Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
„Polska, Polska! Weto, weto!”. Varga: duch Sicińskiego nawiedził Pałac Prezydencki

„Polska, Polska! Weto, weto!”. Varga: duch Sicińskiego nawiedził Pałac Prezydencki

20 marca, 2026
Iran. Hegseth zapowiada najintensywniejsze ataki. Wzywa do podziękowań

Iran. Hegseth zapowiada najintensywniejsze ataki. Wzywa do podziękowań

20 marca, 2026
Ekstradycja rosyjskiego archeologa. Kreml: Musimy zrobić wszystko, aby mu pomóc

Ekstradycja rosyjskiego archeologa. Kreml: Musimy zrobić wszystko, aby mu pomóc

20 marca, 2026
Iran – USA. Nagła deklaracja Donalda Trumpa. „Nie wysyłam wojsk”

Iran – USA. Nagła deklaracja Donalda Trumpa. „Nie wysyłam wojsk”

20 marca, 2026
Chile. Polski turysta zapalił papierosa w parku narodowym. Zapłaci wysoką karę

Chile. Polski turysta zapalił papierosa w parku narodowym. Zapłaci wysoką karę

20 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • „Polska, Polska! Weto, weto!”. Varga: duch Sicińskiego nawiedził Pałac Prezydencki
  • Iran. Hegseth zapowiada najintensywniejsze ataki. Wzywa do podziękowań
  • Ekstradycja rosyjskiego archeologa. Kreml: Musimy zrobić wszystko, aby mu pomóc
  • Iran – USA. Nagła deklaracja Donalda Trumpa. „Nie wysyłam wojsk”
  • Chile. Polski turysta zapalił papierosa w parku narodowym. Zapłaci wysoką karę
  • Losowanie w czwartek, 19 marca. Wyniki Lotto i Lotto Plus – Biznes Wprost
  • Węgry wesprą USA w Zatoce Perskiej? Deklaracja bliskiego człowieka Orbana
  • Czerwony pojemnik na śmieci. Mieszkańcy zachwyceni – Biznes Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Co robiły kobiety w rzymskich obozach? Nowe odkrycia wywołały ostry spór
Co robiły kobiety w rzymskich obozach? Nowe odkrycia wywołały ostry spór
Aktualności

Co robiły kobiety w rzymskich obozach? Nowe odkrycia wywołały ostry spór

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości10 stycznia, 2026

Czy przedmioty znajdowane w rzymskich obozach — jak biżuteria i flakony na pachnidła — rzeczywiście należały do żon legionistów tam stacjonujących? Kiedy australijska archeolożka zakwestionowała tezę o tym, że legioniści nie mieli żon, jej badania poddano krytyce. Ale temat nie ucichł. Wręcz przeciwnie.

Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Newsweek: Świątecznym marzeniem każdego żołnierza jest przepustka do domu, ale w starożytnym Rzymie legionista nie jechał do żony, bo nie mógł jej mieć?

Prof. Agnieszka Tomas: — Badacze przypuszczają, że zakaz ożenku wydał August, który przekształcił armię rzymską w armię zawodową. Nie zachowało się jednak żadne źródło, które informowałoby o tym wprost. Brak też prawnych regulacji dotyczących kar za jego łamanie, a tak było np. w przypadku opuszczenia obozu bez zezwolenia, karanego śmiercią. Tymczasem w rzymskich źródłach nie ma wzmianek o żołnierzach, którzy zawarli związek wbrew zakazowi. Być może wynika to z samej natury małżeństwa w Rzymie, gdzie wspólne zamieszkanie dwojga ludzi posiadających prawo do ożenku, poprzedzone określoną ceremonią, w zasadzie równało się z zawarciem małżeństwa. Żołnierz nie mógł mieszkać ze swoją wybranką i tego warunku spełnić nie mógł. Dlatego wydaje mi się, że takiego zakazu wcale nie było — po prostu żołnierze nie mieli pełnej zdolności prawnej do zawarcia małżeństwa, a to oznacza jedynie pewne ograniczenia. I okazuje się, że w obozach bywały kobiety, a nawet mogły tam mieszkać, czego dowodzą nowe odkrycia archeologiczne.

