Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Tusk ostro zrugał Nawrockiego. „To są mocne słowa, ale wiem o czym mówię” – Wprost

Tusk ostro zrugał Nawrockiego. „To są mocne słowa, ale wiem o czym mówię” – Wprost

24 marca, 2026
Kursy walut 24 marca 2026. Po ile dolar i euro? – Biznes Wprost

Kursy walut 24 marca 2026. Po ile dolar i euro? – Biznes Wprost

24 marca, 2026
Podwyższony poziom ołowiu we krwi u dzieci. Znaleziono jedną z przyczyn

Podwyższony poziom ołowiu we krwi u dzieci. Znaleziono jedną z przyczyn

24 marca, 2026
Szwecja. Zmiany w prawie ws. migrantów. „Uczciwe życie” albo deportacja

Szwecja. Zmiany w prawie ws. migrantów. „Uczciwe życie” albo deportacja

24 marca, 2026
Sprawa Adama Borowskiego. Sąd: Jest zdolny do odbywania kary

Sprawa Adama Borowskiego. Sąd: Jest zdolny do odbywania kary

24 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Tusk ostro zrugał Nawrockiego. „To są mocne słowa, ale wiem o czym mówię” – Wprost
  • Kursy walut 24 marca 2026. Po ile dolar i euro? – Biznes Wprost
  • Podwyższony poziom ołowiu we krwi u dzieci. Znaleziono jedną z przyczyn
  • Szwecja. Zmiany w prawie ws. migrantów. „Uczciwe życie” albo deportacja
  • Sprawa Adama Borowskiego. Sąd: Jest zdolny do odbywania kary
  • Starcie z dziennikarzem zaszkodzi Karolowi Nawrockiemu? Ryzykuje utratę kluczowych wyborców [OPINIA]
  • Niedobór jaj w Niemczech przed Wielkanocą. Rolnicy alarmują – Biznes Wprost
  • Dinozaur, którego znaleźli jest tak słodki jak w kreskówce
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Brytyjski historyk: Anglicy lubią się samobiczować, a teraz punktem odniesienia stała się Polska
Brytyjski historyk: Anglicy lubią się samobiczować, a teraz punktem odniesienia stała się Polska
Aktualności

Brytyjski historyk: Anglicy lubią się samobiczować, a teraz punktem odniesienia stała się Polska

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości24 marca, 2026

Obok sympatii do Polaków pojawił się podziw do Polski. Co ciekawe, nawet zwolennicy brexitu zaczęli postrzegać Polskę trochę jak Anglię ze starych, dobrych czasów — kraj w sercu UE, ale niezależny, zachowujący samodzielność w wielu kwestiach — mówi brytyjski historyk Adam Zamoyski.

Newsweek: Brytyjczycy wciąż patrzą na Europę z wyższością przez pryzmat dawnego imperium?

Adam Zamoyski: Tu nie chodzi o wyższość, a raczej o to, że imperium i jego spuścizna w formie Commonwealthu otworzyły im szerzej horyzonty. Równocześnie na Wyspach stało się modne twierdzić, że Wielka Brytania zeszła całkiem na psy. Ludziom wmawiano, że lata świetności mamy za sobą, że służba zdrowia jest do niczego, infrastruktura się rozpada, pociągi spóźniają itd. Media podchwyciły ten ton i stało się to czymś w rodzaju samospełniającej się przepowiedni.

Brexit nie wziął się znikąd…

— Nawet jeśli jest w tym trochę prawdy, to Wielka Brytania nie jest państwem upadłym! Tymczasem politycy z obu stron powtarzają, że system się zepsuł, tak jakby to był zegarek albo czajnik. Lata takiej narracji mszczą się na kraju. Politycy i publicyści wpędzili Anglików w rodzaj depresji. Ludzie zaczęli wierzyć w to, że wszystko się sypie i że sami wszystko popsuliśmy. Zmieniają się rządy, a samobiczowanie trwa w najlepsze.

Za to brytyjskie media z mieszanką podziwu i zazdrości piszą o sukcesie Polski.

