Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Abonament RTV 2027. Nowe stawki i kara 1035 zł za niezarejestrowany telewizor – Biznes Wprost

Abonament RTV 2027. Nowe stawki i kara 1035 zł za niezarejestrowany telewizor – Biznes Wprost

17 września, 2026
Wielki przełom w kwestii tyranozaura. Chodzi o temperaturę ciała

Wielki przełom w kwestii tyranozaura. Chodzi o temperaturę ciała

17 września, 2026
Wojna na Ukrainie. Atak na rosyjskie lotnisko w Rostowie. Trafiono samoloty

Wojna na Ukrainie. Atak na rosyjskie lotnisko w Rostowie. Trafiono samoloty

17 września, 2026
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie składów Trybunału Konstytucyjnego

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie składów Trybunału Konstytucyjnego

17 września, 2026
Albert nie wraca do domu przed dwudziestą. „Nie umiem opisać, jak bardzo żona mnie irytuje”

Albert nie wraca do domu przed dwudziestą. „Nie umiem opisać, jak bardzo żona mnie irytuje”

17 września, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Abonament RTV 2027. Nowe stawki i kara 1035 zł za niezarejestrowany telewizor – Biznes Wprost
  • Wielki przełom w kwestii tyranozaura. Chodzi o temperaturę ciała
  • Wojna na Ukrainie. Atak na rosyjskie lotnisko w Rostowie. Trafiono samoloty
  • Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie składów Trybunału Konstytucyjnego
  • Albert nie wraca do domu przed dwudziestą. „Nie umiem opisać, jak bardzo żona mnie irytuje”
  • Rozbił Polaków i wykonał taki gest. Skandal w meczu polskich siatkarzy – Siatkówka – Sport Wprost
  • Nowe elementy umundurowania i indywidualne wyposażenie. Zielona lista MON dla wojskowych – Biznes Wprost
  • Zaskakująca pobudka pod Warszawą. Domofonem zadzwoniły łosie
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Albert nie wraca do domu przed dwudziestą. „Nie umiem opisać, jak bardzo żona mnie irytuje”
Albert nie wraca do domu przed dwudziestą. „Nie umiem opisać, jak bardzo żona mnie irytuje”
Aktualności

Albert nie wraca do domu przed dwudziestą. „Nie umiem opisać, jak bardzo żona mnie irytuje”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości17 września, 2026

Zostają z żonami dla wygody albo świętego spokoju. Łączy ich rutyna i codzienność. Czasem boją się samotności, czasem nie chcą tracić codzienności z dzieckiem, a czasem uważają to za obowiązek czy odpowiedzialność prawdziwego mężczyzny. Dlaczego tak wielu polskich mężów żyje w związkach bez miłości?

— Byle tylko przeżyć dzień, tydzień, miesiąc — zwierza się Albert (39 l.). Bierze nadgodziny, aby wrócić do domu jak najpóźniej, gdy żona już siedzi w telefonie. Scrolluje zawzięcie do późnych godzin nocnych, ledwo zauważa jego przybycie. Żal mu tylko utraconych chwil z 7-letnim synem. Ale w tygodniu nie ma ochoty wrócić do domu przed dwudziestą, czasem później. — Nie umiem opisać, jak bardzo żona mnie irytuje. Czy ją kocham? Nie wiem. Jestem wdzięczny, że urodziła naszego syna; za to ma mój szacunek do końca świata. Ale nie daję rady w roli męża. Jej męża — dodaje szybko.

W weekendy zaciska zęby, bo musi. Przecież mają swoje, ustalone wyłącznie przez żonę, rodzinne rytuały. Wtedy do pracy uciec się nie da. W sobotę rano robią zawsze duże zakupy w supermarkecie, potem czas na sprzątanie (dzielą się obowiązkami). Wspólny obiad na mieście, a w niedzielę u teściów Alberta. — Ich też nie lubię, wkurzają mnie — zastrzega. Czemu zatem w tym wszystkim tkwi? — Żeby nie rozwalić rodziny, nie zniszczyć synowi życia. Przecież my z żoną nawet się nie kłócimy — milknie Albert. Dlaczego odczuwa głównie irytację w kontakcie z nią? — Nie wiem, czy kocham moją żonę. Naprawdę nie wiem. Nawet specjalnie jej nie lubię. Szanuję ją tylko jako matkę mojego syna, wytrwam do jego osiemnastki. A co potem? Nie wiem. Nie wiem, czy starczy mi siły na rozwód.

