– O godzinie 8:16 doszło do bardzo mocnego, wysokoenergetycznego wstrząsu w kopalni Rydułtowy w Rybniku. Miało to miejsce w rejonie pokładu 713, pod powierzchnią 1200 metrów – powiedziała na antenie Polsat News Aleksandra Wysocka-Siembiga, rzeczniczka Polskiej Grupy Górniczej. – W tym rejonie pracowało 68 górników. Trwa wycofywanie załogi i akcja ratunkowa. Mamy nadzieję, że wszystko dobrze się skończy – dodała.
Polska Grupa Górnicza poinformowała o natychmiastowej reakcji służb ratowniczych. Na miejsce przyjechało ponad 15 karetek pogotowia, zadysponowano również trzy śmigłowce LPR.
Z kopalni wydobyto 15 osób. Wiadomo już, że część uczestników zdarzenia jest ranna. Jedna osoba poszkodowana trafiła do szpitala w Jastrzębiu-Zdroju z urazem głowy.
Trwają akcje służb. Część górników wciąż jest pod ziemią
– Otrzymaliśmy zgłoszenie o wypadku w kopalni Rydułtowy – przekazała Polsat News aspirant sztabowy Małgorzata Koniarska z komendy policji w Wodzisławiu Śląskim. – Gromadzi się tam bardzo duży ludzi, ponieważ o wstrząsie dowiedziały się rodziny. Nasza praca polega na tym, by zapewnić drożny dojazd służb na miejsce – dodała.
„Dziennik Zachodni” przekazał, że utracono kontakt z częścią załogi, która znajdowała się w pobliżu wstrząsu. Jak ustalił dziennikarz RMF FM, może chodzić o 12 osób, informacja ta nie została jednak jeszcze potwierdzona.
– Na tę chwilę nie mamy informacji, by były jakieś ofiary śmiertelne – poinformowała Koniarska.














