ekspedycyjnych
  • Sondaż. Prawo i Sprawiedliwość coraz bliżej Koalicji Obywatelskiej
  • Liza Minnelli: pijana i naćpana straciłam przytomność. Przechodzący ludzie mieli mnie w nosie
  • Wniosek o uchylenie immunitetu Łukaszowi Mejzie. Sejmowa komisja wydała rekomendację – Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Książę William mówi Brytyjczykom, że „wie, co czują”. A następnie posyła dziecko do szkoły, w której czesne wynosi ponad 60 tys. funtów rocznie
Książę William mówi Brytyjczykom, że „wie, co czują”. A następnie posyła dziecko do szkoły, w której czesne wynosi ponad 60 tys. funtów rocznie
Aktualności

Książę William mówi Brytyjczykom, że „wie, co czują”. A następnie posyła dziecko do szkoły, w której czesne wynosi ponad 60 tys. funtów rocznie

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości17 września, 2026

Już za kilka tygodni życie księcia George’a wywróci się do góry nogami — syn Williama i księżnej Kate wkroczy w świat Eton College, najsłynniejszej brytyjskiej szkoły z internatem, która wykształciła 20 brytyjskich premierów, trzech laureatów Nagrody Nobla i kilku zdobywców Oscara.

Przyszły król nie będzie miał po prostu „nauczycieli”, tylko „profesorów”. Zajęcia teatralne będą odbywać się w profesjonalnym teatrze, a strój ucznia stanowić będą frak i kamizelka, chyba że dołączy do grona najzdolniejszych uczniów — oni na znak swoich osiągnięć noszą akademicką togę.

George podąża więc śladami swojego ojca, księcia Williama i we wrześniu w wieku 13 lat rozpocznie naukę z internatem w Eton College — szkole tylko dla chłopców położonej niedaleko Windsor. Co ciekawe, semestr nazywany jest tu „połówką”, a w roku szkolnym są trzy takie połowy — to jedna z wielu osobliwych tradycji Eton. Wszystko to przywodzi na myśl Hogwart z powieści J.K. Rowling o Harrym Potterze.

Księżę William i księżna z dziećmi: George’em, Charlotte oraz Louisem

Foto: Zuma Press / Reuters

Książę William, „zwyczajny człowiek”

Decyzja ogłoszona w czerwcu nie była zaskoczeniem dla królewskich komentatorów, ale to wyraźne odcięcie się od pieczołowicie budowanego przez Williama wizerunku jako „zwykłego faceta” w rodzinie królewskiej. Czesne wynosi ok. 63 tys. funtów (85 tys. dol.) rocznie — ponad dwukrotnie więcej niż przeciętny Amerykanin wpłaca na wkład własny przy zakupie pierwszego domu.

— Rozumiem, na czym polega problem. To rzeczywiście trochę nadszarpuje wizerunek Williama jako księcia bliskiego zwykłym ludziom, bo jest to szkoła elitarna — mówi „Newsweekowi” Ingrid Seward, autorka książki „My Mother and I”. — Bardzo niewielki procent Anglików może pozwolić sobie na to, by wysłać syna do tej szkoły.

Do szkół z internatem uczęszcza mniej niż jeden procent brytyjskich dzieci. Eton przyjmuje co roku około 250 chłopców w wieku powyżej 13 lat z całego świata. To miejsce stworzone dla elity.

Na decyzję o posłaniu tam syna trzeba spojrzeć przez pryzmat tego, że William przygotowuje się do objęcia przywództwa monarchii borykającej się ze spadkiem popularności. Kiedy jeszcze dodamy do tego doniesienia o powrocie do Wielkiej Brytanii brata Harry’ego, z którym William jest skonfliktowany, i jego żony Meghan oraz dzieci Archiego i Lilibet, zobaczymy, jak wielkie to wszystko stanowi dla Williama wyzwanie.

Według czerwcowego sondażu Ipsos tylko 33 proc. osób w wieku 18-34 lata chce utrzymania monarchii, podczas gdy 45 proc. opowiada się za jej likwidacją. Zdecydowanie bardziej jej przychylne są starsze pokolenia. W sondażu YouGov z kwietnia William i Kate zostali uznani za najbardziej lubianych żyjących członków rodziny królewskiej, natomiast Harry i Meghan znaleźli się na drugim i trzecim miejscu od końca, wyprzedzając jedynie skompromitowanego Andrew Mountbatten-Windsora. Obecność brata i bratowej w pobliżu może więc odebrać blask popularności Williamowi.