Niska poprzeczka

Związki dla wygody. Dla poczucia (jednak chyba złudnego) bezpieczeństwa. Dla „świętego spokoju”. W takich relacjach brakuje intymności, miłości, rozmowy, bliskości, porozumienia. Czasem nawet nie ma zwykłego międzyludzkiego szacunku.

Psycholożka Renata Orłowska z Poradni „Dobry Czas” przyznaje, że spotyka się z tym zjawiskiem bardzo często. Nie tylko w gabinecie. — Cóż, to jeden z najczęstszych obrazów, jakie widzę u mężczyzn po trzydziestce i czterdziestce. Relacja formalnie trwa, choć emocjonalnie jest martwa. Mężczyzna zgłasza się z lękiem, z bezsennością, czasem z uzależnieniem od pracy. Czasem z erupcją złości, której nie rozumie. Dopiero po kilku sesjach okazuje się, że u podstaw leży związek, w którym od lat brakuje bliskości, a jest tylko logistyka: wspólne rachunki, dziecko, przyzwyczajenie. To nie jest margines, ale bardzo częsty scenariusz — podkreśla.

Orłowska zauważa, że mężczyźni rzadko przychodzą z hasłem „mój związek mnie unieszczęśliwia”. Jeśli już, dostrzegają inne objawy, a sprawy związku wychodzą na jaw z czasem. — Co wiele mówi o tym, jak głęboko ta niezgoda bywa zepchnięta poza świadomość — przyznaje.

— Niech już będzie! — tak o swoim małżeństwie opowiada Konrad (46 l.). Jest znany z tego, że wiecznie narzeka na związek, na żonę i na swoje życie. Przyjaciele dali mu wiele razy do zrozumienia, że każdy jest mimo wszystko kowalem swojego losu. I skoro on nie chce nic zmienić, to niech przynajmniej nie zamęcza innych opowieściami. W teorii rozwód Konrada i jego żony wydaje się dość łatwy. Mieszkanie mogliby sprzedać, kupić dwa mniejsze. Wspólnych dzieci i zwierząt brak. Kredyty? Konrad spłaca leasing za samochód, a żona niewielką pożyczkę. Każde z nich ma swoją pracę i krąg osobnych znajomych. W domu widują się w przelocie, czas spędzają bardzo rzadko. Śpią osobno, każde ma swoją sypialnię, a do tego wspólny salon. Nieużywany. Żona Konrada też wcale nie jest szczęśliwa; mimo to małżeństwo trwa.

Nie zostać z niczym

Skąd bierze się postawa typu „niech będzie, byle było”? Zdaniem Renaty Orłowskiej kilka mechanizmów nakłada się tutaj na siebie. Jakich? — Męska socjalizacja uczy, że separacja to porażka, a nie decyzja. Chłopcy są wychowywani w wytrwałości i braniu na klatę, a nie rozpoznawaniu własnych potrzeb emocjonalnych. Odejście z relacji bywa więc przeżywane jako kapitulacja, nawet jeśli relacja jest destrukcyjna — opowiada psycholożka.

— Działa tutaj także silny mechanizm obronny, czyli racjonalizacja. „Przecież nie bije, nie zdradza, jest okej”. To powoduje umieszczenie poprzeczki tak nisko, że nieszczęście staje się do zniesienia, co pozwala uniknąć konfrontacji z pytaniem: czy ja w ogóle chcę tu być?

Do tego, jak w przypadku Alberta, nierzadko dochodzi lęk przed utratą regularnego, codziennego kontaktu z dzieckiem. Orłowska uważa, że ten lęk jest realny i często uzasadniony systemowo, a nie tylko emocjonalnie.