I dlatego naukowcy ponownie przyjrzeli się tej kwestii?

— Tak, dyskusja na ten temat jest długa, ale mocniej rozwinęła się ponad 10 lat temu, w wyniku badań opublikowanych przez australijską archeolożkę Penelope Allison. Poddała ona analizie forty oddziałów pomocniczych w Germanii. Okazało się, że było tam mnóstwo drobnych przedmiotów, które mogły świadczyć o obecności kobiet — na przykład biżuterii czy flakonów na pachnidła. Te badania, choć zostały poddane później krytyce, otworzyły dyskusję, a przede wszystkim stały się inspiracją do badań nad rolą kobiet żyjących przy obozach i w rejonach przygranicznych.

Mogły być to żony żołnierzy stacjonujących w tych fortach?

— Zwykli żołnierze (nie oficerowie) nie mieli możliwości mieszkania ze swoimi wybrankami. Ponadto oddziały w fortach składały się z mężczyzn, którzy najczęściej nie mieli obywatelstwa rzymskiego, czyli tak zwanych peregrynów. Służba w armii, trwająca zwykle około 20 lat, dawała im szansę na uzyskanie obywatelstwa, które poświadczano specjalnym dokumentem, tzw. dyplomem wojskowym. Wtedy mogli założyć rodzinę, a jeśli kobieta miała prawo do zawarcia małżeństwa, to ich dzieci rodziły się już jako Rzymianie. To musiało być wielkie marzenie rekrutów decydujących się na służbę w armii.

Czyli partnerka w czasie służby po prostu im się nie opłacała…

— Ale nie zawsze tak było, ponieważ cesarze te regulacje zmieniali. Początkowo związki nieformalne nie mogły być traktowane jako małżeństwa, dopóki żołnierz służby nie zakończył. A jeśli miał dzieci, nie mógł też przekazać im swojego majątku. Ale już około połowy I w. prawdopodobnie cesarz Klaudiusz zezwolił czynnym żołnierzom na ustanowienie spadkobierców. Pojawiają się dyplomy wojskowe, w których uznany jest związek żołnierza, a ich dzieci także otrzymują status obywateli. Natomiast około 140 r. w dyplomach weteran otrzymywał obywatelstwo i prawo do związku z wybranką, ale uznawano wyłącznie te dzieci, które wymienione są z imienia w dokumencie. Oznacza to, że żołnierze nie tylko musieli mieć de facto rodziny w trakcie służby, ale prawdopodobnie mieli dzieci z różnych związków. Sprawę komplikowało również to, że czasem rekrutem zostawał człowiek, który już miał rodzinę.

I to wyjaśnia, skąd się wzięły w fortach przęśliki czy pierścionki?

— Częściowo. Dzieci wymieniane w dyplomach to dowód na to, że żołnierze mieli rodziny jeszcze w trakcie służby, ale to nie oznacza, że mieszkali z nimi na co dzień w bazach wojskowych. Tak naprawdę nie wiemy, czy te przedmioty były rzeczywiście pozostawione, czy zgubione przez kobiety, czy też zostały przyniesione przez żołnierzy, na przykład jako łupy albo jako przedmioty, które miały być upominkami dla kobiet mieszkających poza obozem, a mogły to być zarówno konkubiny, jak i córki, siostry, a nawet niewolnice. Poza tym w bazach wojskowych mogły przebywać żony dowódców, ponieważ dowódca był arystokratą i mógł mieć legalnie żonę. Znamy korespondencję między dwiema żonami dowódców znalezioną w forcie Vindolanda na południe od Wału Hadriana, w której panie zapraszały się na urodziny.

