W skrócie
-
Stany Zjednoczone zgromadziły na Bliskim Wschodzie największe siły zbrojne od 2003 roku, przenosząc ponad 150 samolotów i okręty wojenne.
-
CIA rozpoczęła publiczną rekrutację informatorów w Iranie, publikując specjalny komunikat w języku perskim i udzielając wskazówek dotyczących bezpiecznego kontaktu.
-
W Iranie wznowiono antyrządowe protesty, a decyzja o ewentualnym ataku przez USA nie zapadła, choć siły zbrojne pozostają gotowe.
Stany Zjednoczone zgromadziły na Bliskim Wschodzie największe siły zbrojne od czasu wojny z Irakiem w 2003 roku. Z analizy „Washington Post” wynika, że w newralgiczny region oraz do baz w Europie przeniesiono dotychczas ponad 150 samolotów. Dochodzą do tego okręty wojenne skierowane do Zatoki Perskiej.
Wiadomość CIA do informatorów w Iranie
Ponadto we wtorek CIA publicznie poinformowała o rekrutacji informatorów w Iranie. Rozpoczęło się prowadzenie zdecydowanego rozpoznania w tym kraju.
„Witaj! Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA) cię słyszy i chce pomóc. Oto kilka wskazówek, jak bezpiecznie przeprowadzić z nami rozmowę wirtualną” – napisano w komunikacie udostępnionym na kilku platformach społecznościowych.
Wcześniej podobne wpisy publikowano także w języku mandaryńskim (chińskim) oraz rosyjskim. Dyrektor CIA John Ratcliffe twierdzi, że kampanie te dotarły do wielu osób. które chciały odmienić swój kraj.
Wskazówki kontaktu z CIA obejmują użycie VPN, aby obejść ograniczenia internetowe w Iranie, oraz korzystanie z jednorazowych urządzeń (jak np. nierejestrowany telefon), by nie zostać zlokalizowanym przez rządowe służby.
CIA zachęca również do korzystania z prywatnych przeglądarek internetowych i usuwania historii przeglądania, aby możliwie jak najdokładniej tuszować ślady. Wszelka aktywność szpiegowska w Iranie może być karana śmiercią.
Kolejne protesty w Iranie, armia USA czeka na sygnał
Agencja AP zauważyła, że krok CIA następuje po wznowieniu protestów w Iranie. Kilka dni temu studenci irańskich uniwersytetów zorganizowali nowe antyrządowe protesty, podczas których – według dostępnych nagrań – doszło do ich starć z sympatykami władz Teheranu.
Donald Trump jeszcze w styczniu wspierał protestujących, zapewniając, że „pomoc nadchodzi„. Zamieszki na ulicach wybuchły ponownie po tym, gdy doniesiono o mobilizacji sił USA w rejonie Bliskiego Wschodu.
Decyzja o ataku na Iran jeszcze nie zapadła. Jednak według byłej urzędniczki Pentagonu Dany Stroul – cytowanej przez „Washington Post” – liczebność obecnych sił amerykańskich gotowych do operacji na Bliskim Wschodzie wskazuje, że wojsko „może zrealizować każdą decyzję Trumpa„.
Źródła: The Associated Press, „Washington Post”













