Jak informuje niezależna amerykańska organizacja broniąca wolności religijnej, część dowódców Sił Zbrojnych USA ma przekonywać podległych im żołnierzy, że wojna z Iranem stanowi element „boskiego planu”, w którym szczególną rolę odgrywają zarówno Jezus Chrystus, jak i prezydent Donald Trump. Wobec tych zarzutów Pentagon oraz Departament Obrony konsekwentnie wychwalają trwającą amerykańską interwencję na Bliskim Wschodzie.
- Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”
Jak przekazał Mikey Weinstein, założyciel i prezes Military Religious Freedom Foundation (MRFF), od soboty jego organizacja otrzymała ponad 200 zgłoszeń pochodzących z około 50 baz wojskowych. Skargi dotyczą relacji, według których niektórzy dowódcy łączą własną chrześcijańską wiarę z koncepcją „biblijnie uzasadnionej” wojny z Iranem.
Prezydent Trump „namaszczony przez Jezusa”
„Dziś rano nasz dowódca rozpoczął odprawę dotyczącą gotowości bojowej od słów, byśmy nie bali się tego, co dzieje się podczas obecnej operacji w Iranie. Zachęcał nas, byśmy mówili swoim żołnierzom, że to wszystko jest >>częścią boskiego planu<<. Powoływał się przy tym na liczne fragmenty z Apokalipsy na temat Armagedonu oraz rychłego nadejści Jezusa Chrystusa. Stwierdził również, że >>prezydent Trump został namaszczony przez Jezusa, by wzniecić ogień w Iranie, co doprowadzi do Armagedonu i zapowie powrót Chrystusa na Ziemię<<” — napisano w jednej ze skarg.
Weinstein, były oficer Sił Powietrznych USA, ocenia, że napływające zgłoszenia świadczą o „niepohamowanej euforii” części dowódców wojskowych, którzy postrzegają konflikt z Iranem jako realizację fundamentalistycznej wizji chrześcijaństwa opisanej w Apokalipsie Nowego Testamentu.
— To zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego — nie tylko Stanów Zjednoczonych, ale całego świata — powiedział Weinstein w rozmowie z „Newsweekiem”. — Wypominanie żołnierzom braku odwagi, charakteru czy uczciwości z powodu ich przekonań religijnych lub ich braku nie różni się niczym od dyskryminacji ze względu na kolor skóry czy płeć.
Według Weinsteina skargi są bezpośrednim odzwierciedleniem stylu dowodzenia szefa Departamentu Obrony Pete’a Hegsetha i jednocześnie naruszają przepisy Uniform Code of Military Justice (UCMJ), które zakazują szerzenia treści religijnych w oficjalnych komunikatach wojskowych.
— To okropny, odpychający, cuchnący triumfalizm chrześcijańskich nacjonalistów, brutalność, tyrania, uprzedzenie, nienawiść i bigoteria — ocenił Weinstein. — To niszczy fundamenty wojska: porządek, morale, dyscyplinę, godność, a także naraża zdrowie i bezpieczeństwo żołnierzy oraz skuteczność realizacji misji.
„Najbardziej zabójcza, najbardziej złożona i najprecyzyjniejsza operacja w historii”
Pentagon, do którego zwrócił się „Newsweek”, odesłał redakcję do wypowiedzi Hegsetha, który w poniedziałek — wspólnie z przewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, generałem Danem Caine’em — odniósł się do zarzutów podnoszonych przez MRFF. Szczegóły Operacji Epic Fury szef Departamentu Obrony przedstawił podczas 41‑minutowej konferencji prasowej.
— Dwa dni temu, na polecenie i bezpośredni rozkaz prezydenta Donalda J. Trumpa, Departament Wojny rozpoczął Operację Epic Fury, czyli najbardziej zabójczą, najbardziej złożoną i najprecyzyjniejszą operację powietrzną w historii — oświadczył Hegseth.
Tego samego dnia opublikował także krótkie wystąpienie skierowane do żołnierzy U.S. Joint Forces Command.
— To wasz moment. To punkt zwrotny, na który Stany Zjednoczone czekają od 1979 roku, od czasów bezcelowych wojen pychy, które dotknęły moje i wasze pokolenie — powiedział. — Nie dajcie się rozpraszać, skupcie się na zadaniu. Nasz głównodowodzący prowadzi nasz okręt bez wahania. Przeciwnik jest zdeterminowany, ale wy jesteście lepsi. Musicie to jednak udowadniać każdego dnia.
Weinstein odmówił udostępnienia kopii skarg przesłanych do MRFF, jednocześnie wzywając do pociągnięcia do odpowiedzialności dowódców, którzy — jego zdaniem — złamali wojskowy kodeks karny.
— To woda na młyn propagandy Al-Kaidy, ISIS, Boko Haram — powiedział. — To bez wątpienia podgrzewa emocje w całym Iranie i stanowi przejaw religijnego ekstremizmu. A to jest po prostu złe.
Dziennikarz Jonathan Larsen zdecydował się na opublikowanie jednej ze skarg, którą w poniedziałek MRFF otrzymało od jednego z amerykańskich podoficerów:
„Naszego dowódcę można by określić jako »chrześcijanina przede wszystkim« ” napisał oficer. „Od dawna jasno daje do zrozumienia, że chce, aby wszyscy podlegli mu żołnierze byli tacy jak on. Jednak to, co zrobił dziś rano, było tak toksyczne i przekroczyło wszelkie granice, że wielu z nas obecnych na odprawie było w szoku”.
Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.