Miały też służbę i niewolników złożoną z kobiet?

— Na pewno, i to właśnie jest kolejna grupa, która mogła pozostawić w obozach przedmioty, które identyfikujemy jako należące do kobiet. Ta sama żona dowódcy — Suplicja Lepidina — pozostawiła po sobie piękne buty. Ze względu na podmokły teren, gdzie nie rozwijają się bakterie — w forcie Vindolanda zachowały się przedmioty ze skóry i drewna. Na terenie domu dowódcy, czyli pretorium, znaleziono zarówno luksusowe obuwie żony dowódcy, jak i buty dzieci.

W forcie rodziły się dzieci?

— Możliwe, choć bezpośrednie dowody pochodzą z innego stanowiska. W jednym z obozów archeolodzy odnaleźli szczątki płodu pochowanego pod podłogą baraku. Chowanie płodów i noworodków zmarłych po urodzeniu w obrębie domu nie jest niczym niespotykanym w kulturze rzymskiej, ponieważ śmiertelność wśród dzieci wynosiła 50-60 proc. Jednak takie znalezisko na terenie bazy wojskowej bez wątpienia wskazuje na obecność kobiety, w dodatku pozostającej w bliskich relacjach z żołnierzem. I to jest najmocniejszy dowód na to, że czasami wojskowi mogli mieć przy sobie partnerki, choć zapewne dotyczy to uprzywilejowanej grupy, np. niektórych centurionów.

Żony zwykłych żołnierzy nie mogły zamieszkać w baraku swojego męża? 20 lat służby to strasznie długa rozłąka…

— Na skalę masową sobie tego nie wyobrażam. Według obecnej wiedzy o warunkach życia w obozach nie ma takiej możliwości. Pomieszczenia baraków były ciasne i nawet jeśli połowa żołnierzy była oddelegowana gdzie indziej, w takim baraku nie było miejsca dla kobiety. Drugą kwestią jest dyscyplina wojskowa, która wykluczała wydawanie częstych przepustek, więc trudno wyobrazić sobie, że zastąpiłaby ją obecność żon w obozie. Trzecia sprawa — to kwestia wyżywienia. Żołnierze otrzymywali przydziały żywności i sami sobie gotowali, a w takim przypadku musieliby zadbać o przydział dla rodziny. Tymczasem mieli wiele zajęć w ciągu dnia, nawet w czasie pokoju. Zwyczajnie na rodzinę i biegające wokół dzieci nie byłoby czasu. Dlatego obecność kobiet w przypadku armii rzymskiej to moim zdaniem rzadka okoliczność i tylko dla uprzywilejowanych.

W armii rzymskiej w szczytowym momencie było 360 tys. żołnierzy. Żyli w celibacie? Uprawiali miłość homoseksualną jak Grecy?

— Ani jedno, ani drugie. Relacji homoseksualnych nie można wykluczyć — wszak cesarz Hadrian był homoseksualistą i swego czasu dowódcą armii. Istotniejszą sprawą była pasywna rola w takim związku, która była hańbiąca dla Rzymianina i żołnierza. Można założyć, że tego rodzaju relacje między żołnierzami byłyby źle widziane, bo upokarzałyby społecznie jednego z partnerów. Ale żołnierze w celibacie nie żyli. Mogli mieć konkubiny, nawet jeśli nie mieszkali z nimi pod jednym dachem, a także niewolników. Partnerki mieszkały po prostu w osiedlach przyobozowych, a fakt, że nie były prawowitymi żonami, nie miał wpływu na uczucia, jakimi mogła darzyć się para. Znamy inskrypcje nagrobne, w których czynny żołnierz określa zmarłą kobietę jako „carrissima coniux”, czyli najdroższa żona. Pozostaje odrębną kwestią, czy chodzi o pełnoprawną żonę, czy żołnierz nazwał ją tak, aby oddać jej szacunek.