Książę Walii od dawna stosuje nietypową strategię ocieplania swojego wizerunku poprzez bliską więź ze „zwyczajnymi ludźmi”. Lubi wypić cydr w pubie, kibicuje piłce nożnej — szczerze wspiera drużynę Aston Villa, która rzadko sięga po trofea, choć ostatnio wygrała Ligę Europy, czyli drugie pod względem prestiżu rozgrywki klubowe w Europie. Odbiera dzieci ze szkoły, jeździ z rodziną nad morze — często w towarzystwie mediów.

Jego konto na Instagramie przypomina często katalog J.Crew — widać na nim jego, Kate, George’a oraz dwójkę pozostałych dzieci Charlotte i Louisa podczas zabaw na łonie natury. William chętnie pojawia się w podcastach, gdzie otwarcie mówi o swoich emocjach i miłości do sportu. Niedawno gościł u braci Travisa i Jasona Kelce w programie „New Heights”.

To zupełnie inny obraz niż tradycyjny splendor królewskich uroczystości, takich jak koronacja jego ojca Karola III w 2023 r. Jak podaje brytyjski dziennik „The Times”, William planuje, by jego własna koronacja miała bardziej nowoczesny charakter.

— Twój tata zachęcił cię do kibicowania Aston Villi, czy to był twój wybór? — zapytał Travis Kelce księcia.

— Absolutnie nie. Mój ojciec nie znosi piłki nożnej — odpowiedział William. Ten sport ma głębokie robotnicze korzenie na Wyspach, od których arystokracja i rodzina królewska od zawsze się dystansowały.

Na pytanie o bycie nowoczesnym członkiem rodziny królewskiej w listopadzie 2024 r. William powiedział, że stara się to robić „z małym »k« w słowie ‘królewski’”, a najważniejsze są dla niego „wpływ, działalność charytatywna, współpraca, budowanie wspólnoty i pomoc innym”.

Jednak ani on, ani jego rodzina nie mogą przekroczyć pewnej granicy w swoich wysiłkach na rzecz zbliżenia się do zwykłych ludzi — czego przykładem jest wybór Eton dla George’a. William, a później George zostaną w końcu królami — głowami Kościoła i państwa w Wielkiej Brytanii. Czy wdzięk i prostolinijność Williama wystarczą, by podtrzymać poparcie poddanych dla monarchii?

Seward uważa, że ta „zwykłość” Williama to klucz jego wizji przyszłości: — To ogromnie ważne. Myślę, że William widzi w tym jedyną drogę dla monarchii. Czuję, że wiele się zmieni, gdy — i jeśli — zostanie królem, bo będzie musiał.

— Taka instytucja jak monarchia musi się zmieniać, by przetrwać. Niby przeszła już pewne zmiany, ale tak naprawdę niewiele się zmieniło. Myślę, że William ma kilka dość radykalnych pomysłów — Seward.

William „wie, co czujesz”

William rzeczywiście jest sympatyczny i potrafi ujmować ludzi, co było widać podczas lipcowej wizyty w nadmorskim Hastings w hrabstwie East Sussex, ok. 100 km na południowy wschód od Londynu. Spotkał się tam z lokalnymi rybakami i młodzieżowymi organizacjami społecznymi, a nawet znalazł czas na partyjkę mini golfa. — Mogłeś trochę odpuścić — zażartował do rywala ze śmiechem po przegranej rundzie. Zdjęcia przedstawiają księcia w swobodnym nastroju, ubranego tylko trochę bardziej elegancko niż reszta — w marynarkę i koszulę.

Jak donosi BBC, jedna z matkek przedstawiła mu swojego syna Sebastiana, który od razu się rozpłakał. William przykucnął i zażartował: — Wiem, co czujesz.

Choć takie scenki doskonale wypadają w mediach, trzeba powiedzieć jasno — William ma dochody, o jakich zwykli ludzie mogą tylko pomarzyć. Pochodzą z historycznego majątku ziemskiego — Księstwa Kornwalii, które od setek lat zapewnia finansowanie następcy tronu. Jego wartość szacowana jest na ok. 1,6 mld dol. i przynosi księciu Walii roczny dochód w wysokości niespełna 30 mln dol.

