Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
PiS naradzało się przy Nowogrodzkiej. Kaczyński swój autorytet przełoży na Czarnka? – Wprost

PiS naradzało się przy Nowogrodzkiej. Kaczyński swój autorytet przełoży na Czarnka? – Wprost

16 marca, 2026
Kursy walut 16 marca 2026. Po ile dolar, euro, frank i funt? – Biznes Wprost

Kursy walut 16 marca 2026. Po ile dolar, euro, frank i funt? – Biznes Wprost

16 marca, 2026
W Polsce się nimi zajadamy. Odkryto, że w liściach kumulują leki

W Polsce się nimi zajadamy. Odkryto, że w liściach kumulują leki

16 marca, 2026
Szczątki w lesie. Żandarmeria potwierdza: „Obiekt wojskowy”

Szczątki w lesie. Żandarmeria potwierdza: „Obiekt wojskowy”

16 marca, 2026
Wielka Brytania. Epidemia zapalenia opon mózgowych na Uniwersytecie Kent

Wielka Brytania. Epidemia zapalenia opon mózgowych na Uniwersytecie Kent

16 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • PiS naradzało się przy Nowogrodzkiej. Kaczyński swój autorytet przełoży na Czarnka? – Wprost
  • Kursy walut 16 marca 2026. Po ile dolar, euro, frank i funt? – Biznes Wprost
  • W Polsce się nimi zajadamy. Odkryto, że w liściach kumulują leki
  • Szczątki w lesie. Żandarmeria potwierdza: „Obiekt wojskowy”
  • Wielka Brytania. Epidemia zapalenia opon mózgowych na Uniwersytecie Kent
  • Program SAFE. PiS krytykuje plany rządu Donalda Tuska
  • Zrobił nam to Kaczyński. Nie można wykluczyć dyskusji o płaskiej ziemi [OPINIA]
  • Opłaty za pochówki mocno w górę we Wrocławiu. Nawet o 67 proc. – Biznes Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Chce zostać przywódcą Iranu. „Bądźcie gotowi, by wziąć udział w ostatecznym starciu”
Chce zostać przywódcą Iranu. „Bądźcie gotowi, by wziąć udział w ostatecznym starciu”
Aktualności

Chce zostać przywódcą Iranu. „Bądźcie gotowi, by wziąć udział w ostatecznym starciu”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości16 marca, 2026

Przebywający w USA Reza Pahlawi apeluje do Irańczyków: — Bądźcie czujni i gotowi, by wrócić na ulice i wziąć udział w ostatecznym starciu.

Kiedy irański rząd walczy o przetrwanie po śmierci najwyższego przywódcy ajatollaha Alego Chameneia, pojawia się coraz więcej pytań o przyszłość kraju, który przeżywa obecnie największy kryzys od czasu rewolucji islamskiej z 1979 r. Przebywający tysiące kilometrów dalej Reza Pahlawi — syn ostatniego, obalonego 47 lat temu szacha Iranu Mohammada Rezy Pahlawiego — uważa, że zna odpowiedź. Przedstawia się jako naturalny lider, który — jak twierdzi — nie chce powrotu monarchii, lecz ustanowienia systemu demokratycznego.

Iran. Pahlawi prosi o gotowość

— Proszę was, byście na razie pozostali w domach, zachowali spokój i dbali o bezpieczeństwo — zaapelował mieszkający obecnie w USA Pahlavi w pierwszych godzinach bombardowania przez USA i Izrael. — Bądźcie czujni i gotowi, by wrócić na ulice i wziąć udział w ostatecznym starciu w odpowiednim momencie, o którym was powiadomię.

— Śledźcie moje komunikaty w mediach społecznościowych. Jeśli pojawią się zakłócenia w internecie i przekazie satelitarnym, pozostanę z wami w kontakcie przez radio — dodawał. — Jesteśmy bardzo blisko ostatecznego zwycięstwa. Mam nadzieję jak najszybciej być z wami, abyśmy wspólnie odzyskali Iran i go odbudowali.

W pewnym sensie liczy, że będzie mógł znaleźć się w podobnej sytuacji jak poprzednik Chameneia nieżyjący już ajatollah Ruhollah Chomeini, który niemal pół wieku temu wrócił z wygnania we Francji, by przejąć władzę z rąk ojca Pahlawiego.

