Pete Hegseth, wraz z ministrem obrony Indonezji, ogłosili podniesienie rangi wzajemnych relacji militarnych do statusu głównego partnerstwa współpracy obronnej.
USA i Indonezja. Strategiczna umowa i kluczowy region
Jak informuje agencja AFP, umowa Stanów Zjednoczonych z Indonezją zakłada m.in.:
-
modernizację i budowę potencjału wojskowego,
-
szkolenia i profesjonalną edukację wojskową,
-
wspólne ćwiczenia obronne i
-
współpracę operacyjną.
„Oba państwa potwierdzają swoje wspólne zaangażowanie w utrzymanie pokoju i stabilności w regionie Indo-Pacyfiku” – czytamy w komunikacie opublikowanym przez Pentagon.
Z kolei władze w Dżakarcie wskazały, że nowy rozdział w relacjach z USA to „szansa na wzmocnienie potencjału obronnego kraju”.
Indo-Pacyfik. USA, Indonezja i współpraca obronna
W dalszej części komunikatu możemy przeczytać jednak, że Indonezja zachowuje przy tym prawo do prowadzenia „swobodnej i aktywnej polityki zagranicznej, interesów narodowych i pełnego poszanowania dla suwerenności państwa„.
Wskazano również, że prośba Stanów Zjednoczonych o udostępnienie wojskom USA dostępu do przestrzeni powietrznej Indonezji jest obecnie „starannie analizowana”.
„Wymaga to dalszych dyskusji za pośrednictwem mechanizmów technicznych i stosownych procedur krajowych” – podkreśla w komunikacie Ministerstwo Obrony tego państwa.
Jak wskazuje AFP, powołując się na dane serwisu analiz obronnych Global Firepower, Indonezja posiada obecnie największy potencjał militarny w regionie Azji Południowo-Wschodniej.
USA partnerem Indonezji. W tle cieśnina Malakka i ropa naftowa
Agencja przypomina o jeszcze jednej rzeczy. Indonezja położona jest w strategicznym miejscu dla transportu ropy naftowej.
Kraj ten znajduje się nad cieśniną Malakka, która uchodzi za jeden z największych punktów przeładunkowych ropy naftowej i substancji ropopochodnych na całym globie oraz stanowi jeden z najważniejszych węzłów komunikacyjnych międzynarodowego handlu morskiego.
Przeprawa łączy Ocean Indyjski z Pacyfikiem i szacuje się, że rokrocznie przez jej wody przepływa około sześćdziesięciu tysięcy statków, przez co znajduje się w orbicie zainteresowań Chin, Rosji, a teraz także USA.
Warto podkreślić, że władze w Dżakarcie oficjalnie deklarują „niezaangażowaną postawę dyplomatyczną”, jednak w ostatnim czasie kraj dołączył do bloku gospodarek krajów BRICS, do którego należą Rosja i Chiny. W ostatni poniedziałek prezydent Prabowo Subianto spotkał się ze swoim odpowiednikiem Władimirem Putinem. Tematem ich rozmowy była m.in. ropa naftowa.
Z drugiej strony agencja AFP przypomina, że Indonezja dołączyła do tzw. Rady Pokoju Donalda Trumpa, a wcześniej podpisała z USA umowę handlową.
-
USA z „natychmiastowym” żądaniem wobec Iranu. „Niehonorowa gra”
-
Amerykańskie koncerny naftowe nie chcą umierać za Trumpa. Powód jest prosty














