Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Radosław Sikorski przyznaje Donaldowi Trumpowi Rację. „W tej kwestii”

Radosław Sikorski przyznaje Donaldowi Trumpowi Rację. „W tej kwestii”

27 kwietnia, 2026
Znikają w strasznym tempie, to masowa śmierć. Leśnicy biją na alarm

Znikają w strasznym tempie, to masowa śmierć. Leśnicy biją na alarm

27 kwietnia, 2026
Koniec zbiórki Łatwoganga. Fundacja Cancer Fighters wydała oświadczenie

Koniec zbiórki Łatwoganga. Fundacja Cancer Fighters wydała oświadczenie

27 kwietnia, 2026
Ten krzew przebija nawet hortensje. Wygląda lepiej i pachnie jak perfumy

Ten krzew przebija nawet hortensje. Wygląda lepiej i pachnie jak perfumy

26 kwietnia, 2026
Watykan. Papież o rocznicy katastrofy w Czarnobylu. „Wyrażam pragnienie”

Watykan. Papież o rocznicy katastrofy w Czarnobylu. „Wyrażam pragnienie”

26 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Radosław Sikorski przyznaje Donaldowi Trumpowi Rację. „W tej kwestii”
  • Znikają w strasznym tempie, to masowa śmierć. Leśnicy biją na alarm
  • Koniec zbiórki Łatwoganga. Fundacja Cancer Fighters wydała oświadczenie
  • Ten krzew przebija nawet hortensje. Wygląda lepiej i pachnie jak perfumy
  • Watykan. Papież o rocznicy katastrofy w Czarnobylu. „Wyrażam pragnienie”
  • Przemysła Czarnek z radą dla młodych. Podczas spotkania miał jedną prośbę
  • Zaczął człowiek, skończyły bobry. Niezwykłe jezioro w sercu Bieszczad
  • Rosja ponosi straty w Mali. Śmigłowiec i pojazdy wojskowe w płomieniach
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Agnieszka od dziecka obawiała się poważnych chorób. „Matka wmawiała mi to, by mnie chronić”
Agnieszka od dziecka obawiała się poważnych chorób. „Matka wmawiała mi to, by mnie chronić”
Aktualności

Agnieszka od dziecka obawiała się poważnych chorób. „Matka wmawiała mi to, by mnie chronić”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości25 sierpnia, 2025

Dobre wyniki badań nie przynosiły jej ulgi. Była przekonana, że po prostu cierpi na tak rzadką chorobę, że trzeba doktora House’a, by rozwikłał, co jej jest.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Agnieszka od dziecka słyszała, że każde jej zachowanie, może skutkować chorobą. Czasem bardziej, czasem mniej poważną. Brak szalika zimą miał się skończyć zapaleniem płuc, papieros zapalony ukradkiem w podstawówce prowadzić do nowotworu, a każdy zjedzony batonik nieuchronnie przybliżał do cukrzycy.

– Matka wmawiała mi to, żeby mnie chronić. Jej rodzice poważnie chorowali i oboje zmarli, zanim dobiła do trzydziestki. Stąd w niej tyle strachu o moje zdrowie. Skutecznie zaszczepiła ten lęk i mnie – mówi 32-latka.

Już w liceum często chodziła do lekarzy. Ból brzucha urastał w jej głowie do raka jelita, a kłucie w klatce piersiowej oznaczało zawał. Problemy nasiliły się na studiach, gdy rodzice kupili jej kawalerkę w Warszawie. Mieszkanie samodzielnie nie działało dobrze na jej lęki. Głowa podsuwała scenariusz, w którym dostaje zawału lub udaru, a bliscy dopiero po kilku dniach orientują się, że nie ma z nią kontaktu. I znajdują jej rozkładające się ciało.

– Dobre wyniki badań nie przynosiły mi ulgi, tylko nakręcały jeszcze bardziej. Byłam przekonana, że lekarze po prostu nie badają tego, co trzeba, a ja cierpię na rzadką chorobę i trzeba tu jakiegoś doktora House’a, żeby rozwikłał, co mi jest – opowiada Agnieszka.

Jeszcze pożałujecie

Jedynymi momentami, kiedy czuła się wolna od lęku, stały się imprezy i picie. To „rozwiązanie” było jednak krótkoterminowe i z czasem zaczęło przynosić coraz więcej szkód. – Na kacu lęki rosły, ale zamiast winić alkohol, stwierdzałam, że to na pewno z moim ciałem jest coś nie tak. Potrafiłam przeleżeć kilka godzin z telefonem. Googlowałam swoje objawy i wynajdywałam kolejne choroby, na które na pewno cierpię – mówi.