— Wcześniej Polacy byli lubiani w Anglii głównie z powodów historycznych — jako sojusznicy w II wojnie światowej. Po wejściu Polski do UE i otwarciu brytyjskiego rynku pracy, kiedy na Wyspy przyjechało ponad milion Polaków, wzięły się opowieści o polskim hydrauliku, który jest solidny i tańszy niż angielski, albo o pięknych polskich sprzątaczkach czy niańkach. Obok sympatii do Polaków pojawił się podziw do Polski. Co ciekawe, nawet zwolennicy brexitu zaczęli postrzegać Polskę trochę jak Anglię ze starych, dobrych czasów — kraj w sercu UE, ale niezależny, zachowujący samodzielność w wielu kwestiach. Obydwa kraje łączy głęboko zakorzeniona idea suwerenności.

Chodzi o to, że Polska nie „rozpuściła” się w UE, ale zachowała tożsamość, a Polacy zachowują się w UE asertywnie?

— Kiedy rządziło PiS, najbardziej eurosceptyczne media takie jak „The Daily Telegraph” czy „The Spectator” rozpisywały się o tym, jak dzielnie Polska broni się przed ingerencją Brukseli w swoje wewnętrzne sprawy! To były korespondencje z tezą — że oto Unia domaga się od rządu w Warszawie zmian polskiego prawa i reformy sądownictwa, podczas gdy było dokładnie odwrotnie — unijne instytucje próbowały zapobiec niekorzystnym z punktu widzenia praworządności zmianom wprowadzanym przez rząd.

W 2024 r. premier Keir Starmer powiedział, że jeśli na Wyspach nic się nie zmieni, to do 2030 r. Polska prześcignie Wielką Brytanię pod względem PKB liczonego na głowę mieszkańca. Brytyjskie gazety to podchwyciły…

— Niedawno czytałem o tym w „Daily Telegraph”. Autor żonglował liczbami, także dotyczącymi poziomu PKB na głowę mieszkańca, ale odniosłem wrażenie, że główna teza tekstu była następująca: Wielka Brytania nie powinna się wzorować na krajach starej Unii, jak Niemcy, Francja czy Włochy, bo tam panuje gospodarczy zastój, tylko na dynamicznie rozwijającej się Polsce, która stała się 20. gospodarką świata. Brytyjskie gazety piszą, że dziś to Polacy wracają do siebie, a Brytyjczycy osiedlają się w Polsce, bo tam żyje się lepiej. I przytaczają statystyki — w 2024 r. do Polski miało wyjechać 185 tys. obywateli Wielkiej Brytanii, ale ani słowem nie wspomniano, że spora część z nich to Polacy z brytyjskimi paszportami. Myślę, że to wychwalanie Polski motywowane jest przede wszystkim niechęcią do starej Europy. Dawniej brytyjskie media porównywały Wielką Brytanię z Niemcami czy Francją. Pisano na przykład, że służba zdrowia w tych krajach działa lepiej niż nasz NHS albo że niemieckie koleje są bardziej punktualne niż angielskie. Jak już mówiłem, Anglicy lubią się samobiczować, a teraz punktem odniesienia stała się Polska. Innym powodem wzrostu sympatii dla Polaków jest podziw dla ich reakcji na rosyjską inwazję na Ukrainę. Brytyjczycy zdali sobie sprawę, że Polska jest państwem frontowym i że świetnie sobie z tym radzi.

A jak Polaków postrzegają zwolennicy nacjonalistycznej partii Reform UK?

— Trudno powiedzieć, bo ta partia nie ma koherentnego przekazu w zasadzie w żadnej z ważnych kwestii. Reform UK to one-man show. Nigel Farage jest politykiem kabaretowym. To genialny prowokator i znawca brytyjskich słabości. Wie, kiedy nacisnąć na jaki guzik. Wartości tradycyjne? Proszę bardzo! Stare, dobre czasy? Oczywiście, już się robi. Zdrowy rozsądek? A jakże! Do tego „spontaniczne” wizyty w pubach, rozmowy ze spotkanymi tam ludźmi, wspólne zdjęcia ze szklanką piwa w ręku czy jak ostatnio przy pompie na stacji paliw itd. Wielu Anglików postrzega Farage’a jako „swego chłopa”. To polityk „idealny”, bo obieca wszystko wszystkim. Sypie z rękawa statystykami, zwykle nieprawdziwymi. Cytuje jakieś szokujące, często niesprawdzone „fakty”. Co najważniejsze, jest mistrzem w wykorzystywaniu angielskich frustracji, przyciąga niezadowolonych niczym magnes. Brakuje mu jednak zdolności przywódczych, nie ma wizji, jego partia zaś to zbieranina ludzi przegranych, frustratów i malkontentów.