Jednak to nie masowe protesty, z jakimi Islamska Republika zmierzyła się w styczniu, lecz zagraniczna interwencja militarna stanowi dziś największe zagrożenie dla przetrwania rządu Iranu. Poparcie Pahlawiego dla takich działań przyniosło mu krytykę ze strony wielu Irańczyków, w tym przeciwników Islamskiej Republiki, którzy chcieliby zmian od wewnątrz i sprzeciwiają się otwartemu konfliktowi zbrojnemu. Brak jedności wśród irańskiej opozycji dodatkowo zaciemnia drogę Pahlawiego do władzy — kilka innych frakcji aktywnie próbuje podważyć jego roszczenia.

— Uważam, że Reza Pahlawi stał się osobą, która dzieli — mówi w rozmowie z „Newsweekiem” analityk Alireza Nader. — Kiedy go wspierałem, jego program polityczny wyglądał zupełnie inaczej. Obawiam się, że ruch wokół niego coraz bardziej się radykalizuje i przesuwa w stronę skrajnej prawicy, trafiając tylko do wąskiej części irańskiego społeczeństwa.

„Newsweek” zwrócił się do przedstawicieli Pahlawiego z prośbą o komentarz.

Obietnica szacunku dla wszystkich, czyli rywalizacja o władzę w Iranie

Wśród najaktywniejszych rywali Pahlawiego jest Narodowa Rada Irańskiego Ruchu Oporu kierowana przez grupę Ludowych Mudżahedinów (Organizacja Bojowników Ludowych Iranu, MEK). Od zaginięcia swojego męża w Iraku w 2003 r. grupą kieruje Maryam Radżawi. MEK ma długą historię skrajnie lewicowej partyzantki zarówno przeciwko rządom szacha, jak i Islamskiej Republiki, a podczas wojny iracko-irańskiej w latach 80. współpracowała nawet z ówczesnym prezydentem Iraku Saddamem Husajnem.

Obecnie MEK odrzuciła ideologię marksistowsko-leninowską i przedstawia się jako rozbudowana sieć operacyjna zdolna do ujawniania tajemnic państwowych i nadzorowania demokratycznej transformacji po upadku Islamskiej Republiki. Radżawi przedstawiła plan dziesięciu punktów na przeprowadzenie takiej transformacji tuż po rozpoczęciu ataków USA i Izraela 28 lutego.

Program zakłada likwidację irańskiego systemu władzy duchownych (velayat-e faqih) na rzecz świeckiej, demokratycznej republiki opartej na powszechnym prawie wyborczym, pluralizmie politycznym i pełnych swobodach obywatelskich: wolności słowa, zgromadzeń, prasy i religii. Proponuje też rozwiązanie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i innych formacji bezpieczeństwa oraz cenzury. Program obiecuje równość płci, autonomię mniejszości, niezależne sądownictwo, zniesienie kary śmierci, a także wspiera gospodarkę rynkową z zabezpieczeniem społecznym, ochroną środowiska i pokojową, nienuklearną politykę zagraniczną, opartą na „pokoju, współistnieniu i współpracy międzynarodowej oraz regionalnej”.

Reza Pahlawi i „jasny rozdział religii od państwa”

Pahlawi przedstawił własną demokratyczną wizję Iranu w wypowiedziach dla „Newsweeka” na początku stycznia. Przez kraj przetaczała się fala protestów, a brutalna odpowiedź władz skłoniła prezydenta Donalda Trumpa do gróźb militarnych i trzykrotnych prób negocjacji nuklearnych. Swoją wizję rozwinął także 1 marca w rozmowie z CBS News, w której podkreślił, że „nie ubiega się o urząd”, lecz chce być dla Iranu „liderem przejściowym”.

— Myślę, że dziś łączą nas cztery kluczowe zasady, które pozwalają nam wspólnie pracować nad osiągnięciem celu — powiedział Pahlawi. — Po pierwsze, nienaruszalność terytorialna Iranu. Po drugie, jasny rozdział religii od państwa, co jest warunkiem demokracji. Zapłaciliśmy już cenę, wiedząc, co oznacza życie pod dyktaturą religijną. Po trzecie, równość wszystkich obywateli wobec prawa i wolności jednostki. I co najważniejsze — proces demokratyczny, który pozwoli ludziom wybrać i zdecydować, jaki system rządów będzie w przyszłości.