Przestała się dogadywać ze znajomymi, bo o czymkolwiek poza zdrowiem potrafiła z nimi rozmawiać tylko wtedy, kiedy była pod wpływem. Coraz częściej witali ją słowami „Na co dzisiaj chorujesz?”. Podśmiewali się z jej lęków. A ją doprowadzało to do szewskiej pasji. Myślała: „Coś mi się stanie, to wtedy pożałujecie”. Rozstała się z chłopakiem, bo twierdził, że „nie jest w stanie już znieść jej narzekania”. Tylko matka traktowała Agnieszkę poważnie. Zachęcała do badań, podpowiadała kolejnych specjalistów.

19 proc. Polaków mierzy się z hipochondrią. Aż 72 proc. twierdzi, że chociaż nie chorobliwie, to jednak nadmiernie martwi się o swoje zdrowie

W końcu, gdy dziewczyna poszła po raz trzeci w ciągu pół roku do endokrynolożki, ta zasugerowała jej, że może mieć problem natury psychicznej. Agnieszka najpierw się obraziła, ale z ciekawości zaczęła czytać o hipochondrii. – Byłam wykończona tym ciągłym napięciem i po kilku miesiącach zdecydowałam się na terapię – opowiada.

Chodzi na nią już trzy lata, jakość jej życia diametralnie się zmieniła. Zrozumiała, że lęk, który odczuwa, nie jest de facto jej własny, tylko pochodzi od matki. Nie jest zupełnie wolna od lęku, ale nie poświęca już większości swoich dni na doszukiwanie się objawów chorób.

Cyberchondria

Jak wynika z badań przeprowadzonych w ramach kampanii „Pobierz zdrowie”, 19 proc. Polaków mierzy się z hipochondrią. Z kolei aż 72 proc. badanych zadeklarowało, że chociaż nie chorobliwie, to jednak nadmiernie martwi się o swoje zdrowie.

Ten strach dodatkowo napędza tzw. cyberchondria. To stan, w którym wpadamy w „króliczą norę” wyszukiwania znaczenia swoich objawów w internecie. Nierzadko trafiając na opisy strasznych, śmiertelnych chorób. Cyberchondria wspiera rozwój hipochondrii, utrudnia utrzymanie psychicznej równowagi.

– W hipochondrii pragniemy szybkiej ulgi i obsesyjne przeglądanie internetu może ją na chwilę przynieść. Wydaje się nam, że znaleźliśmy odpowiedź na to, co nam jest. Tyle tylko, że zaraz zaczynamy doszukiwać się innych objawów właśnie „zdiagnozowanej” choroby i lęk wraca ze zdwojoną siłą – mówi psychoterapeutka Zuzanna Butryn.

Regulacja emocji

Zauważa, że paniczny lęk o zdrowie to zazwyczaj objaw innych problemów. Może być wynikiem wychowania w atmosferze strachu czy przy braku zaangażowania emocjonalnego opiekunów. Wpływają na to też cechy osobowościowe, jak lękowość czy neurotyczność. Czasem to też skutek doświadczenia ciężkiej choroby własnej lub wśród bliskich. – Hipochondria służy też do regulacji emocji. Na przykład, gdy zabraniano nam wyrażania smutku, staramy się go przetworzyć, martwiąc się właśnie o zdrowie. To może być też rodzaj ucieczki od innych problemów – mówi terapeutka.

Butryn opowiada o pacjentce stresującej się pracą, która była całym jej życiem. Gdy dostała diagnozę – nie poważnej, ale jednak realnej – choroby fizycznej, cały ten stres i uwagę przerzuciła na swoje zdrowie. Praca przestała być ważna. Jeden lęk zastąpiła drugim.

– Mamy tendencję do takiej dychotomii myślenia – wszystko albo nic – która ujawnia się szczególnie w zaburzeniach lękowych. Albo mam być w pełni zdrowa, a jeśli choruję, to na pewno zaraz umrę. Warto wyłapywać te momenty, gdy zaczynamy się nakręcać, i działać od razu – zachęca Butryn.

Poleca, by je zapisywać i kontrargumentować. Można też zadzwonić do kogoś zaufanego, kto przedstawi nam racjonalny ogląd sytuacji. Jeśli czujemy, że te samopomocowe metody nie działają, terapeutka radzi udać się do specjalisty na terapię poznawczo-behawioralną i po farmakoterapię.

Nałogowe badania

29-letnią Dominikę leki postawiły na nogi. O swoje zdrowie martwiła się już od dzieciństwa – trudno jej stwierdzić, skąd to się wzięło, ale po dwudziestce zaczęła nałogowo chodzić do lekarzy. Dwie główne obawy to guz mózgu ze względu na bóle głowy oraz zakrzepica, bo często drętwiały jej kończyny. – Wydawałam na badania tysiące złotych, chociaż wcale nie miałam dużo pieniędzy, ale odkładałam na lekarzy – podkreśla.