Do Reform UK ucieka coraz więcej polityków Partii Konserwatywnej. Wszyscy posłowie tej partii w Izbie Gmin byli torysami…

— To polityczni nieudacznicy, którzy szkodzili wizerunkowi Partii Konserwatywnej. Co ciekawe, ten desant torysów wścieka weteranów partii Farage’a, którzy uważają się za prawdziwych „reformistów”.

Gdyby wybory odbyły się w najbliższym czasie, Farage mógłby zostać premierem…

— Reform UK prowadzi w sondażach nie dlatego, że ma jakiś sensowny program, tylko z frustracji partiami głównego nurtu. W świadomości wielu Brytyjczyków tradycyjne partie zawiodły, nie rozwiązując żadnego z problemów kraju. Farage obiecuje, że „naprawi” Wielką Brytanię, ale nie mówi jak.

Takie postaci pojawiały się już w brytyjskiej polityce?

— Takich palantów nie było. Nie brakowało dowcipnisi, jak samozwaniec Screaming Lord Sutch i jego Partia Monstrualnie Bredzących Wariatów. Farage uważa się za poważnego, ale lubi szokować i się wygłupiać. Na razie to mu sprzyja, ale czy tak będzie za rok? Przy urnach ludzie zachowują się bardziej racjonalnie niż zwykle. Konserwatyści stracili władzę, bo byli wypaleni, podzieleni i naznaczeni porażką. Procesy rozpadu zaczęły się na samym szczycie partii. W 2024 r. wiele głosów oddanych na laburzystów czy Liberalnych Demokratów było de facto głosami protestu przeciwko torysom. Frekwencja była najniższa od wyborów 2001 r. — 59,7 proc. Po blisko dwóch latach Partia Konserwatywna zaczyna stawać na nogi, trwa proces samooczyszczenia tej formacji.

Od listopada 2024 r. kieruje nią Kemi Badenoch, ciemnoskóra polityczka pochodzenia nigeryjskiego.

— To bardzo dobrze świadczy o tej partii. Wielka Brytania jest krajem wielokulturowym, co znajduje odzwierciedlenie w Izbie Gmin w liczbie polityków czarnoskórych, Hindusów i z innych mniejszości etnicznych. Żaden kraj zachodni nie miał tylu kobiet premierów co my. Objęcie szefostwa partii przez 46-letnią polityczkę z nowego rozdania to początek zmian.

Badenoch ma szansę zostać czwartą premier w historii Zjednoczonego Królestwa?

— Myślę, że tak, choć nie brak tu ludzi z uprzedzeniami do kobiet czy czarnoskórych. Najbliższe wybory będą bardzo ciekawe nie tylko z tego powodu. Partia Pracy zapewne przegra, bo premier Keir Starmer już teraz wisi na przysłowiowym włosku. Mamy też nowego gracza — lidera Zielonych Zacka Polanskiego — populistę, który stara się, aby jego ugrupowanie było alternatywą dla Reform UK i laburzystów. Polanski też stawia na obiecanki cacanki. Czeka nas wyjątkowo trudna i brutalna kampania. Kiedy Reform UK i Zieloni przedstawią swoje programy, na światło dzienne wyjdą różne cuda.

Starmer stracił wiarygodność?

— Delikatnie powiedziane. To zapewne przyzwoity człowiek i dobry prawnik, ale polityk z niego kiepski, za bardzo naiwny. I nieustannie zmienia polityczne cele i priorytety. Przestałem już liczyć, ile razy zrobił skręt o 180 stopni.

Co powiedziałby Winston Churchill na wieść o tym, że w sondażach prowadzi ktoś taki jak Farage?

— Myślę, że by się roześmiał, usiadł w fotelu i powiedział: „Czeka nas niezły cyrk!”. Pamiętajmy, że Farage może nie dotrwać jako lider do wyborów. Tak było z brexitem. Farage był taranem, który utorował drogę do referendum w sprawie wyjścia z UE, ale już po głosowaniu odszedł z partii, którą sam założył — eurosceptycznej Partii Niepodległości (UKIP).

Jego obecny projekt polityczny przejmie na ostatniej prostej ktoś bardziej niebezpieczny?

— W partii może dojść do puczu, a Farage zostanie „zasztyletowany”. Ostatnio czerpie inspiracje z ruchu MAGA, ale powinien brać pod uwagę fakt, że trumpiści w USA zaczynają się dzielić i nawet Trump już nad nimi nie panuje. Myślę, że nawet gdyby Reform UK wygrała wybory i został premierem, w co nie bardzo wierzę, nie byłby szefem rządu zbyt długo. Brakuje mu ciężaru gatunkowego, który z polityka robi premiera.

