-
Planowane jest zamknięcie ośrodka detencyjnego „Alligator Alcatraz” na Florydzie w czerwcu, o czym poinformowały amerykańskie media.
-
Ośrodek powstał w lipcu ubiegłego roku i obecnie przebywa tam około 1400 osób, które mają zostać przeniesione do innych placówek, a sam kompleks zostanie rozebrany.
-
Funkcjonowanie ośrodka kosztowało milion dolarów dziennie, a decyzja o jego zamknięciu związana jest prawdopodobnie z problemami finansowymi.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jak informuje Miami Herald, powołując się na źródła zaznajomione ze sprawą, tymczasowy ośrodek zatrzymań dla nielegalnych migrantów w Everglades na Florydzie, powstały w lipcu ubiegłego roku, zostanie zamknięty w ciągu kilku najbliższych tygodni.
Administracja gubernatora stanu Rona DeSantisa miała powiadomić we wtorek o swojej decyzji prywatnych wykonawców pracujących w państwowym obiekcie. Przyczyny nie są znane. Wiadomo jednak, że instytucja zmagała się z problemami finansowymi.
„Alligator Alcatraz”. Finał flagowego projektu polityki migracyjnej Trumpa?
W „Alligator Alcatraz” przebywa obecnie ok. 1400 osób. Amerykańskie media wskazują, że do czerwca osadzeni mają zostać przetransportowani do innych placówek. Następnie cały kompleks zostanie rozebrany.
Rzeczniczka Wydziału Zarządzania Kryzysowego Florydy Stephanie Hartman nie skomentowała tych doniesień, jednak przypomniała, że sam DeSantis wskazywał, że ośrodek od początku swojego istnienia miał służyć tylko tymczasowo.
– Jeśli federalne potrzeby operacyjne będą się rozwijać, a Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego wdroży alternatywne plany dla ośrodka detencyjnego na południu Florydy, stan odpowiednio się dostosuje – powiedziała Hartman.
Ośrodek detencyjny w Everglades pochłaniał milion dolarów dziennie
O tym, że władze stanowe i federalne rozważają zamknięcie „Alligator Alcatraz” informował w ubiegłym tygodniu The New York Times. Powodem mają być podobno kwestie finansowe. Medium wskazywało, że tylko w ciągu ostatnich 10 miesięcy, Floryda wydawała na funkcjonowanie ośrodka 1 milion dolarów dziennie.
W związku z rosnącymi kosztami operacyjnymi, władze stanu kontaktowały się z Białym Domem celem omówienia kwestii przyszłości projektu. Nie wiadomo, na czym stanęły rozmowy.
Centrum zatrzymań „Alligator Alcatraz” stanowiło flagowy projekt polityki migracyjnej administracji Donalda Trumpa. Jego nazwa nawiązywała do lokalizacji na bagnach Everglades, będących naturalnym środowiskiem aligatorów oraz legendarnego więzienia na wyspie na Zatoce San Francisco funkcjonującego w latach 1934-63.
Ośrodek budził kontrowersje ze względu na doniesienia o panujących w nim rzekomo niehumanitarnych warunkach. Osadzeni mieli podobno otrzymywać niewielkie porcje jedzenia złej jakości, a w obiekcie dochodziło do pobić i innych incydentów. Jak podkreśla Miami Herald, władze zaprzeczają tym twierdzeniom.
Ośrodek w Guantanamo Bay podzieli los „Alligator Alcatraz”?
„Alligator Alcatraz” nie jest jedynym znanym amerykańskim ośrodkiem dla nielegalnych imigrantów, którzy mierzy się z trudną sytuacją. CBS News donosi o przypadku obiektów detencyjnych w Guantanamo Bay.
Kilka dni po powrocie do Białego Domu Trump zapowiadał, że baza wojskowa na Kubie zostanie przekształcona w ośrodek zatrzymań dla ok. 30 tys. więźniów. Tymczasem, ponad rok później obiekty pozostają niemal puste.
Z dokumentów federalnych uzyskanych przez CBS News wynika, że na dzień 11 maja w ośrodku przebywało sześciu zatrzymanych – obywateli Haiti.
Źródło: Miami Herald, CBS News
-
Plany Rosji w sprawie Donbasu, mówią o „duchu Anchorage”. Trump zabrał głos
-
Zwrot w sprawie Kuby? Trump zamierza rozmawiać z „upadłym państwem”