Nie było do tego żadnych wskazań, ale płaciła za rezonanse, tomografie komputerowe czy badania Dopplera, które pozwala ocenić funkcjonalność naczyń krwionośnych.

Pamięta też, jak na wyjeździe w rejonie występowania wścieklizny podrapał ją bezdomny kot. Dostała szczepionkę, ale strach przed wścieklizną towarzyszył jej przez pół roku. Wmawiała sobie, że może za późno dostała lek i nie wierzyła zapewnieniom medyków, że nic jej nie będzie. Wiedziała, że wścieklizna objawia się wodowstrętem – bolesnym skurczem krtani podczas picia wody lub na sam widok. Co chwilę więc coś piła, żeby się upewnić, że wszystko jest w porządku.

Zdrowa i spanikowana

Z perspektywy czasu zastanawia ją, dlaczego żaden lekarz nie zasugerował nerwicy – przecież była młodą, zdrową dziewczyną, która ewidentnie panikuje z powodu wymyślonych chorób. Dopiero kolega, który studiował medycynę i do którego często odzywała się po porady, polecił jej wizytę u psychiatry.

– Psychiatrycznie leczyłam się już od jakiegoś czasu, bo zmagam się z chorobą afektywną dwubiegunową. Nigdy nie przyszło mi jednak do głowy, że moje lęki zdrowotne to też może być problem psychiczny. Gdy wspomniałam o tym mojej lekarce, dopasowała mi leki tak, by pomóc. Uznała, że pewnie mam za dużo dopaminy, a za mało serotoniny w organizmie. Po dwóch tygodniach od włączenia nowego leku poczułam się lepiej – opowiada Dominika.

Na początku nie mogła w to uwierzyć, ale poza lękiem zniknęły też bóle głowy i drętwienie. Teraz wie, że te fizyczne dolegliwości to somatyzacja. – Niedawno lęk znów się pojawił, na szczęście na krótko i szybko się zorientowałam, że wiązał się po prostu z przeprowadzką do innego kraju. Łatwiej mi teraz wyłapywać takie rzeczy – podkreśla.

Żadne czary-mary

Dr Karolina Karabin, biolożka medyczna, diagnostka laboratoryjna i konsultantka ds. żywienia i stylu życia, twierdzi, że hipochondria jest o tyle trudna, że związany z nią stres może zwiększać ryzyko rozwinięcia się realnych chorób.

Stres powoduje wyrzut kortyzolu i adrenaliny, które mają nas przygotować do reakcji „walki lub ucieczki” w sytuacji zagrożenia. W pojedynczych sytuacjach to korzystny mechanizm, jeśli jednak tkwimy w nim miesiące lub lata, to odbija się na funkcjonowaniu naszego organizmu. Może powodować nadciśnienie lub zaburza regulację stężenia glukozy we krwi.

Stres wpływa też na nasz styl życia: – Prowadzi do ryzykownych zachować. Będąc w stresie, chętniej sięgamy nie tylko po używki, ale też niezdrowe przekąski, bo próbujemy oddziaływać na ośrodek nagrody w mózgu. Badania pokazują też, że stres może wywoływać w nas niechęć do podejmowania aktywności fizycznej.

www.instagram.com

Tymczasem styl życia jest niezwykle istotny w prewencji chorób. – I to nie są żadne czary-mary, bo medycyna stylu życia, chociaż jest dość nową dziedziną, jest mocno osadzona w badaniach. Jej filary to dieta, aktywność fizyczna, sen i rytm okołodobowy, zarządzanie stresem i relacje międzyludzkie – podkreśla ekspertka.

Zadbanie o te obszary może nawet wpłynąć na ekspresję genów, a więc uchronić przed aktywowaniem się chorób, na które cierpieli nasi dziadkowie czy rodzice. Jak wyjaśnia Karabin, środowisko i codziennie podejmowane wybory mają większe znaczenie niż same geny.

Przestrzega jednak przed popadaniem ze skrajności w skrajność. Jeśli zdrowo żyjemy, to nie znaczy, że mamy całkowicie odpuścić wizyty lekarskie. Zachęca do regularnych badań przesiewowych. Raz w roku warto zrobić badanie krwi i moczu, USG piersi, cytologię, a w przypadku panów odwiedzić urologa. Dobrze też wykonywać samobadania biustu i jąder w domu chociaż raz w miesiącu.

Część tożsamości

40-letni Kamil nie pije, nie pali, dużo jeździ na rowerze i zwraca uwagę na to, co je, ale nie umie odpuścić sobie co roku dziesiątek badań. – Wiem, że robię ich za dużo, ale wolę w tę stronę. Długo żyłem w przekonaniu, że jestem nieśmiertelny. Uważałem, że chodzenie do lekarza to głupota. Aż 10 lat temu trafiłem do szpitala z nagłym niedowładem lewej strony ciała. Okazało się, że mam stwardnienie rozsiane – mówi.