— Polski system sądowy wciąż częściej przyznaje opiekę matkom. Dla wielu mężczyzn „zostać dla dziecka” to nie frazes, tylko kalkulacja ryzyka. Spore znaczenie ma samotność. Mężczyźni posiadają statystycznie mniej sieci wsparcia społecznego niż kobiety, mniej bliskich relacji poza partnerką. Rozstanie oznacza nie tylko utratę związku, ale i jedynego źródła bliskości. Nieraz mężczyźni wolą trwać w czymś, co nie działa, byle tylko nie zostać z niczym — wyjaśnia.

Psycholożka obserwuje, że ważny jest też styl przywiązania, wyniesiony z domu. — Mężczyzna z lękowym stylem przywiązania trzyma się relacji (nawet toksycznej), gdyż perspektywa braku bliskości budzi większy lęk niż zła bliskość. Z kolei ten z przywiązaniem unikowym może trwać w związku dlatego, że jest on emocjonalnie płytki. Daje mu to bezpieczny dystans, którego nieświadomie potrzebuje. Zła relacja bywa dla niego wygodniejsza niż żadna, bo nie wymaga prawdziwej intymności.

— Prawdziwy facet nie ucieka jak jakiś frajer — oznajmia dobitnie Andrzej (51 l.). Zupełnie tak, jakby chciał upewnić sam siebie, że ma rację.

— Miłości między nami nie ma już dawno. Jesteśmy z żoną jak znajomi, jak współlokatorzy, tak to wygląda. Ja się już z tym wszystkim pogodziłem. Jestem mężczyzną, biorę odpowiedzialność za swoje czyny i decyzje — wyjaśnia. Żonę poznał dzień przed swoimi dwudziestymi urodzinami. Była o dwa lata młodsza. Zakochanie, po dwóch latach ślub. Wspólnie dorabiali się domu, samochodów, pierwszy raz we dwoje pojechali razem na wakacje za granicę. Na świecie witali kolejno trójkę pociech. Mniej więcej od dziesięciu lat, gdy dzieci zaczęły mieć już swoich znajomych i swoje małe światy, odkryli, że jako parę nic już ich nie łączy. Ani seks, którego nie ma, ani rozmowy, których jest jak na lekarstwo, ani czułość. Ta po prostu zniknęła.

Czy szczęście jest w środku

Renata Orłowska przypomina, że w polskiej kulturze dorosłość mężczyzny definiuje się przez stabilność zewnętrzną: pracę, dom, rodzinę. — Jeśli te elementy się zgadzają, otoczenie nie pyta, czy w środku znajduje się szczęście. To tworzy presję trwania w formie, nawet kosztem treści — opowiada.

Robert (45 l.) tylko terapeucie wyznał, że od dawna nie jest szczęśliwy. Przyszedł dlatego, że czuł się winny z tego powodu. Dlaczego nie umie docenić swojego fajnego związku? Partnerkę ma miłą, ciepłą, mądrą. Syna energicznego, zdrowego, ciekawego świata. Kredyt jakoś się spłaca, rodzice wprawdzie trochę chorują, ale wciąż dają radę. Robert był pewien, że coś jest z nim nie tak, skoro nie umie poczuć wdzięczności. Może ma jakąś ukrytą, tajemniczą wadę systemu, która uniemożliwia bycie szczęśliwym? W gabinecie pierwszy raz w życiu wypowiedział na głos to, co od dawna go trapiło i powodowało bezsenność oraz brak poczucia sensu. No więc nie czuje się szczęśliwy, nie chce mu się niczego planować, a już szczególnie nie ma ochoty rozmawiać z partnerką. Jednocześnie nie może jej niczego zarzucić, widzi, jak się stara.

Po kilku sesjach terapeuta powiedział Robertowi, że choruje na depresję. On tak się tym zdenerwował i przeraził, że musiał na chwilę wyjść z gabinetu. Inaczej wyobrażał sobie depresję. Myślał, że człowiek siedzi wtedy w piżamie, nie wychodzi z domu i płacze. On, Robert, nie płakał od lat. Pracował, całkiem sporo, chodził na siłownię dwa razy w tygodniu. Starał się udawać, że cieszy się życiem.