William przejął księstwo w 2022 r., gdy Karol został królem, a od tego momentu wprowadza tam pewne zmiany. Ostatnio głośno było o dzierżawie gruntu pod więzienie Dartmoor — umowa opiewa na 1,5 mln funtów (2 mln dol.) rocznie. Brytyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości nadal płaciło czynsz nawet po zamknięciu więzienia w 2024 r. W czerwcu tego roku księstwo zobowiązało się, że wypracowane w ten sposób środki zainwestuje z powrotem w lokalną społeczność.

Ale to tylko jeden tego rodzaju przykładów. Królewski Narodowy Instytut Łodzi Ratunkowych (RNLI) płacił za korzystanie z plaż należących do księstwa, by zwodować łodzie ratownicze. Wśród obiektów użyteczności publicznej, które musiały wnosić opłaty na rzecz majątku księstwa, znalazły się również: remiza strażacka oraz tereny rekreacyjne. William wstrzymał wiele z tych kontrowersyjnych płatności po śledztwie dziennikarzy „The Times”, „The Sunday Times” i Channel 4 Dispatches w listopadzie 2024 r. W imię przejrzystości ujawnił także wysokość swojego podatku — nieco poniżej 10 mln dol. rocznie, co plasuje go wśród 0,002 proc. najbogatszych podatników kraju.

Ale to nie przekonuje Grahama Smitha, szefa republikańskiej organizacji Republic.

— Przekonanie, że można się z nim utożsamić, jest nieco wątpliwe — mówi „Newsweekowi”. — To dobra PR-owa zagrywka, ale w gruncie rzeczy William woli trzymać plebs na dystans. Stara się dobrze to rozgrywać, ale wybór Eton zdradza prawdę o jego pochodzeniu.

Smith wskazuje na kontrowersje związane ze strefą bezpieczeństwa wyznaczoną wokół nowej posiadłości królewskiej — Forest Lodge w Windsorze. Obszar ten był tak rozległy, że okoliczni mieszkańcy musieli nadkładać ponad kilometr, by kupić choinkę na święta. A warto dodać, że to niejedyna rezydencja Williama — poza tym ma apartament w Pałacu Kensington i dom Anmer Hall w posiadłości Sandringham w hrabstwie Norfolk.

— Jego życie jest całkowicie oderwane od rzeczywistości zwykłych ludzi — podkreśla Smith. — Nie ma szans, by mógł być bliski ludziom. On nie zrozumie życia przeciętnych Brytyjczyków, tak samo jak my nie rozumiemy jego świata.

Rodzina królewska, przywileje i roszczeniowość

Ale gdy chodzi o przyszłość dzieci i związany z tym wybór szkoły rodzice nie idą na kompromisy — chyba że nie mają wyjścia. Jest wiele powodów, dla których mieszkająca w odległości ok. 15 minut jazdy samochodem rodzina książęca mogła uznać Eton za lepszy wybór.

— Dla rodziny królewskiej to korzystne, bo mogą wpaść popatrzeć, jak George gra w rugby czy uprawia sporty — wszystko jest bardzo blisko. Podobnie jak William mógł odwiedzać królową Elżbietę II na herbacie, George będzie mógł spotykać się z królem — mówi „Newsweekowi” Robert Jobson, królewski biograf i autor „The Windsor Legacy”.

William niedawno zdradził, że George ma już za sobą pierwsze noce w internacie szkoły — Lambrook w Berkshire. Problemem Eton jest jednak to, że w ostatnich latach stało się ono symbolem kulturowych podziałów w Wielkiej Brytanii, wywołując debaty o rządzeniu krajem przez elitę wykształconą prywatnie.

Zarzuty dotyczące przywilejów towarzyszyły wielu politykom po Eton, w tym byłemu premierowi Borisowi Johnsonowi. W liście do dziennika „The Times” z 2023 r. jeden z byłych nauczycieli Eton stwierdził, że „najważniejszą misją szkoły powinno być uchronienie uczniów przed poczuciem uprzywilejowania, roszczeniowością i przekonaniem o własnej nieomylności — cechami, które mogą kształtować takich absolwentów jak Boris Johnson” czy innych polityków Partii Konserwatywnej, a tym samym „szkodzić samej tkance społecznej kraju”.

„Niestety, nie udało mi się zrealizować tego celu” — podsumował smutno.

W 2020 r. — w szczycie ery Johnsona — brytyjski aktor, obecnie gwiazda serialu „Rivals” Danny Dyer mówił w BBC: — Musimy wreszcie zrozumieć, że ludzie, którzy chodzili do Eton, nie nadają się do rządzenia tym krajem. Próbowali to robić, rządzili — ta wąska grupa osób, które chodziły do ​​tej samej szkoły i tej samej klasy… To po prostu nie działa.