Osiedla przyobozowe pełne konkubin z dziećmi — brzmi ciekawie!

— Osiedla powstające przy obozach nierzadko stawały się sporymi miastami. Na przykład przy obozie w Carnuntum w dzisiejszej Austrii, położonym na Bursztynowym Szlaku. Ale niezależnie od wielkości odgrywały szalenie ważną rolę. Mieszkali w nich usługodawcy, rzemieślnicy czy kupcy. Żołnierze dostawali przydziały żywności nie tylko z cesarskich dostaw. Handlowcy sprowadzali towary z daleka, reprezentując bogate rodziny rzymskie, które czerpały z tego nieprawdopodobne zyski. Mieszkańcy osiedli żyli z armii, odpowiadając na jej bieżące potrzeby. Również z prostytucji.

Była powszechnym procederem?

— Kwestia prostytucji w Rzymie nie jest prosta. Oczywiście większość nie robiła tego dobrowolnie, ale były też takie kobiety, które robiły to z własnej woli i przyjęły to jako swój zawód. Prostytucja była opodatkowana i w wyjątkowych sytuacjach podatek mogli ściągać żołnierze, o czym wiemy z tekstu inskrypcji odkrytej w Chersonezie Taurdydzkim na terenie dzisiejszego Krymu.

Druga grupa pracownic seksualnych to niewolnice w domach publicznych lub w tawernach. W starożytnym Rzymie właściciel tawerny mógł sprzedawać posiłki, a przy okazji usługi, w tym usługę seksualną niewolnicy, która przyjmowała na zapleczu takiego przybytku. Z pewnością takie tawerny były także w osiedlach przyobozowych. Wiemy też, że w trakcie kampanii wojennych dowódca mógł odprawić prostytutki, aby zapanować nad armią, jak zrobił to Scipio Aemilianus pod Numancją.

Pewnie mogli też „wyszumieć się” podczas wyprawy wojennej. Zdarzały się wojenne gwałty?

— To było bez wątpienia narzędzie wojny. Podbój wiązał się z przemocą, a gwałt był elementem aktu pokonania. Czasem mogło mieć ono wymiar symboliczny, jak w przypadku historii córek Boudiki, żony wodza brytyjskich Icenów, które zostały zgwałcone przez żołnierzy rzymskich, a w kulturze Icenów gwałt oznaczał brak możliwości zamążpójścia. W przypadku córek wodza był to koniec panowania rodu. Czyn ten doprowadził do wielkiego powstania w Brytanii. Oczywiście podczas wojen brano jeńców, kobiety, mężczyzn, jak i dzieci. W obszarze przygranicznym mogli trafiać do osiedli przyobozowych. Ale czasem z takich sytuacji wynikało coś więcej. Znamy takie epitafia, w których żołnierz ma za żonę swoją wyzwolenicę, czyli byłą niewolnicę.

Czynnym żołnierzom w końcu dano prawo do zawierania małżeństw?

— Wydaje się, że taka zmiana mogła zachodzić stopniowo od końca II wieku i znacząco ulec zmianie w czasach kryzysu III wieku. Z końca II w. pochodzi przekaz Herodiana piszącego po grecku. Pisze on, że cesarz Septymiusz Sewer nadał przywileje żołnierzom, w tym prawo — i tu użył greckiego słowa — wspólnego zamieszkiwania z kobietą. Niestety trudno je jednoznacznie odnieść do prawa rzymskiego i nie wiemy, czy chodziło o prawo do małżeństwa, czy wspólnego zamieszkania. Natomiast pewne jest, że od połowy III w. nastąpił wielki kryzys spotęgowany atakami barbarzyńców na obszary przygraniczne, podczas których cywile chronili się w murach baz wojskowych. Dalsze reformy armii, które podzieliły jednostki, zwalniając miejsce w bazach, doprowadziły w rezultacie do transformacji obozów legionowych w późnoantyczne miasta, a obecność kobiet w nich stała się naturalna. Taki proces obserwujemy w Novae, gdzie prowadzę badania ze swoim zespołem.