Nie ma zgody wśród opozycji irańskiej

Wśród konkurentów pojawił się też w ostatnich miesiącach blok reprezentujący jedną z największych mniejszości etnicznych kraju — Koalicja Sił Politycznych Irańskiego Kurdystanu. W skład organizacji wchodzi pięć głównych ugrupowań kurdyjskich: Demokratyczna Partia Kurdystanu Irańskiego (PDKI), Partia Wolności Kurdystanu (PAK), Partia Wolnego Życia Kurdystanu (PJAK), Organizacja Walki Kurdystanu Irańskiego oraz Organizacja Pracujących Kurdystanu.

Każda z tych grup ma za sobą historię zbrojnej walki. PAK przyznała się do ataków na siły bezpieczeństwa w Iranie w styczniu, a w więc w szczytowym momencie ogólnokrajowych protestów. Irański rząd oskarża je o separatyzm w dążeniu do praw i autonomii Kurdów. Pahlawi również występował z podobną krytyką wobec tej nowej koalicji, co wywołało niechęć partii kurdyjskich i pogłębiło podziały w już i tak rozdrobnionej irańskiej opozycji.

— Uważam, że określanie nowej koalicji irańsko-kurdyjskiej przez Pahlawiego mianem „separatystów” jest rozczarowujące — mówi analityk Nader. — Po co ktoś miałby tworzyć koalicję z tak radykalnym ruchem?

Nader podkreśla, że to ostatecznie Irańczycy powinni sami wybrać lidera kraju po upadku Islamskiej Republiki, lecz jeśli zwycięży Pahlawi, powrót do autorytaryzmu wydaje się nieunikniony.

— Obawiam się, że jeśli Pahlawi zostanie „liderem przejściowym”, Iran nigdy nie doczeka się naprawdę wolnych wyborów — uważa Nader. — Jego „plan przejściowy” jest antydemokratyczny. Jak ktoś, kto chce być szachem, może jednocześnie pełnić rolę lidera przejściowego?

— To konflikt interesów. Uważam, że Pahlwvi i jego grupa zamierzają wykorzystać rolę lidera przejściowego jako próbę przejęcia władzy, przy czym sam Pahlawi pełniłby raczej funkcję symboliczną — dzieli się obawami Nader.

Islamska Republika walczy dalej

Najpoważniejszą przeszkodą dla wszelkich prób przejęcia władzy w Iranie pozostaje konsekwencja Islamskiej Republiki, która trwa nawet w obliczu największego dotychczasowego zagrożenia dla swojego istnienia.

Dzięki szybkiemu powołaniu tymczasowej Rady Przywódczej (w skad której wszedł ajatollah Alireza Arafi, prezydent oraz prezesa Sądu Najwyższego), a następnie przejęcia władzy przez Modżtabę Chameneia Iran z determinacją walczy o utrzymanie kontroli i dowodzenia, jednocześnie kontynuując ataki rakietowe i dronowe na Izrael oraz bazy amerykańskie w regionie. Trump twierdzi, że czołowi urzędnicy, w tym członkowie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), próbują zawrzeć układ z Waszyngtonem, jednak żaden z najważniejszych przedstawicieli nie przeszedł dotąd publicznie na stronę przeciwną.

Zorganizowana reakcja Iranu na eliminację swojego przywódcy oraz licznych starszych dowódców IRGC wyraźnie kontrastuje z ciągłymi sporami wewnątrz głównych frakcji irańskiej opozycji.

— Irańska opozycja nie ma efektywnego przywództwa, zdolności organizacyjnych, zasobów finansowych ani wspólnej wizji Iranu po Islamskiej Republice — ocenia w rozmowie z „Newsweekiem” Ali Alfoneh, starszy analityk w Arab Gulf States Institute. — Aspirujący liderzy częściej walczą między sobą niż z samym reżimem.