Mówi się, że jeden obraz wart jest więcej niż tysiąc słów. A uczniów Eton można od razu odróżnić od zwykłych brytyjskich uczniów dzięki ich charakterystycznym mundurkom. Tom Sykes — twórca podcastu „The Royalist” i europejski korespondent „The Daily Beast” — spędził w tej szkole trzy lata. W rozmowie z „Newsweekiem” wspomina: — Przyjeżdżasz pierwszego dnia, zakładasz mundurek — frak i mały papierowy krawat, który zapina się na guzik — i idziesz do kaplicy. Siedzisz tam, wychodzi dyrektor i mówi: W miejscu, w którym teraz siedzicie, siedział [poeta] Percy Bysshe Shelley, siedziało dwudziestu premierów…”.

— Od samego początku towarzyszy temu przekaz , który za moich czasów brzmiał raczej: „jesteś wyjątkowy”, a dziś, o ile dobrze rozumiem, sprowadza się raczej do: „jesteś niesamowicie uprzywilejowany, nie zmarnuj tego” — mówi Sykes.

Eton to miejsce pełne rytuałów. Część z nich przekazywana jest przez szkołę, jak „wall game” — gra przypominająca połączenie piłki nożnej i rugby, grana tylko tutaj. Nietrudno zrozumieć dlaczego: są trzy sposoby zdobycia punktu, ale udaje się to bardzo rzadko. Na stronie szkoły w artykule z 2021 r. czytamy: „Gol to wyjątkowo rzadka sprawa — w meczu z okazji dnia św. Andrzeja w całej historii zdobyto trzy, a żaden od ponad stu lat”. Prawie połowa meczów kończy się remisem, a „od 2016 r. żadna drużyna nie zdobyła punktu w ważnym meczu”.

Istnieją też inne zwyczaje przekazywane przez samych uczniów. — Łóżka składały się do ściany — wspomina Sykes. — Trzeba było podnosić je każdego poranka. Trzeba było je składać każdego ranka. Na początku pobytu w szkole można było paść ofiarą „lamppostingu” — starsi uczniowie z impetem dociskali łóżko do ściany, gdy człowiek wciąż w nim leżał. Nie wiem, czy księcia George’a też to czeka. Nigdy wcześniej nie chodziłem do szkoły z internatem, więc było to dla mnie ogromnym szokiem kulturowym.

Ale są i przywileje. W szkolnym pubie Tap można pić lekkie piwo i cydr od 16. roku życia za pisemną zgodą rodziców, omijając limit 18 lat, bo to prywatny klub. — Nie można było pić więcej niż dwa piwa — przyznaje Sykes. — Ale w praktyce, za moich czasów, mogłeś pić tak długo, jak długo byłeś w stanie ustać przy barze.

George prawdopodobnie będzie mógł swobodnie poruszać się po terenie Eton, choć zawsze w towarzystwie przydzielonych mu funkcjonariuszy ochrony. A niektórzy uczniowie wymykają się nocą do Londynu, by potem pędem wracać pociągiem na poranną zbiórkę. — Ochroniarze Williama i Harry’ego powtarzali: „Naszym jedynym zadaniem jest zapewnienie wam bezpieczeństwa” — relacjnuje Sykes — a nie egzekwowanie szkolnego regulaminu”.

„Bycie absolwentem Eton to piętno”

Książę Harry, który też był uczniem Eton, opisywał specyficzną atmosferę szkoły i szkolny żargon w książce „Ten drugi” („Spare”). Karol miał równie trudne doświadczenia w swojej szkole z internatem — Gordonstoun w północno-wschodniej Szkocji. Słynęła z zimnych pryszniców i porannych biegów — sam Karol porównywał ją do obozu jenieckiego z czasów II wojny światowej, mówiąc o „Colditz w kitlach”.

Sykes uważa jednak, że rodzina księcia podjęła słuszną decyzję, a społeczeństwo będzie wyrozumiałe wobec elitarnego charakteru szkoły: — To świetny wybór dla George’a, bo wśród rówieśników w Eton zazna normalności, na jaką nie mógłby liczyć nigdzie indziej. Oczywiście, pojęcie „normalności” jest względne — wśród elity, która na co dzień obcuje z książętami, królewscy synowie nie są traktowani jak święte krowy. Choć warunki są wyjątkowe.