Prof. Agnieszka Tomas pracuje w Katedrze Archeologii Barbaricum i Prowincji Rzymskich UW. Kieruje ekspedycją w rzymskim obozie legionowym w Novae (Bułgaria)

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
3

11.01.2026

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

„Polska, Polska! Weto, weto!”. Varga: duch Sicińskiego nawiedził Pałac Prezydencki

„Polska, Polska! Weto, weto!”. Varga: duch Sicińskiego nawiedził Pałac Prezydencki

Poważna eskalacja w wojnie z Iranem. Donald Trump się przestraszył [ANALIZA]

Poważna eskalacja w wojnie z Iranem. Donald Trump się przestraszył [ANALIZA]

Pierworodny, najstarszy, najmocniej obciążony. Prawda o pierwszym synu

Pierworodny, najstarszy, najmocniej obciążony. Prawda o pierwszym synu

„Można dostać w twarz”. PiS otwiera się na młodych [KULISY]

„Można dostać w twarz”. PiS otwiera się na młodych [KULISY]

„Tykająca bomba” w Białym Domu. Pam Bondi może poważnie zaszkodzić Trumpowi

„Tykająca bomba” w Białym Domu. Pam Bondi może poważnie zaszkodzić Trumpowi

Majmurek: Przemysław Czarnek nie spiął partii. PiS wciąż rozsadzają wewnętrzne wojny

Majmurek: Przemysław Czarnek nie spiął partii. PiS wciąż rozsadzają wewnętrzne wojny

Architekci cyfrowej sprawiedliwości. Jak Piotr i Jakub stworzyli LokalnyTop i w pół roku odmienili losy 200 polskich firm

Architekci cyfrowej sprawiedliwości. Jak Piotr i Jakub stworzyli LokalnyTop i w pół roku odmienili losy 200 polskich firm

Finlandia jest najszczęśliwszym krajem świata. Ale ma to swoje wady

Finlandia jest najszczęśliwszym krajem świata. Ale ma to swoje wady

Jean-Michel Basquiat – błyskawiczny wzlot i mroczny upadek ikony sztuki.

Jean-Michel Basquiat – błyskawiczny wzlot i mroczny upadek ikony sztuki.

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Iran. Hegseth zapowiada najintensywniejsze ataki. Wzywa do podziękowań

Iran. Hegseth zapowiada najintensywniejsze ataki. Wzywa do podziękowań

20 marca, 2026
Ekstradycja rosyjskiego archeologa. Kreml: Musimy zrobić wszystko, aby mu pomóc

Ekstradycja rosyjskiego archeologa. Kreml: Musimy zrobić wszystko, aby mu pomóc

20 marca, 2026
Iran – USA. Nagła deklaracja Donalda Trumpa. „Nie wysyłam wojsk”

Iran – USA. Nagła deklaracja Donalda Trumpa. „Nie wysyłam wojsk”

20 marca, 2026
Chile. Polski turysta zapalił papierosa w parku narodowym. Zapłaci wysoką karę

Chile. Polski turysta zapalił papierosa w parku narodowym. Zapłaci wysoką karę

20 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Losowanie w czwartek, 19 marca. Wyniki Lotto i Lotto Plus – Biznes Wprost

Losowanie w czwartek, 19 marca. Wyniki Lotto i Lotto Plus – Biznes Wprost

20 marca, 2026
Węgry wesprą USA w Zatoce Perskiej? Deklaracja bliskiego człowieka Orbana

Węgry wesprą USA w Zatoce Perskiej? Deklaracja bliskiego człowieka Orbana

20 marca, 2026
Czerwony pojemnik na śmieci. Mieszkańcy zachwyceni – Biznes Wprost

Czerwony pojemnik na śmieci. Mieszkańcy zachwyceni – Biznes Wprost

19 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.