Polskie służby analizują scenariusze, które jeszcze kilka lat temu mogły brzmieć jak political fiction. W podcaście „W związku ze śledztwem” Mariusz Gierszewski i Dominika Długosz opowiadali o zagrożeniach, które mogą pojawić się w związku z rosyjskimi działaniami hybrydowymi, cyberatakami i prowokacjami obliczonymi na wywołanie międzynarodowego kryzysu.
Według informatorów dziennikarza Radia ZET służby przygotowują się na najbardziej nieoczywiste warianty rozwoju wydarzeń. Tylko w ostatnich tygodniach doszło do wielu poważnych incydentów. Wyraźnie widać, że cicha, hybrydowa wojna Rosji przeciw Polsce wchodzi w nową fazę. — Mieliśmy drony, mieliśmy podpalenia, mieliśmy pobicia, mieliśmy wypadki na kolei. A teraz przechodzimy w inną fazę, jeszcze ostrzejszą — mówi Mariusz Gierszewski.
— Moi rozmówcy mówią, że nasze służby przygotowują się na takie bardzo poważne scenariusze — relacjonuje Gierszewski. W grę wchodzą różnego typu operacje pod fałszywą flagę, które rosyjskie służby mogłyby przeprowadzić przeciw własnemu terytorium lub infrastrukturze, by natychmiast obwinić o to Polskę. Według Gierszewskiego poważnie analizowany jest scenariusz ataku na rosyjski samolot, a nawet jego zestrzelenie. Są też inne możliwości.
— Na przykład, że z naszego przesmyku suwalskiego wyleci dron i trafi w coś [w obwodzie królewieckim], albo po prostu spadnie na obszarze obwodu królewieckiego — mówi Mariusz Gierszewski. Taki atak pod fałszywą flagą byłby według jego rozmówców stosunkowo łatwy do zaaranżowania dla rosyjskich służb.
Kolejnym potencjalnym zagrożeniem są według informatorów Gierszewskego ataki na patrole graniczne. Tego typu incydenty na granicy już się zdarzały, ale służby obawiają się, że mogłoby dojść do poważnego starcia. — Moi informatorzy mówią, że do tego jesteśmy w miarę przygotowani. No i tu taka mała ciekawostka: obecnym szefem Straży Granicznej jest generał Robert Bagan. I ma on bardzo duże wsparcie od swojego brata Wojciecha Bagana, byłego szefa szkolenia GROM. To był oficer odznaczony przez sekretarza stanu USA Johna Kerry’ego medalem za chwalebną służbę, za swoje zasługi w Afganistanie, a potem szkolił przez lata GROM-owców. Ten tandem braci powoduje, że nasze służby graniczne rzeczywiście są w miarę przygotowane do takich złych scenariuszy granicznych — dorzuca.
Do podobnych wniosków prowadzą rozmowy Dominiki Długosz z ekspertami zajmującymi się cyberbezpieczeństwem. Według nich możliwe jest nie tylko przeprowadzenie prowokacji w świecie rzeczywistym, ale również stworzenie cyfrowych dowodów mających wskazywać na Polskę jako sprawcę ataku.
— Można taką mistyfikację przeprowadzić. Oczywiście, że ona jest do wykrycia […]. Można na krótko wywołać wrażenie, że na przykład jakiś dron albo rakieta wyleciały z terenu Polski i trafiły w cele na terenie obwodu królewieckiego, na terenie Białorusi. […] Da się w miarę szybko udowodnić, że to nieprawda. Tylko w takiej sytuacji bardzo wiele rzeczy może się zadziać jeszcze szybciej — ostrzega.
— Można się spodziewać natychmiastowej odpowiedzi Rosji. Jeżeli dojdzie do takiej prowokacji, to przecież ona nie będzie prowokacją, która ma na celu po prostu zaistnienie. Ona będzie musiała do czegoś doprowadzić — dodaje Długosz.
Prowadzący podcast zwracają uwagę, że utajona wojna z Rosją toczy się również w mediach społecznościowych. Gierszewski powołuje się na raport Res Futury. Według danych fundacji, po uderzeniu drona 800 metrów od polskiej granicy niemal natychmiast rozpoczęła się akcja dezinformacyjna.
— Już godzinę po tym zdarzeniu w polskiej sieci zaczęły się pojawiać wpisy o prowokacji ukraińskiej, podważające wersję, że to był rosyjski dron. Res Futura zbadała, że to około siedmiuset kont zaczęło podawać dalej takie wpisy. 9 na 10 tych kont zniknęło zaraz po jednym wpisie — mówi.
O tym, że rząd obawia się działań Rosji i otrzymał w tej sprawie ostrzeżenia od Amerykanów, 16 września informował Onet. — Sytuacja jest bardzo zła […] Putin się niestety rozkręca, a raporty są coraz bardziej alarmujące — mówił portalowi informator z kręgów rządowych.
Zapraszamy na BLASTCAST
BLASTCAST
Foto: Mat. własne
Jeśli marzycie o tym, by spotkać twórców podcastów, których słuchacie na co dzień — wkrótce będzie ku temu okazja. 9 i 10 października w Warszawie odbędzie się BLASTCAST, pierwszy festiwal podcastów w Polsce. Czekają na was rozmowy, nagrania na żywo i spotkania z twórcami.
Bilety na BLASTCAST! Podcast Festival znajdziecie pod adresem https://blastcast.pl/#bilety
Dla słuchaczy „W związku ze śledztwem” mamy specjalny kod rabatowy — 15 proc. Wpisz: WZZSBC15