— Ta dynamika jest szczególnie widoczna w ostatnim konflikcie między Rezą Pahlawim, byłym następcą tronu na wygnaniu, a organizacją Mojahedin-e Khalq, jak i partiami politycznymi reprezentującymi Kurdów z Iranu — dodaje Alfoneh. — Szczególnie ugrupowania kurdyjskie zirytowały się tym, co postrzegają jako pośrednią groźbę Pahlawiego, że po obaleniu reżimu użyje armii irańskiej do tłumienia separatyzmu.

Alfoneh zauważa również, że Pahlawi „nie zdołał nawiązać znaczących relacji z lojalną opozycją Islamskiej Republiki — reformistami, których monarchiści często atakują ostrzej niż twardogłowych”.

Iran nie chce „decyzji z zewnątrz”

Stanowisko irańskiego obozu reformistycznego, do którego należy m.in. prezydent Iranu Masud Pezeszkian, może zdecydować o najbliższej przyszłości kraju. Jednak niewiele wskazuje na jakiekolwiek porozumienie między tą grupą a Pahlawim, który nadal przedstawia się jako główny inicjator „Rewolucji Lwa i Słońca”, która jednak wciąż nie zmaterializowała się w kraju. — Choć tego typu napięcia nie są niczym niezwykłym w środowisku emigracyjnym — zauważa Alfoneh — osłabiają one całą opozycję i dają reżimowi okazję do przedstawiania jej jako podzielonej i politycznie niedojrzałej.

Pomimo wizerunku publicznego Pahlawiego Arash Azizi, badacz i wykładowca Uniwersytetu Yale, uznaje, że „nie dysponuje on żadną poważną organizacją nawet poza Iranem, nie mówiąc już o zapleczu w kraju”.

— Politycznie jest mocno dzielący, a jego obóz skupia wiele energii na atakowaniu innych wśród irańskiej opozycji — ocenia Azizi w rozmowie z „Newsweekiem”. — Owszem, udało im się zyskać spore poparcie wśród Irańczyków, ale nigdy nie było jasne, jak zamierzają przekuć to poparcie na realne efekty polityczne. Ich pomysł na zmianę opierał się, jak się wydaje, na ataku USA i Izraela na Iran, ale co potem?

— Zapowiada, że wkrótce wezwie Irańczyków, by „dokończyli dzieła”, ale nie jest jasne, jak zamierza sprawić, by niezorganizowane masy w Iranie pokonały reżim — mówi Azizi. — Być może liczy na dalsze zniszczenie kraju i jego przywództwa, które stworzy próżnię, jaką mógłby wypełnić. Ale nawet wtedy nie widzę na to szans. Myślę, że jest bardzo mało prawdopodobne, by znalazł drogę do władzy w Iranie.

Azizi uważa, że jedynie MEK i niektóre frakcje kurdyjskie posiadają „jakikolwiek poziom organizacji” wśród irańskiej opozycji, choć żadna z nich „nie prezentuje powagi, która mogłaby uczynić z nich realną alternatywę dla reżimu”.

Wśród pozostałości irańskiego rządu są natomiast aktorzy zainteresowani konsolidacją władzy, lecz, jak twierdzi Azizi, takie działania raczej przyjmą formę politycznych rozgrywek wewnątrz systemu, a nie próby przejęcia władzy z pomocą zagraniczną.

— W samym reżimie irańskim jest wielu gotowych do działania — powiedział Azizi — ale zamiast przewrotu zapewne wybiorą konstytucyjną lub w miarę uporządkowaną drogę do przejęcia władzy.

Mostafa Najafi, teherański analityk ds. bezpieczeństwa, również powątpiewa w zdolność opozycji do wykorzystania obecnego kryzysu.

— Osoby takie jak Reza Pahlawi i Maryam Radżawi od lat próbują przedstawiać się jako realne alternatywy polityczne — mówi w rozmowie z „Newsweekiem”. — Jednak… rzeczywistość wewnątrz Iranu pokazuje, że żadna z tych postaci nie dysponuje zorganizowanym ani znaczącym zapleczem społecznym… Ich widoczność polityczna jest w dużej mierze efektem mediów zagranicznych, a nie odzwierciedleniem krajowych zdolności mobilizacyjnych.

— Podobnie koalicje czy frakcje próbujące zyskać na znaczeniu podczas okresów niepokojów nie mają koniecznie realnego wpływu społecznego w kraju — dodaje Najafi. — Panuje szeroki konsensus co do sprzeciwu wobec obcej interwencji i obrony suwerenności narodowej. Aktorzy polityczni postrzegani jako powiązani lub zależni od sił zagranicznych napotykają poważne przeszkody w budowaniu krajowej wiarygodności.