Brytyjską „upper class” i ludzi wykształconych, absolwentów Oxfordu czy Cambridge musi drażnić to, że ktoś taki gra pierwsze skrzypce po stronie opozycji. Pana to nie boli?

— Przygnębia mnie, jak wielu spośród właśnie wykształconych lgnie do tych kabotynów. Marnym pocieszeniem jest fakt, że z ekstremizmem i populizmem mamy problem w całym świecie zachodnim. Za sprawą tak zwanych mediów społecznościowych polityka staje się bagnem, więc idzie do niej coraz mniej normalnych ludzi, którzy kierują się interesem narodowym czy jakimiś ideami. Takie bagno przyciąga przede wszystkim różnego rodzaju cynicznych gburów.

Ale nie sądzę, aby Reform UK utworzyła rząd. Kiedy jej kandydaci na posłów zaczną się jeszcze więcej udzielać publicznie, to wyjdzie przysłowiowa słoma z butów.

Wierzy pan wciąż w brytyjski zdrowy rozsądek?

— Wierzę. I pokładam nadzieję w regeneracji Partii Konserwatywnej i laburzystów, którzy od czasów Blaira próbują połączyć socjalizm z kapitalizmem.

Badenoch jako liderka wie, czego chce. I pięknie przemawia. Bije tym na głowę większość angielskich polityków. Dobiera ze smakiem słowa, jej gramatyka jest świetna, rezonowanie klarowne…

Urodziła się w Londynie, ale dzieciństwo spędziła w Nigerii i USA. Do Wielkiej Brytanii wróciła dopiero w wieku 16 lat…

— Właśnie tacy ludzie potrafią docenić brytyjską tradycję. Młodzi, biali Anglicy od tego wszystkiego się odwracają. Tradycyjny angielski akcent czy konserwatywne poglądy są dziś niemodne. Młodzież celowo mówi akcentem ludzi z niższych sfer, bo dobre wychowanie nie jest cool.

Czy to nie ironia historii, że brytyjską politykę może uratować polityczka pochodząca z kraju będącego niegdyś kolonią Wielkiej Brytanii?

— W arcyangielskiej grze, jaką jest krykiet, od dawna dużo lepsi od Anglików są nie tylko Pakistańczycy i Hindusi, ale także zawodnicy z Karaibów, Afryki Południowej czy Australii. Dlaczego w polityce miałoby być inaczej? Wcale mnie nie dziwi, że ludzie pochodzący z krajów dawnego imperium bardziej szanują brytyjskie tradycje niż Anglicy. Czasami starają się być bardziej papiescy od papieża.

Andrzej Mountbatten-Windsor, młodszy brat króla Karola III, został w lutym zatrzymany na kilkanaście godzin przez policję i przesłuchany pod zarzutem nadużycia stanowiska publicznego. Brytyjska monarchia tak jak polityka jest w kryzysie?

— Nie nazwałbym tego kryzysem monarchii, bo cała ta afera dotyczy w końcu byłego księcia. Ale to było pokazowe zatrzymanie, brytyjska policja się w tym lubuje.

A może sobie na to zasłużył? Był przyjacielem pedofila Epsteina, uczestniczył najpewniej w organizowanych przez niego orgiach.

— Jak połowa wpływowych ludzi na świecie: ludzie kochają się ocierać o nieprzyzwoicie bogatych, nawet jeśli ci są okropni. To, że miał zły gust w wyborze przyjaciół, o niczym nie świadczy, a to, że ktoś zachowuje się niemądrze i ma złe rozeznanie, nie jest przestępstwem. Za głupotę nie idzie się do więzienia. Zresztą śledztwo tego nie dotyczy.

Kwestię zatrzymania byłego księcia rozdmuchały media, ale nie byłoby tak wielkiej afery, gdyby nie pewna szczególna skłonność Anglików do wpadania w paroksyzmy zadufania moralnego. Prześcigają się w oburzeniu na jakiś temat, komentatorzy zaś wypowiadają się o grzechach tych w centrum uwagi niczym poeci. Jak napisał słynny XIX-wieczny historyk lord Macaulay, „nie ma nic bardziej śmiesznego jak publiczność brytyjska w jednym ze swych cyklicznych ataków moralności”.

