W skrócie
-
W miejscowości Bramki płoną dwie hale magazynowe i budynek biurowy, spaleniu uległo 115,5 tys. metrów kwadratowych.
-
Na miejscu pracuje około 250 strażaków i prowadzone są działania dogaszania oraz rozbiórki budynków.
-
Jeden strażak został lekko ranny, a pomiary powietrza nie wykazały zagrożenia dla mieszkańców.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do strażaków chwilę po północy. Pierwsze zastępy pojawiły się na miejscu już po ośmiu minutach.
Skala pożaru jest znacząca. Według najnowszych informacji spaleniu uległo 115,5 tys. metrów kwadratowych.
Pożar hali pod Warszawą. Trwa akcja gaśnicza, na miejscu setki strażaków
Obecnie na miejscu pracuje 50 zastępów straży pożarnej, czyli około 250 strażaków z powiatów warszawskiego zachodniego, sochaczewskiego, żyrardowskiego, grodziskiego, pruszkowskiego oraz z miasta Warszawy. W akcji biorą udział głównie oddziały OSP.
– Na miejscu trwa dogaszanie, przelewanie całego pogorzeliska oraz prace rozbiórkowe budynków – przekazał Interii oficer prasowy KP PSP w Warszawie Zachodniej mł. kpt. Damian Dolniak.
Jak poinformował strażak, w halach znajdowały się suszone warzywa i maszyny produkcyjne. Na ten moment nie wiadomo, co było bezpośrednią przyczyną pojawienia się ognia.
– Jeszcze jest za wcześnie na ustalanie okoliczności pożaru. Zajmujemy się dogaszaniem – przekazał mł. kpt. Dolniak.
Bramki. Płoną hale magazynowe. Strażak został ranny
W trakcie akcji gaśniczej jeden ze strażaków uległ wypadkowi.
– Jeden ze strażaków został ranny. Uległ lekkiemu wypadkowi z urazem kończyny dolnej. Został przetransportowany do szpitala celem dalszych badań – relacjonował w rozmowie z Interią oficer prasowy.
W komunikacie KP PSP w Warszawie Zachodniej czytamy, że na miejsce została wysłana również grupa ratownictwa chemicznego, która prowadziła pomiary powietrza. Badania nie wykazały zagrożenia dla mieszkańców. Dogaszanie pożaru potrwa jeszcze kilka godzin.