— Nie mają zwykłej auli szkolnej — zauważa Sykes. — Mają Farrer Theatre, czyli prawdziwy teatr na profesjonalnym poziomie, z odpowiednim oświetleniem, w którym występowali tacy artyści jak Dominic West czy Damian Lewis.

Aktor Eddie Redmayne chodził do tej samej klasy co William i zdobył Oscara dla najlepszego aktora za rolę Stephena Hawkinga w filmie „Teoria wszystkiego” w 2015 r. W szkole uczyli się rónież: znany z roli Lokiego w filmach Marvela i serialu Disney+ Tom Hiddleston, twórca postaci Jamesa Bonda Ian Fleming oraz autor „Nowego wspaniałego świata” Aldous Huxley.

Dominic West, który wcielił się później w księcia Karola w serialu „The Crown”, w programie „The Graham Norton Show” w 2012 r. wypowiadał się o Eton w niezbyt pozytywnym tonie: — Bycie absolwentem to piętno, które w mediach jest tylko trochę lepsze niż łata pedofila.

Eton to studium przypadku dla zrozumienia wyzwań nowoczesnej monarchii. Tak jak rodzina królewska jest instytucją zbudowaną na prawie urodzenia i przywilejach. Bogaci i wpływowi zapisywali dzieci do szkoły tuż po narodzinach, wierząc, że edukacja tam uczyni z nich elitę niezależnie od pozycji wyjściowej.

Dziś — jak mówi Sykes — Eton oferuje stypendia najzdolniejszym uczniom w kraju.

— Kiedyś można się było dostać, nawet będąc mało bystrym, jeśli tylko uczęszczało się do odpowiedniej szkoły wcześniej — mówi Sykes. — Teraz to szkoła bardzo akademicka. Coś niesamowitego, bo ok. 20 proc. uczniów korzysta z jakiejś formy wsparcia finansowego.

To sprawia, że decyzja o wysłaniu dziecka do Eton jest dziś ważniejsza niż kiedyś. Harry, na przykład, nie czuł się tam zbyt pewnie. „Eton, najlepsza szkoła na świecie dla chłopców, miała być szokiem — myślę” — pisał Harry w „Spare”. — „Niebo dla genialnych chłopaków, ale dla mniej utalentowanych — czysta męka.”

Powrót rywalizacji między braćmi

Teraz to William staje przed nowym wyzwaniem — powrotem Harry’ego i Meghan do kraju sześć lat po opuszczeniu pałacu i rozpoczęciu nowego życia w USA. Książę i księżna Sussex wyjechali w atmosferze konfliktu — ich relacje z Williamem i Kate znacznie się pogorszyły przed tzw. megxitem. Gdy William dowiedział się o powrocie brata, był ponoć „wściekły”.

Brytyjskie media od miesięcy żyją informacjami o Harrym i Meghan. Wciąż nie wiadomo, gdzie zamieszkają, do jakiej szkoły trafią dzieci — Archie jest za młody na Eton, choć w prasie pojawiły się plotki, że Harry interesował się tą szkołą. Niewiadomą pozostaje to, czy będą mieć ochronę policyjną. A ludzie będą oczekiwać odpowiedzi na te pytania.

To wszystko sprawi, że charytatywne wizyty Williama czy jego urocze podróże nad morze zejdą na dalszy plan, a główny temat stanowić będzie królewska telenowela.

Nie jest tajemnicą, że ich powrót ma związek, jeśli nie w całości, to w dużej mierze, z wielkim kryzysem Sussexów — kiedy ich popularność za oceanem gwałtownie spadła, amerykańskie media przestały przejmować się ich wersją historii o odrzuceniu przez rodzinę królewską, a publiczność nie zainteresowała się takimi produkcjami jak „With Love, Meghan” na Netfliksie.

Sussexowie będą chcieli odbudować swój wizerunek w Wielkiej Brytanii, więc walka o uwagę stanie się jeszcze bardziej zacięta, a Williamowi trudniej będzie narzucać narrację medialną.

Jobson mówi: — To stawia Williama w niezręcznej sytuacji. Myślę, że na razie się wstrzyma i poczeka, aż opadnie kurz, by zobaczyć, co z tego wyniknie na dłuższą metę, zanim się zaangażuje czy zajmie stanowisko.

— Ale ta sytuacja nie jest korzystna dla Williama, bo Sussexowie mogą w kraju podejmować działalność komercyjną. To wszystko zamąci obraz tego, co William chce osiągnąć jako przyszły monarcha.