Prawie połowa mężczyzn w Polsce może wykazywać symptomy depresji, jak wynika z nowych badań, które przeprowadziły dr Ewa Jarczewska-Gerc oraz dr Magdalena Nowicka z Wydziału Psychologii Uniwersytetu SWPS. Najczęściej wskazywane przez respondentów symptomy to: drażliwość i agresja, wycofanie społeczne, zachowania ryzykowne oraz nadużywanie substancji.

Złość i oziębłość

Na to zjawisko uwagę zwraca, także w kontekście związków, antropolożka kultury, terapeutka i coach, Joana Poremba. W swojej książce „Codzienność w depresji. Rzecz o tym, jak depresji powrócić do życia”, w rozmowie z dr. hab. n. med. Sławomirem Murawcem, psychiatrą i psychoterapeutą, poruszają temat depresji męskiej jako tej, która bywa ukrywana pod maską siły, milczenia i samowystarczalności. Przewlekłe zmęczenie, smutek, melancholia, samokrytycyzm i poczucie winy to tylko część możliwych objawów. Poremba i Murawiec mówią o tym, że mężczyznom w depresji towarzyszyć może pracoholizm, lekceważący stosunek do innych (nawet bliskich), oziębłość emocjonalna, złość, unikanie rozmów i bliskości. Wielu mężczyzn (w tym ich żony czy partnerki) często nie ma pojęcia, że chorują na depresję, co powoduje pogorszenie jakości związku, poczucie samotności, obojętności itd. W takich przypadkach należałoby zająć się przede wszystkim diagnozą oraz leczeniem depresji.

A jeśli mężczyzna rzeczywiście tkwi w związku z kobietą, której już nie kocha, a czasem nie lubi? I której woli unikać, bo staje mu się obojętna albo irytuje? Czy jest na to lek? Od czego w ogóle zacząć? — To nie jest jedna decyzja, tylko cały proces — zastrzega Renata Orłowska.

— Pierwszym krokiem może być uczciwe nazwanie tego stanu, bez łagodzenia. Zamiast twierdzić, że „przechodzimy trudny czas”, warto powiedzieć sobie szczerze: „nie jestem szczęśliwy, trwam tu z lęku albo z przyzwyczajenia”. Drugi krok to rozróżnienie lęku od rzeczywistego zagrożenia. Wiele decyzji o pozostaniu w związku podejmowanych jest w trybie przetrwania, a nie namysłu. Warto je sprawdzić z kimś z zewnątrz, w terapii indywidualnej, zanim podejmie się jakąkolwiek decyzję. Trzeci krok, jeśli jest na to przestrzeń, stanowi rozmowa z partnerką. Nie o rozstaniu, tylko o stanie faktycznym. Terapia par ma sens wyłącznie wtedy, gdy oboje partnerzy chcą tam wejść uczciwie. Czwartym krokiem jest praca nad różnicowaniem siebie. W psychologii nazywamy to self-differentiation, czyli zdolnością do zachowania własnej tożsamości i potrzeb wewnątrz bliskiej relacji. Bez rozpuszczania się w niej ani bez całkowitego dystansowania — objaśnia psycholożka. Obserwuje, że wielu mężczyzn, trwających w relacji „dla świętego spokoju”, nigdy nie nauczyło się być w związku, ale z osobnym, wyraźnym „ja”. — A bez tego każda relacja, dobra czy zła, będzie kosztować ich siebie — mówi Orłowska.