Zapytany o możliwość porozumienia z Trumpem Najafi odpowiada, że „doświadczenie historyczne sugeruje, iż w sprawach suwerenności i bezpieczeństwa narodowego istnieje silny instytucjonalny konsensus… przeciwko podejmowaniu decyzji pod naciskiem z zewnątrz”.

— Każde ewentualne zaangażowanie dyplomatyczne — jeśli w ogóle do niego dojdzie — będzie wynikać z długoterminowych kalkulacji strategicznych, a nie z krótkoterminowego targowania się w kryzysie — powiedział Najafi.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Zrobił nam to Kaczyński. Nie można wykluczyć dyskusji o płaskiej ziemi [OPINIA]

Zrobił nam to Kaczyński. Nie można wykluczyć dyskusji o płaskiej ziemi [OPINIA]

Co przeżywają kobiety po rozstaniu z przemocowcem? Te historie rzadko się opowiada

Co przeżywają kobiety po rozstaniu z przemocowcem? Te historie rzadko się opowiada

„Efekty są spektakularne”. Nowoczesne sposoby na chrapanie i bezdech senny

„Efekty są spektakularne”. Nowoczesne sposoby na chrapanie i bezdech senny

Wrogowie Czarnka w PiS szukają haków? „Nie jest dokładnie sprawdzony”

Wrogowie Czarnka w PiS szukają haków? „Nie jest dokładnie sprawdzony”

Już w październiku wiedziałam, że to film roku. Zwycięzca Oscarów mógł być tylko jeden [RECENZJA]

Już w październiku wiedziałam, że to film roku. Zwycięzca Oscarów mógł być tylko jeden [RECENZJA]

Joanna ma 30 lat i jeden cel: do czterdziestki oszczędzić 1,5 mln. Idzie jej świetnie

Joanna ma 30 lat i jeden cel: do czterdziestki oszczędzić 1,5 mln. Idzie jej świetnie

Kaczyński testuje plan „maślarzy”. Jeśli się nie uda, wymieni Czarnka

Kaczyński testuje plan „maślarzy”. Jeśli się nie uda, wymieni Czarnka

„Przeraża mnie pośmiertny bezwład Europy”. Habermas ostrzegał już 20 lat temu

„Przeraża mnie pośmiertny bezwład Europy”. Habermas ostrzegał już 20 lat temu

Ten atak to jeden z najtragiczniejszych błędów USA. Ale nie pierwszy

Ten atak to jeden z najtragiczniejszych błędów USA. Ale nie pierwszy

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Kursy walut 16 marca 2026. Po ile dolar, euro, frank i funt? – Biznes Wprost

Kursy walut 16 marca 2026. Po ile dolar, euro, frank i funt? – Biznes Wprost

16 marca, 2026
W Polsce się nimi zajadamy. Odkryto, że w liściach kumulują leki

W Polsce się nimi zajadamy. Odkryto, że w liściach kumulują leki

16 marca, 2026
Szczątki w lesie. Żandarmeria potwierdza: „Obiekt wojskowy”

Szczątki w lesie. Żandarmeria potwierdza: „Obiekt wojskowy”

16 marca, 2026
Wielka Brytania. Epidemia zapalenia opon mózgowych na Uniwersytecie Kent

Wielka Brytania. Epidemia zapalenia opon mózgowych na Uniwersytecie Kent

16 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Program SAFE. PiS krytykuje plany rządu Donalda Tuska

Program SAFE. PiS krytykuje plany rządu Donalda Tuska

16 marca, 2026
Zrobił nam to Kaczyński. Nie można wykluczyć dyskusji o płaskiej ziemi [OPINIA]

Zrobił nam to Kaczyński. Nie można wykluczyć dyskusji o płaskiej ziemi [OPINIA]

16 marca, 2026
Opłaty za pochówki mocno w górę we Wrocławiu. Nawet o 67 proc. – Biznes Wprost

Opłaty za pochówki mocno w górę we Wrocławiu. Nawet o 67 proc. – Biznes Wprost

16 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.