-
Human Rights Watch potwierdziła użycie białego fosforu przez Izrael nad południowym Libanem, wykorzystując zdjęcia i filmy dokumentujące eksplozje nad dzielnicami mieszkalnymi Johmor.
-
Ahmad Beydoun udokumentował i zmapował około 250 przypadków użycia białego fosforu na południu Libanu między październikiem 2023 a listopadem 2024 roku, z czego 39 proc. na terenach mieszkalnych.
-
Biały fosfor jest bardzo trujący, a dawka śmiertelna to około 0,1 g dla dorosłego człowieka; wykorzystanie tej substancji na terenach cywilnych wywołuje kontrowersje oraz zarzuty naruszenia prawa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Kiedy pocisk artyleryjski kalibru 155 mm z serii M825 eksploduje w powietrzu, wyrzuca w powietrzne cząstki zawierające biały fosfor i pozostawia po sobie charakterystyczny biały pióropusz.
W ten sposób badacze Human Rights Watch (HRW) potwierdzili, że Izrael ponownie użył tej broni nad południowym Libanem – informuje dziennik „The Guardian”
Biały fosfor w arsenale Izraela. Mieli użyć go w Libanie
Organizacja zajmująca się prawami człowieka poinformowała, że zweryfikowała osiem zdjęć, na których widać eksplozje ładunków nad dzielnicami mieszkalnymi w mieście Johmor w pierwszych dniach izraelskiego ataku na Strefę Gazy.
Od tego czasu pojawiło się więcej filmów, które mają pokazywać wybuchy amunicji z białym fosforem nad południowym Libanem.
Badacze twierdzą, że biorąc pod uwagę, iż 800 tys. Libańczyków zostało przesiedlonych po tym, jak siły izraelskie nakazały im opuszczenie regionu, wiele podobnych przypadków mogło zostać nieudokumentowanych.
Izrael używa białego fosforu do wypalania ziemi? Nowe ustalenia
Ahmad Beydoun, badacz z Uniwersytetu Technicznego w mieście Delft w Holandii, udokumentował i zmapował blisko 250 przypadków użycia białego fosforu przez siły izraelskie w okresie od października 2023 do listopada 2024 roku, czyli podczas ostatniego pełnoskalowego ataku na południowy Liban.
Beydoun, podkreślając, że jego obliczenia są „ostrożne”, ocenił, że 39 proc. przypadków użycia białego fosforu miało miejsce na terenach mieszkalnych, 17 proc. na gruntach rolnych i 44 proc. na terenach leśnych lub otwartych.
– Myślę, że izraelska armia używa go do wypalania ziemi, aby zwiększyć widoczność, żeby ludzie lub bojownicy Hezbollahu nie chowali się między drzewami – wyjaśnił.
Beydoun mówił również, że jego obliczenia wskazują, iż izraelskie wojsko może używać białego fosforu „jako sposobu na wypychanie ludzi”, aby stworzyć „strefę buforową” po libańskiej stronie granicy.
– To po prostu praktyczne narzędzie do wypalania (ziemi), myślę, że głównie do tego służy – powiedział naukowiec.
Według raportu libańskiej organizacji non-profit Public Works Studio białym fosforem spalono ponad 2 tys. hektarów terenów wiejskich południowego Libanu, w tym 873 hektary gęstych lasów.
Biały fosfor może odkładać się w glebie i ulegać spontanicznemu zapłonowi. Powtarzające się uderzenia broni z tą substancją nasycają glebę kwasem fosforowym oraz toksycznymi metalami ciężkimi, takimi jak kadm, ołów i cynk.
Biały fosfor jest silnie trujący. Człowieka może zabić minimalna dawka
Biały fosfor to substancja chemiczna znajdująca się w pociskach artyleryjskich, bombach i rakietach, która zapala się po wystawieniu na działanie tlenu, wydzielając dużą ilość żrącego dymu. Jest silnie trujący, dawka śmiertelna dla dorosłego człowieka wynosi ok. 0,1 g.
Siły zbrojne używają białego fosforu jako zasłony dymnej do maskowania ruchów wojsk, oznaczania celów lub oświetlania terenu w nocy. Niektórzy specjaliści twierdzą, że takie użycie jest całkowicie uzasadnione. Jednak wykorzystanie go na terenach zamieszkanych przez cywilów budzi kontrowersje. Według części ekspertów takie działanie jest nielegalne, ponieważ wznieca pożary, powoduje oparzenia i emituje toksyczne opary.
Rzecznik Sił Obronnych Izraela oświadczył, że nie może skomentować twierdzeń Human Rights Watch o nielegalnym użyciu białego fosforu w czasie ataku na Johmor. – Mogą istnieć wizualne podobieństwa między pociskami dymnymi zawierającymi biały fosfor a pociskami dymnymi, które go nie zawierają – oznajmił rzecznik.
Z kolei ambasador Izraela przy ONZ Danny Danon nie odpowiedział bezpośrednio na zarzuty HRW. – Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby zminimalizować liczbę ofiar wśród ludności cywilnej – powiedział na konferencji prasowej w Nowym Jorku. – Dlatego właśnie zwróciliśmy się do mieszkańców południowego Libanu, na południe od Litani, z prośbą o przeniesienie się na północ, aby uniknąć ofiar wśród ludności cywilnej – dodał.
Źródło: „The Guardian”