Jej zdaniem kolejny, piąty element, bywa pomijany, lecz jest kluczowy: odbudowanie sieci wsparcia poza związkiem. Jeśli partnerka staje się jedyną osobą, z którą mężczyzna rozmawia o czymkolwiek istotnym, każda decyzja o zmianie relacji będzie przeżywana jako zagrożenie totalną izolacją. — Przyjaźnie, terapia, grupy wsparcia to nie dodatek, ale warunek, żeby móc podjąć decyzję z pozycji wyboru, a nie desperacji. Trzeba też budować poczucie bezpieczeństwa, które nie zależy wyłącznie od tego, czy związek trwa. Na koniec warto odpuścić mit, że zostać to zawsze siła, zaś odejść to zawsze słabość. Czasem jest dokładnie odwrotnie.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Polskie służby szykują się na rosyjskie prowokacje. „Przechodzimy w inną fazę”

Polskie służby szykują się na rosyjskie prowokacje. „Przechodzimy w inną fazę”

Jak zadbać o zdrowie kości? Ekspertka daje pięć prostych rad

Jak zadbać o zdrowie kości? Ekspertka daje pięć prostych rad

Założyciel Izraela wychował się w Płońsku. „Mój ojciec utrzymywał przyjazne stosunki z wieloma Polakami”

Założyciel Izraela wychował się w Płońsku. „Mój ojciec utrzymywał przyjazne stosunki z wieloma Polakami”

Liza Minnelli: pijana i naćpana straciłam przytomność. Przechodzący ludzie mieli mnie w nosie

Liza Minnelli: pijana i naćpana straciłam przytomność. Przechodzący ludzie mieli mnie w nosie

Książę William mówi Brytyjczykom, że „wie, co czują”. A następnie posyła dziecko do szkoły, w której czesne wynosi ponad 60 tys. funtów rocznie

Książę William mówi Brytyjczykom, że „wie, co czują”. A następnie posyła dziecko do szkoły, w której czesne wynosi ponad 60 tys. funtów rocznie

„Magiczny trójkąt” Donalda Tuska. Majmurek: przełomu nie będzie

„Magiczny trójkąt” Donalda Tuska. Majmurek: przełomu nie będzie

Jedno pismo może bardzo zaszkodzić Ziobrze w USA. Ale wszystko zależy od Kaczyńskiego

Jedno pismo może bardzo zaszkodzić Ziobrze w USA. Ale wszystko zależy od Kaczyńskiego

Posłanka PiS prowadzi głodówkę od kilku dni. „Marysia jest nawiedzona”

Posłanka PiS prowadzi głodówkę od kilku dni. „Marysia jest nawiedzona”

Odszedł do młodszej o 30 lat. „Zaczął używać wyrazistych perfum. Kupił pięć błękitnych koszul”

Odszedł do młodszej o 30 lat. „Zaczął używać wyrazistych perfum. Kupił pięć błękitnych koszul”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Wielki przełom w kwestii tyranozaura. Chodzi o temperaturę ciała

Wielki przełom w kwestii tyranozaura. Chodzi o temperaturę ciała

17 września, 2026
Wojna na Ukrainie. Atak na rosyjskie lotnisko w Rostowie. Trafiono samoloty

Wojna na Ukrainie. Atak na rosyjskie lotnisko w Rostowie. Trafiono samoloty

17 września, 2026
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie składów Trybunału Konstytucyjnego

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie składów Trybunału Konstytucyjnego

17 września, 2026
Albert nie wraca do domu przed dwudziestą. „Nie umiem opisać, jak bardzo żona mnie irytuje”

Albert nie wraca do domu przed dwudziestą. „Nie umiem opisać, jak bardzo żona mnie irytuje”

17 września, 2026

Najnowsze Wiadomości

Rozbił Polaków i wykonał taki gest. Skandal w meczu polskich siatkarzy – Siatkówka – Sport Wprost

Rozbił Polaków i wykonał taki gest. Skandal w meczu polskich siatkarzy – Siatkówka – Sport Wprost

17 września, 2026
Nowe elementy umundurowania i indywidualne wyposażenie. Zielona lista MON dla wojskowych – Biznes Wprost

Nowe elementy umundurowania i indywidualne wyposażenie. Zielona lista MON dla wojskowych – Biznes Wprost

17 września, 2026
Zaskakująca pobudka pod Warszawą. Domofonem zadzwoniły łosie

Zaskakująca pobudka pod Warszawą. Domofonem zadzwoniły łosie

17 września, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.