Dla przeciętnego człowieka każda charytatywna wizyta Harry’ego w Wielkiej Brytanii będzie wyglądać podobnie do działań Williama — mimo że Harry nie będzie pełnił oficjalnej roli. Być może przez lata będzie próbował przekonać Karola, by zmienił podejście w tej sprawie, choć William pozostanie nieugięty — kategorycznie na „nie”.

Największym atutem Williama w rywalizacji z Harrym jest fakt, że to on zostanie królem. Ale używanie tej przewagi — jak zarzucał mu Harry — kłóci się z wizerunkiem „zwykłego faceta”, nad którym William tyle pracował.

Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Założyciel Izraela wychował się w Płońsku. „Mój ojciec utrzymywał przyjazne stosunki z wieloma Polakami”

Założyciel Izraela wychował się w Płońsku. „Mój ojciec utrzymywał przyjazne stosunki z wieloma Polakami”

Liza Minnelli: pijana i naćpana straciłam przytomność. Przechodzący ludzie mieli mnie w nosie

Liza Minnelli: pijana i naćpana straciłam przytomność. Przechodzący ludzie mieli mnie w nosie

„Magiczny trójkąt” Donalda Tuska. Majmurek: przełomu nie będzie

„Magiczny trójkąt” Donalda Tuska. Majmurek: przełomu nie będzie

Jedno pismo może bardzo zaszkodzić Ziobrze w USA. Ale wszystko zależy od Kaczyńskiego

Jedno pismo może bardzo zaszkodzić Ziobrze w USA. Ale wszystko zależy od Kaczyńskiego

Posłanka PiS prowadzi głodówkę od kilku dni. „Marysia jest nawiedzona”

Posłanka PiS prowadzi głodówkę od kilku dni. „Marysia jest nawiedzona”

Odszedł do młodszej o 30 lat. „Zaczął używać wyrazistych perfum. Kupił pięć błękitnych koszul”

Odszedł do młodszej o 30 lat. „Zaczął używać wyrazistych perfum. Kupił pięć błękitnych koszul”

Sakiewicz chce wrócić do łask Kaczyńskiego. „Zobaczymy, czy służby wpadną mu do mieszkania”

Sakiewicz chce wrócić do łask Kaczyńskiego. „Zobaczymy, czy służby wpadną mu do mieszkania”

Świadome budowanie kariery zawodowej – od czego zacząć poszukiwanie nowej pracy?

Świadome budowanie kariery zawodowej – od czego zacząć poszukiwanie nowej pracy?

Wypij to zamiast pierwszej kawy. Byłam jak zombie, wiecznie bez sił. Teraz czuję się zdrowa, lekka i pełna energii

Wypij to zamiast pierwszej kawy. Byłam jak zombie, wiecznie bez sił. Teraz czuję się zdrowa, lekka i pełna energii

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Pogoda na czwartek bardziej jesienna niż letnia. Wraca deszcz

Pogoda na czwartek bardziej jesienna niż letnia. Wraca deszcz

17 września, 2026
Założyciel Izraela wychował się w Płońsku. „Mój ojciec utrzymywał przyjazne stosunki z wieloma Polakami”

Założyciel Izraela wychował się w Płońsku. „Mój ojciec utrzymywał przyjazne stosunki z wieloma Polakami”

17 września, 2026
Nowe zasady 800 plus. ZUS ma automatycznie odnawiać wnioski – Biznes Wprost

Nowe zasady 800 plus. ZUS ma automatycznie odnawiać wnioski – Biznes Wprost

17 września, 2026
Kanada złożyła wniosek o przystąpienie do Połączonych Sił Ekspedycyjnych

Kanada złożyła wniosek o przystąpienie do Połączonych Sił Ekspedycyjnych

17 września, 2026

Najnowsze Wiadomości

Sondaż. Prawo i Sprawiedliwość coraz bliżej Koalicji Obywatelskiej

Sondaż. Prawo i Sprawiedliwość coraz bliżej Koalicji Obywatelskiej

17 września, 2026
Liza Minnelli: pijana i naćpana straciłam przytomność. Przechodzący ludzie mieli mnie w nosie

Liza Minnelli: pijana i naćpana straciłam przytomność. Przechodzący ludzie mieli mnie w nosie

17 września, 2026
Wniosek o uchylenie immunitetu Łukaszowi Mejzie. Sejmowa komisja wydała rekomendację – Wprost

Wniosek o uchylenie immunitetu Łukaszowi Mejzie. Sejmowa komisja wydała rekomendację – Wprost

17 września, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.