Znał pan Andrzeja?

— Spotkałem go kilka razy. Bardzo uprzejmy i miły. Miał dobry gust przynajmniej w tym, że doceniał i zbierał malarstwo mojej żony.

Adam Zamoyski (ur. 1949) jest brytyjskim historykiem polskiego pochodzenia, autorem m.in. bestsellerowych książek „Warszawa 1920. Nieudany podbój Europy”, „Polska. Opowieść o dziejach niezwykłego narodu 966-2008”.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
13

22.03.2026

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Starcie z dziennikarzem zaszkodzi Karolowi Nawrockiemu? Ryzykuje utratę kluczowych wyborców [OPINIA]

Starcie z dziennikarzem zaszkodzi Karolowi Nawrockiemu? Ryzykuje utratę kluczowych wyborców [OPINIA]

Czy zdołasz zgasić swój niepokój, który nie pomaga spokojnie pomyśleć?

Czy zdołasz zgasić swój niepokój, który nie pomaga spokojnie pomyśleć?

Żyła 122 lata, a piła, paliła i objadała się czekoladą. Co więc decyduje o długowieczności? Tym badaniem uczeni nieźle namieszali

Żyła 122 lata, a piła, paliła i objadała się czekoladą. Co więc decyduje o długowieczności? Tym badaniem uczeni nieźle namieszali

Słyszy, że jest „niegrzeczny”, „złośliwy” i „prowokuje”.  Ale w ADHD chodzi o coś zupełnie innego

Słyszy, że jest „niegrzeczny”, „złośliwy” i „prowokuje”. Ale w ADHD chodzi o coś zupełnie innego

„Nie wychowuj go na mięczaka”. Ale nauka nazywania emocji to dosłownie profilaktyka ratująca życie

„Nie wychowuj go na mięczaka”. Ale nauka nazywania emocji to dosłownie profilaktyka ratująca życie

Prezydent Karol Nawrocki jedzie na CPAC do Teksasu. Będzie się czuł jak w domu [OPINIA]

Prezydent Karol Nawrocki jedzie na CPAC do Teksasu. Będzie się czuł jak w domu [OPINIA]

Sędzia zmarła, więc zaczęto ścigać prokuratorkę. „Została oskarżona o wszystkie możliwe zbrodnie”

Sędzia zmarła, więc zaczęto ścigać prokuratorkę. „Została oskarżona o wszystkie możliwe zbrodnie”

Biskupi się przestraszyli i próbują uregulować działalność egzorcystów. Ale diabeł tkwi w szczegółach

Biskupi się przestraszyli i próbują uregulować działalność egzorcystów. Ale diabeł tkwi w szczegółach

Dominika awansowała, Marcin zajął się domem. „To było coś więcej niż urażona duma”

Dominika awansowała, Marcin zajął się domem. „To było coś więcej niż urażona duma”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Kursy walut 24 marca 2026. Po ile dolar i euro? – Biznes Wprost

Kursy walut 24 marca 2026. Po ile dolar i euro? – Biznes Wprost

24 marca, 2026
Podwyższony poziom ołowiu we krwi u dzieci. Znaleziono jedną z przyczyn

Podwyższony poziom ołowiu we krwi u dzieci. Znaleziono jedną z przyczyn

24 marca, 2026
Szwecja. Zmiany w prawie ws. migrantów. „Uczciwe życie” albo deportacja

Szwecja. Zmiany w prawie ws. migrantów. „Uczciwe życie” albo deportacja

24 marca, 2026
Sprawa Adama Borowskiego. Sąd: Jest zdolny do odbywania kary

Sprawa Adama Borowskiego. Sąd: Jest zdolny do odbywania kary

24 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Starcie z dziennikarzem zaszkodzi Karolowi Nawrockiemu? Ryzykuje utratę kluczowych wyborców [OPINIA]

Starcie z dziennikarzem zaszkodzi Karolowi Nawrockiemu? Ryzykuje utratę kluczowych wyborców [OPINIA]

24 marca, 2026
Niedobór jaj w Niemczech przed Wielkanocą. Rolnicy alarmują – Biznes Wprost

Niedobór jaj w Niemczech przed Wielkanocą. Rolnicy alarmują – Biznes Wprost

24 marca, 2026
Dinozaur, którego znaleźli jest tak słodki jak w kreskówce

Dinozaur, którego znaleźli jest tak słodki jak w kreskówce

24 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.