Podkreśla, że jego choroba jest pod kontrolą i na razie nie postępuje, a dzięki leczeniu jest w stanie dobrze funkcjonować – dla postronnych jego choroba jest niezauważalna. Jednak diagnoza zupełnie zmieniła jego podejście do życia.

Niedawno miał wypadek na rowerze, potłukł sobie żebra. Poszedł do dwóch różnych ortopedów, żeby się upewnić, że to nic poważnego. I tak samo postępuje, jeśli chodzi o inne dolegliwości. Chociaż ma zapewnione pełne badania krwi, moczu i rezonans co kwartał w Instytucie Neurologii, to i tak robi je dodatkowo na własną rękę. – Stwardnienie rozsiane otwiera wiele drzwi i lekarze się nie złoszczą, tylko wypisują mi bez słowa te badania, które akurat chcę zrobić – mówi. Średnio w gabinecie lekarskim jest trzy razy w miesiącu.

– Nie męczy cię to? – pytam.

Nie zastanawiając się ani chwilę, odpowiada pewnie: – Nie. To już się stało częścią mojej tożsamości. Nawet to polubiłem i chociaż wiem, że to nie jest „normalne”, to chyba nie chciałbym już żyć inaczej.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
48

26.11.2023

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Dziennikarze „Newsweeka” byli na kolacji u Trumpa. „System zadziałał w ostatniej chwili”

Dziennikarze „Newsweeka” byli na kolacji u Trumpa. „System zadziałał w ostatniej chwili”

„Przeszły do historii, nim się rozpoczęły”. Igrzyska, o których nigdy nie słyszeliście

„Przeszły do historii, nim się rozpoczęły”. Igrzyska, o których nigdy nie słyszeliście

„Czekam na to cały rok”. Klasy średniej wakacje z pieprzykiem

„Czekam na to cały rok”. Klasy średniej wakacje z pieprzykiem

W co wierzą ludzie Donalda Trumpa? Ks. prof. Kobyliński: to są rzeczy straszne

W co wierzą ludzie Donalda Trumpa? Ks. prof. Kobyliński: to są rzeczy straszne

Trzeba było stać godzinę w kolejce. Tą polską wystawą zachwyca się włoska i światowa prasa

Trzeba było stać godzinę w kolejce. Tą polską wystawą zachwyca się włoska i światowa prasa

Pierwsze kolonie nie są zwykłym wyjazdem. „Najczęstszym wyzwaniem jest tęsknota”

Pierwsze kolonie nie są zwykłym wyjazdem. „Najczęstszym wyzwaniem jest tęsknota”

Odkrycie, które zmieniło losy kobiet. Warto zaszczepić się na HPV

Odkrycie, które zmieniło losy kobiet. Warto zaszczepić się na HPV

Celebrytka stanie się nemezis Putina? W Rosji mówią o „babim buncie”

Celebrytka stanie się nemezis Putina? W Rosji mówią o „babim buncie”

„Brakujące bombowce”. Oto prawdziwe szkody drugiej kadencji Trumpa

„Brakujące bombowce”. Oto prawdziwe szkody drugiej kadencji Trumpa

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Znikają w strasznym tempie, to masowa śmierć. Leśnicy biją na alarm

Znikają w strasznym tempie, to masowa śmierć. Leśnicy biją na alarm

27 kwietnia, 2026
Koniec zbiórki Łatwoganga. Fundacja Cancer Fighters wydała oświadczenie

Koniec zbiórki Łatwoganga. Fundacja Cancer Fighters wydała oświadczenie

27 kwietnia, 2026
Ten krzew przebija nawet hortensje. Wygląda lepiej i pachnie jak perfumy

Ten krzew przebija nawet hortensje. Wygląda lepiej i pachnie jak perfumy

26 kwietnia, 2026
Watykan. Papież o rocznicy katastrofy w Czarnobylu. „Wyrażam pragnienie”

Watykan. Papież o rocznicy katastrofy w Czarnobylu. „Wyrażam pragnienie”

26 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Przemysła Czarnek z radą dla młodych. Podczas spotkania miał jedną prośbę

Przemysła Czarnek z radą dla młodych. Podczas spotkania miał jedną prośbę

26 kwietnia, 2026
Zaczął człowiek, skończyły bobry. Niezwykłe jezioro w sercu Bieszczad

Zaczął człowiek, skończyły bobry. Niezwykłe jezioro w sercu Bieszczad

26 kwietnia, 2026
Rosja ponosi straty w Mali. Śmigłowiec i pojazdy wojskowe w płomieniach

Rosja ponosi straty w Mali. Śmigłowiec i pojazdy wojskowe w płomieniach

26 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.